Ankieta: W jakim języku powinien Martin publikować swoje twory?
Ankieta jest zamknięta.
Po polsku. Polski ma priorytet. Bo szkoda nie wyrzystywać tego potencjału co już jest.
0%
0 0%
Po polsku, ale dodawać coraz więcej in English. Żaden język nie ma priorytetu.
36.36%
4 36.36%
In English głównie i dużo rozmaitości. Siać wszędzie, bo nigdy nie wiadomo co wyrośnie.
54.55%
6 54.55%
English i tylko pod God Ain't Idiot. Tylko to, co się wiąże z tematyką. Żeby nie rozpraszać sił.
9.09%
1 9.09%
Razem 11 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Quo vadis, Martin?
#11
Ogólnie zgadzam się z komentarzami, więc już nie muszę się produkować i powtarzać podobnych słów. Po przeczytaniu i obejrzeniu twoich rozważań oraz filmiku i FAQa na GAI'uWink)) widzę, że wszędzie sam sobie odpowiadasz: chcę działać po angielsku! Yo! Działaj, działaj! (Myślę, że nie masz się co obawiać rozpraszania energii na różne działania - prąd życia popłynie we właściwą stronę i odsunie cię od rzeczy zbędnych)

A i przyjemnie popatrzeć jak twój urok osobisty i iskra boża tak samo promieniują po angielsku! I przyjemnie się też słucha. Nawet nowy obraz w tle (jako symbol czegoś Nowego?Smile sprawdza się idealnie - to tak btw. Aż mnie ciekawi jak będzie się rozwijał zasięg po angielsku i jakie będą responce i feedback - toż to cały świat stoi otworem!Big Grin Jestem dobrej myśli i trzymam kciuki!

(Teraz wyobraziłem sobie jeszcze, że ktoś, kiedyś, będzie robił do twoich filmików polskie napisyWink))
Odpowiedz
#12
I tak zrobisz jak chcesz. Po jaką cholerę pytasz?Wink
Pytaj Boga

Gdzie kucharek 6 nie ma co żryć
Otwieraj oczy, czy po węgiersku, czy po francusku, czy po wietnamsku, jaka to różnica? Nawet dla jednej osoby warto.
Jak ma dojść to dojdzie, a jak nie to nie.
Odpowiedz
#13
I think English is the right direction.
Odpowiedz
#14
I will try to write my answer in English. I think an idea of trying to make lectures in English language is very good. Even if we - your listeners - don't have enough words to express everything in foreign language. It would extent the range of modern christian thoughts as well could be nice - spended time. Of course spended on learning unknown words.  Wink The problem is - how will look the process of gaining new members?
Greetings
Odpowiedz
#15
(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): I tak zrobisz jak chcesz. Po jaką cholerę pytasz?Wink
Pytaj Boga

To już zrobiłem. Teraz chcę wiedzieć co ludzie mówią. Oni też przecież pytają Boga. Każdy głos wnosi nowe rzeczy. No, prawie każdy.

(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): Nawet dla jednej osoby warto.
Jak ma dojść to dojdzie, a jak nie to nie.

No właśnie nie warto - ze względu na koszt alternatywny. Choinka, muszę kiedyś przypowieść o tym napisać.
O, zapiszę sobie.
Przypowieść o koszcie alternatywnym.
Odpowiedz
#16
Well, I recorded the first episode. Then I listened to it.

It sounds terrible. I'm really awful at this.

Well, time to realize one thing: I'm really starting from zero here. Now I know. So it's going to be a tough ride for the first few months. I need to prepare more, my English needs to recover, and most of all - I have to relax.

And have fun!

I worry too much. I know I do. I worry because I really want it to work! And it won't work, not at first, I'm sure. So I need to accept it. But it's not easy for me to accept it.

Thanks for all the helpful thoughts! I think I know what I want to do now. More or less.

I want to relax and have fun. And speak English A LOT. Cause maaaaaan it sucks.

Expect terrible beginnings! :-P
Odpowiedz
#17
(2017-02-09, 02:23 PM)Martin napisał(a):
(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): I tak zrobisz jak chcesz. Po jaką cholerę pytasz?Wink
Pytaj Boga

To już zrobiłem. Teraz chcę wiedzieć co ludzie mówią. Oni też przecież pytają Boga. Każdy głos wnosi nowe rzeczy. No, prawie każdy.



(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): Nawet dla jednej osoby warto.
Jak ma dojść to dojdzie, a jak nie to nie.

No właśnie nie warto - ze względu na koszt alternatywny. Choinka, muszę kiedyś przypowieść o tym napisać.
O, zapiszę sobie.
Przypowieść o koszcie alternatywnym.

Ważniejszy głos Boga czy ludzi? Robisz badania marketingowe? A po co? Co mówł Piotr?

Koszt alternatywny? Chęnie połucham. Paweł chętnie oddawał swoje zbawienie za swoich braci Żydów. Uważasz że nie warto dla jednego? Bo nie bardzo rozumiem?

Powiem Ci co myślę 
Jak zaczynałeś Odwyk 10 lat temu kogo pytałeś o zdanie? Ludzi czy Boga? Wróć do początku i złapiesz świeżość. Opinie Boga s ważne. Opinie ludzi to ułuda. Opinie ludzi miej serdecznie w du... . Moją też
Odpowiedz
#18
(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a):
(2017-02-09, 02:23 PM)Martin napisał(a):
(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): Nawet dla jednej osoby warto.
Jak ma dojść to dojdzie, a jak nie to nie.

No właśnie nie warto - ze względu na koszt alternatywny. Choinka, muszę kiedyś przypowieść o tym napisać.
O, zapiszę sobie.
Przypowieść o koszcie alternatywnym.

Ważniejszy głos Boga czy ludzi? Robisz badania marketingowe? A po co? Co mówł Piotr?

Piotr mówił: nie będziesz robić badań marketingowych!
Poza tym mówił: mistrzu, nigdy się ciebie nie zaprę! Różnie rzeczy mówił. Nie wiem o które chodzi.

Ale wiem, że głupi jest ten, kto jest pewny siebie tak bardzo, że nie chce słuchać innych. To nie jest zaufanie do Boga, tylko arogancja.

Nie rozumiem dlaczego nie miałbym rozmawiać z ludźmi, dlaczego ich nie pytać. Jest coś niepokojącego w postawie "nikogo nie pytam, z nikim nie rozmawiam, bo ja wiem najlepiej co Bóg mówi". To w końcu z Biblii pochodzi cytat "gdzie nie ma narady, nie udają się zamysły; lecz gdzie jest wielu doradców, tam jest powodzenie".

Jezus wysyłał uczniów w parach, a nie pojedynczo. Zachęcał, żeby go prosić we dwóch albo trzech, nie wyłącznie samemu. A jeżeli zwracanie uwagi na innych jest głupim pomysłem, to dlaczego Jezus wziął chrzest?

Nawet jeżeli wiesz dokładnie co robić, nie znaczy to, że nie warto posłuchać co inni mają do powiedzenia na ten temat. Arogancja i lekceważenie ludzi to nie jest owoc naśladowania Jezusa.

Ja tych opinii słucham nie są po to, żeby inni zdecydowali za mnie. Słucham, bo mi to pomaga na wiele różnych sposobów. Nikt nie będzie dobrym publicystą, kto nie rozumie jak ludzie myślą. Chcesz skutecznie na innych wpływać - nie unikaj okazji żeby ich posłuchać. Tak to widzę.

(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): Koszt alternatywny? Chęnie połucham. Paweł chętnie oddawał swoje zbawienie za swoich braci Żydów. Uważasz że nie warto dla jednego? Bo nie bardzo rozumiem?

Nie warto dla jednego, jeżeli robiąc co innego, mógłbyś to zrobić dla dziesięciu.
Wolę się upewnić, że za rogiem nie stoi coś, za co mógłbym się wziąć z lepszym wynikiem.
Teraz tego nie widzę.
Ale nie jestem tak arogancki, żeby uważać, że jak czegoś ja nie widzę, to znaczy, ze tego nie ma.

Dlatego pytam innych. Może ktoś widzi coś, czego ja nie widzę. Może Bóg dobija się do mnie, a ja nie umiem usłyszeć, bo jestem zafiksowany na czymś. Rozmowy z innymi dużo rzeczy mogą pomóc odkryć, dużo poukładać, jaśniej coś widzieć.

Przy każdym większych decyzjach warto pogadać o tym z kimś. Nawet jak się już wie co robić. Zwłaszcza jak się wie co robić.

Najlepiej to w ogóle się skonfrontować z kimś, kto cię zniechęca, nie zgadza się z tobą albo usiłuje wyperswadować. To jest próba, która pokazuje siłę własnego przekonania.

(2017-02-07, 03:30 AM)Gerald napisał(a): Powiem Ci co myślę 
Jak zaczynałeś Odwyk 10 lat temu kogo pytałeś o zdanie? Ludzi czy Boga? Wróć do początku i złapiesz świeżość. Opinie Boga s ważne. Opinie ludzi to ułuda. Opinie ludzi miej serdecznie w du... . Moją też

Nie, nie mam. Twojej też.

Zwłaszcza twojej, bo masz punkt widzenia odległy od mojego. I z tego punktu widzenia w ogóle nie patrzyłem, a teraz mogę popatrzeć.

A jak byś słuchał, to byś pamiętał kogo pytałem o zdanie jak zaczynałem Odwyk, bo mówiłem o tym przy różnych okazjach.

No więc nikogo nie pytałem i nikogo nie słuchałem. Zacząłem, bo mi się nudziło gadanie o pierdołach i chciałem spróbować jak wyjdzie coś bardziej poważnego - beznadziejny powód. Ale wcale nie jestem zadowolony, że nikogo nie pytałem. Byłem za z jednej strony za bardzo niepewny siebie a z drugiej za bardzo arogancki. To pierwsze mi zostało niestety, ale przynajmniej z drugim jest lepiej.

Opinie Boga można często usłyszeć w opiniach ludzi.

Jedną historię zacytuję, bo w tym kontekście pouczająca jest. To jest historia Gedeona, fragment kiedy Bóg powiedział komuś, żeby poszedł posłuchać innych. Takich przypadków jest w Biblii dużo, ale ta jest jedna z ciekawszych:

Tejże nocy rzekł Pan do Gedeona: Wstań, wtargnij do obozu, gdyż wydałem go w ręce twoje.

Lecz jeżeli się boisz wtargnąć, to podejdź najpierw wraz ze swoim giermkiem Purą pod obóz
i posłuchaj, co tam mówią, a potem nabierzesz otuchy i wtargniesz do obozu. Poszedł tedy wraz ze swoim giermkiem Purą aż ku samym zbrojnym, którzy byli na skraju obozu.
Midiańczycy zaś i Amalekici oraz synowie wschodu rozłożyli się wszyscy w dolinie w takiej ilości jak szarańcza, a ich wielbłądów było bez liku, jak piasku nad brzegiem morza.
A gdy Gedeon tam podszedł, oto jeden wojownik opowiadał swojemu towarzyszowi, co mu się śniło. Mówił: Oto śniło mi się, że bochenek jęczmiennego chleba wtoczył się do obozu Midiańczyków, dotarł do namiotu i ugodził weń tak, że się obalił i całkowicie przewrócił, i namiot upadł.
A towarzysz jego odpowiedział: Nic to innego jak tylko miecz Gedeona, syna Joasza, męża izraelskiego; Bóg wydał w jego ręce Midiańczyków i cały obóz.
Gdy tedy Gedeon usłyszał opowiadanie tego snu i jego wykład, oddał cześć Bogu, potem powrócił do obozu izraelskiego i rozkazał: Wstańcie, gdyż Pan wydał w wasze ręce obóz Midiańczyków.
[ Sdz 7:9 - Sdz 7:15 ]
Odpowiedz
#19
Dużo by odpowiadać.
I dużo odpowiedziałem, ale skasowałem ponieważ doszedłem do wniosku, że to bez sensu.
Skoro potrzebujesz ankiety to rób ankietę.
Ja uważam, że koszt alternatywny w tym co robisz nie istnieje bo ze swoją misją jesteś w 100% zależny od Boga i żadne Twoje wysiłki czy działania marketingowe na nic się zdadzą, jeśli Bóg nie da wzrostu, a dowodem tego jest Odwyk. Program powstały na bazie niepewności i arogancji.
Pytanie mam tylko na koniec bom ciekaw. Co odpowiedział Bóg, jak Go pytałeś?
Odpowiedz
#20
(2017-02-14, 12:04 PM)Gerald napisał(a): I jeszcze jedno. Skoro już zacząłem....
Przestań schlebiać ludziom. Bo skończy się to fatalnie dla ludzi. Tak, dla tych ludzi, którym opowiadasz o Bogu...i dla tych, dla których nie chcesz być arogantem....
2 pytania:
1.Masturbacja jest grzechem czy nie? Twoim zdaniem?
2. Zmiana partnerek życiowych to grzech czy nie w oczach Boga?.Twoim zdaniem.
Jak uważasz?
Pytam, bo długo patrzę i nic nie widzę. To dopytuję.....
Jak myślisz?

A to zróbmy tak, że ty rób przez parę lat program po swojemu a ja zrobię po swojemu.
I porównamy wyniki.

A nie, czekaj, ja już zrobiłem.

A odpowiedzi:
1. Nie. Ale mogą być okoliczności, w których to jest złe.
2. Nie. Ale mogą być okoliczności, w których to jest złe.

Za mało danych, żeby powiedzieć o konkretnym przypadku.

A co do tego rozpatrywania czy jest grzechem czy nie jest grzechem, to ja polecam ostatni odcinek: http://www.odwyk.com/przypowiesc-o-milosiernym-samarytaninie-o-co-tu-chodzi,2178

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie na temat, ale jest na temat.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości