Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bezżenność kapłanów (+słowo o małżeństwach)
#1
Hej,

Eliahu przekonał mnie do założenia osobnego posta. 

Jestem tu nowa więc krótko się przedstawię: nazywam się Ola, mam 24 lata, jestem prawie absolwentką uczelni krakowskiej (przed obroną pracy).
Spodobała mi się Akte od Nerona w Quo Vadis więc taki mam zwykle nick na forach.
Wywodzę się z rodziny katolickiej, od paru lat zgłębiam Pismo ale jak na razie przeczytałam tylko NT i Pięcioksiąg.
Tradycyjnie w wakacje zabieram się intensywniej za czytanie Pisma.
Nie mam zbyt dużej wiedzy, zawsze miałam dużą wiarę.
Nadal wierzę ale z tego co piszę pewnie wynika coś innego. Mam kryzys ale nie osądzajmy!
Jestem w związku z muzułmaninem więc coś tam o religii rozmawiamy, często daję mu jakiś fragment Pisma do przeczytania i do dyskusji


Czy ten fragment (w sumie można byłoby włączyć do tego jeszcze wcześniejszy fragment z 1 Kor 7 o małżeństwach chrześcijańskich) nie uzasadnia bezżeństwa kapłanów? 
Wprawdzie komentarz katolicki (edycja św. Pawła) nie wspomina tutaj o kapłanach ale czy nie można by tego fragmentu do tego odnieść?

Hm, Paweł pisze wyraźnie "przy obecnych utrapieniach". Może chodzi o prześladowania (chyba wtedy jeszcze nie) a może o rozpustę ludzi w Koryncie albo o to że 2/3 społeczeństwa korynckiego była niewolnikami.. 
W sumie to mało istotne ale zastanowiło mnie.

Przy okazji: być może prawdą jest że lepiej nie wychodzić za mąż i równocześnie nie pożądać  jednak takie społeczeństwo zmierzałoby do unicestwienia (chyba że zaleją nas muzułmanie Tongue ale wtedy chrześcijanie biblijni przeminą ). a więc ze względu na naszą pożądliwość i żeby nie było rozpusty małżeństwo nie jest grzechem. 

A jak wy odczytujecie ten fragment i jakie macie przemyślenia o małżeństwie?

Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. 26 Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. 27 Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! 28 Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. 29 Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, 30 a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; 31 ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. 32 Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. 33 Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. 34 I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. 35 Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. 36 Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! 37 Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. 38 Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia. 39 Żona związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może poślubić kogo chce, byleby w Panu. 40 Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego.
Odpowiedz
#2
Jeśli uznamy, że odpowiednikami katolickich kapłanów są biblijni biskupi, to ja bym raczej na podstawie tego fragmentu oraz 1 Tm 3,2-5 wysnuł raczej wniosek, że jeśli już, to bezżenni powinni być wszyscy oprócz nich.

Zresztą cały status katolickiego kapłana nie ma podstawy biblijnej, więc ciężko odnieść do nich jakikolwiek fragment. W Nowym Przymierzu kapłanami są wszyscy chrześcijanie.

A jeśli chodzi o sam ten fragment, to tu nie ma nic zaskakującego. Osoba nieżonata, niezamężna, niedzieciata nie musi troszczyć się o rodzinę i więcej poświęcić dla ewangelii. Paweł pisze, że jeśli ktoś nie odczuwa potrzeby związania się z kimś, to niech tego nie robi, bo wyjdzie to na dobre.
Odpowiedz
#3
Zgadzam się z Orish'em, tylko jeszcze dodam, że pierwsi chrześcijanie, zdaje się, gorąco wierzyli, że powrót Jezusa/koniec świata ma nastąpiś już za chwilę w tym pokoleniu.
W takiej perspektywie śluby itd przestawały być już takie ważne.
Odpowiedz
#4
To prawda, bezżeństwo kapłanów było związane z tym żeby ziemia nie przechodziła na ich dzieci..
I tak, wcześni chrześcijanie myśleli że świat się lada chwila skończy.

Kościół podaje Mt na uzasadnienie celibatu
"Rzekli Mu uczniowie: «Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić». 11 Lecz On im odpowiedział: «Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym to jest dane. 12 Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje!» "

Co do Tymoteusza to kościół mówi że zalecenia św. Pawła mają podobny charakter jak na przykład te mówiące o nakrywaniu głowy (1 Kor 11), to znaczy związane są z ówczesnymi obyczajami i normami (dla Żydów celibat był czymś niezwykle trudnym do pojęcia). Dodajmy jeszcze, że w przytoczonym tekście jest mowa o jednej żonie. Wcale nie znaczy to, że kapłan musi ją mieć. http://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/80b9e

Ja już naprawdę nie wiem co nas obowiązuje a co nie z listów Pawła.. (confused)
Odpowiedz
#5
W Tymoteusza jest podane uzasadnienie tego zalecenia. Nie ma nic wspólnego z obyczajami, tylko z kompetencjami kandydata.
Odpowiedz
#6
Dzięki za odpowiedź Smile w sumie chyba masz rację
Odpowiedz
#7
Cytat:akte1991

Ja już naprawdę nie wiem co nas obowiązuje a co nie z listów Pawła.. (confused)


Najprostsza odpowiedź z możliwych:

Wszystko nas obowiązujeWink
Odpowiedz
#8
Była rozmowa o małżeństwie w innym wątku i coś nagrałem na ten temat, więc wklejam tutaj aby nie robić offtopic'u.


Odpowiedz
#9
Tak narzekasz Eliahu, że ludzie nadali nieprawdziwe znaczenie słowu "faryzeusze", a sam robisz to samo z purytanami ;-)
Odpowiedz
#10
Oczywiście, purytanie byli konkretnym ruchem religijnym itd, ale ja użyłem tego słowa w znaczeniu "ludzie o wysokich standardach moralnych", zresztą takie jest potoczne znaczenie.
Z kolei chrześcijanie, za Nowym Testamentem, nadali słowu faryzeusz znaczenie "obłudnik hipokryta, kłamca". Very nice.

Widzisz różnicę między użyciem słowa 'chrześcijanin' w znaczeniu "człowiek kierujący się miłością bliźniego", a użyciem go w znaczeniu "idiota, imbecyl"? No właśnie. Ja też.
Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości