Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Proroctwo Daniela 11:28-30a
#51
Witam, ani nie zmieniłem zrozumienia ani nic nie "obala" komentarza który przedstawiłem.
Jeszcze raz powtórzę: Nazwa „króla północy” zawsze odnosiła się do królestwa czy też króla, który przejmował tereny pierwszego „króla północy” czyli - Seleukosa I Nikatora.                                                                                                                                                                  
Jego ówczesny rywal „król południa”- Ptolemeusz I Soter, zajmował tereny południowe (Dan 11:3-6).
Od tego okresu czyli na przełomie IV i III wieku p.n.e. pierwszy raz pojawiły się opisane przez proroka Daniela dwa rywalizujące ze sobą państwa, nazwane „królem północy” i „królem południa”
Aby prawidłowo zidentyfikować współczesnego „króla północy” i współczesnego „króla południa”- należy upewnić się, które państwo w odpowiednim czasie przejęło kontrolę nad terytoriami należącymi do starożytnego „króla północy” i starożytnego „króla południa”.
Tak jak pisałem: Zmiana "króla południa" lub "króla północy" zawsze była dokonywana po przez pokonanie jednego z nich i wynika to nie z jakiejś wprost napisanej zasady lecz z logiki, już od samego początku spełniania się tej wizji zmiana dokonywała się po przez obalenie lub podporządkowanie słabszego i zwycięstwo silniejszego - to jest oczywiste nie trzeba tu doszukiwać się żadnego dokładnego opisu takiej zasady bo żadnego opisu nie znajdziemy oprócz czystej logiki. Zawsze tak było, jest i będzie, jeżeli jakieś państwo lub władca narzuca militarnie swoją władzę lub kontroluje obce państwo to w oczywisty sposób staje się zarządzającym i suwerenem nad tym terytorium.

W roku 1882 Anglia narzuciła militarnie protektorat, podporządkowała sobie Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając swoje wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27). Rosja już do końca pełnić będzie tą rolę. Natomiast rolę "króla południa" przejmie w przyszłości - nowe imperium anglo-amerykańskie (Apokalipsa 13:11). 
Wielka Brytania od czasu objęcia roli "króla południa" (1882 r) nie została pokonana, dlatego do dzisiaj pełni tą rolę.

Komentarz do Dan 11:21-29

w 21
I powstanie na miejsce jego wzgardzony, i nie dadzą mu chwały królewskiej

I przyjdzie w pokoju i opanuje królestwo w obłudzie
w 22
I ramiona które zalewały będą zmiecione przed obliczem jego

I będą złamane i także wódz przymierza
w 23
I odkąd przywiążą się do niego, uczyni podstęp

I wywyższy się i wzmocni z pomocą nielicznego ludu
 
Gdy zaczęli dorastać wnukowie Augusta - Gajusz i Lucjusz, potencjalni następcy Augusta, Tyberiusz wyjechał na Rodos. „Po pięciu latach rodyjskich wczasów Tyberiusz postanowił wrócić do Rzymu, aby ułożyć – jak sam twierdził – sprawy domowe. Lecz August odpisał, by nie troszczył się o tych, których tak ochoczo opuścił. A więc Tyberiusz stał się więźniem na wyspie! Powód niełaski? Wśród innych przede wszystkim ten, że Tyberiusz nie był już potrzebny cesarzowi, skoro dorastali wnukowie, Gajusz i Lucjusz. Podejrzewany o spiskowanie, jawnie pogardzany, żył w strachu, lękając się każdego słowa, unikając kontaktów z ludźmi. [...] W 2 roku n.e. Tyberiusz wreszcie mógł powrócić do Rzymu po siedmiu latach najpierw dobrowolnego, a potem przymusowego wygnania. [...] Cesarz jednak zastrzegł, że Tyberiuszowi nie wolno brać udziału w życiu politycznym” (POCZET CESARZY RZYMSKICH, A. Krawczuk, Iskry, 1986, s. 33). Dopiero splot nieszczęśliwych wydarzeń doprowadził do wytypowania Tyberiusza. Pierwsze słowa testamentu Augusta brzmiały: „Ponieważ okrutny los zabrał mi synów, Gajusza i Lucjusza, niechaj mym spadkobiercą w dwu trzecich będzie Tyberiusz Juliusz Cezar”. „Niemowlęciu wspaniałą przyszłość zapowiedział astrolog Skryboniusz, obiecując nawet władzę królewską, lecz bez królewskich odznak” (ŻYWOTY CEZARÓW, Gajus Swetoniusz Trankwillus, Ossolineum, 1987, s. 142). „Obojętny na objawy czci zewnętrznej nie przyjął żadnych nadzwyczajnych zaszczytów” (Wielka Historja Powszechna, 1934, tom III, s. 585). „Dowództwo nad armią i władzę trybuna ludowego przyznano mu już wcześniej, a August w testamencie wyznaczył go również na głównego spadkobiercę swego majątku prywatnego. Formalnie wszakże sprawy przedstawiały się inaczej. Państwo rzymskie niby nadal było republiką. Nie istniały i nie mogły istnieć żadne zasady prawne, a tym bardziej tradycje ustanawiające, kto i w jaki sposób ma przejmować władztwo. I czy w ogóle ma przejmować? Dlaczegoż by bowiem nie powrócić do dawnej formy ustrojowej, kiedy to rzeczywiście rządził senat, wybierani urzędnicy, zgromadzenia obywateli? August zmarł 19 sierpnia, Tyberiusz zaś zwlekał z formalnym objęciem rządów do 17 września. Odpowiadał wykrętnie na prośby senatorów i przyjaciół, powtarzając: „Czy zdajecie sobie sprawę, jaką to bestią jest władza? A gdy wreszcie ustąpił błagającym, oświadczył: ‘Nakłada mi się jarzmo złe i ciężkie, wierzę jednak, że będę mógł je złożyć, gdy uznacie za wskazane dać odpoczynek starości’. Niechętni mu historycy starożytni twierdzą, że udawał niby aktor”. (Poczet Cesarzy Rzymskich, A. Krawczuk, ss. 36,37). I tak w pokoju, bez wojny domowej, opanował królestwo za pomocą obłudy Wysłany przez Tyberiusza – Germanik powiódł legiony za Ren, rzucając postrach na Germanów. W 19 roku n.e. „groźny dla Rzymian władca Markomanów, Maroboduus, obalony został przez innego pretendenta i musiał szukać schronienia na rzymskim terenie. Ten sam los spotkał z kolei i jego następcę, a nawet sławiony oswobodziciel Germanji, Arminjusz, zginął zamordowany przez swoich krewnych. [...] Niepokojone przez szereg lat południowe granice Afryki skutkiem napadów koczowniczych plemion z głębi lądu zostały zabezpieczone przez rozbicie (w r.24) partyzantów niejakiego Takfarinasa. [...] Równocześnie przez podsycanie waśni wewnętrznych w państwie partyjskim i wysuwanie pretendentów do tronu skutecznie niweczono siły partyjskie, a wzmagano nad Eufratem przewagę rzymską” (Wielka Historja Powszechna, 1934, t. III, ss. 584,585). Także za rządów Tyberiusza został złamany Wódz przymierza – Jezus Chrystus (Łukasza 3:1). Wodzem [dygn], Jezus został nazwany także w Księdze Izajasza 55:4, a w Księdze Daniela 9:25, 27a – Pomazańcem Wodzem [dygn], który zawiera przymierze z wieloma. Już przez proroka Jeremiasza, Bóg zapowiedział: „Oto nadchodzą dni - wyrocznia Jahwe - kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze” (Jeremiasza 31:31, BT). Pośrednikiem i wodzem tego przymierza jest niewątpliwie Jezus Chrystus (Iz.42:6; 49:8; He.7:22; 8:6; 9:15; Ł.22:29). „Zmiana tronu po śmierci Augusta dokonała się beż żadnych wstrząśnień. Tyberiusz, wyposażony jeszcze za życia Augusta we władzę prokonsularną, która dawała mu naczelną komendę nad wszystkimi siłami zbrojnymi, zaprzysiągł natychmiast wojska na swoje imię, a w Rzymie wszystkie czynniki dawnego republikańskiego ustroju prześcigały się w objawach lojalności wobec nowego władcy. Urzędnicy złożyli mu przysięgę wierności, a senat, który wezwał na posiedzenie na podstawie przyznanej mu przez Augusta władzy trybuńskiej, zwrócił się doń z manifestacyjnymi prośbami, aby objął opiekę nad rzecząpospolitą, zatwierdzając w ten sposób wolę zmarłego cesarza” (Wielka Historja Powszechna, 1934, t. III, s. 582). Przysięgą na wierność, związał Tyberiusz do siebie wojsko i urzędników (por. Ez.16:8; 17:13, NW). W podstępny sposób pozbył się potencjalnych przeciwników. „Ewentualne niebezpieczeństwo, jakie mogłoby się wyłonić ze strony Agrypy Postumusa, zostało usunięte radykalnie przez sprzątnięcie tegoż ze świata, co zapewne nie stało się bez wiedzy nowego cesarza. Taki sam los spotkał również matkę jego Julię” (Wielka Historja Powszechna, 1934, t. III, s. 583). Za radą Sejana, w latach 21-23 Tyberiusz wzniósł koszary dla pretorianów (Castra Praetoria), leżące poza miastem, ale w bezpośrednim jego sąsiedztwie. Dzięki pokaźnej sile wojskowej, która strzegła jego interesów, uczynił się potężnym, a senat zepchnął do roli bezwolnego wykonawcy swej woli.
 
w 24
W czasie pokoju także przeciw najtęższym kraju przybędzie

I uczyni którego nie czynili ojcowie jego i ojcowie ojców jego

Łup i zdobycz i dobra własność ich rozdzieli

I przeciw twierdzom będzie obmyślał plany swoje i to aż do czasu ustalonego 
Tyberiusz nie atakował żadnych prowincji rzymskich. Wyraz ynmsm występuje także w tekstach: Ps.78:31 i Iz.10:16, i odnosi się tu do ludzi wpływowych i zamożnych. Zwrot Mh:l można przetłumaczyć: dla nich; ich; własność ich. Tu kontekst wskazuje na to drugie znaczenie (por. Rdz. 15:13; 43:27; 46:32; 47:1; 48:10, Księga Rodzaju, wydanie interlinearne). Za Tyberiusza rozpoczęły się procesy o obrazę majestatu. „Oskarżenia wolno było wnosić każdemu, nawet niewolnikowi i wyzwoleńcom [...] Ponieważ zaś oskarżyciel otrzymywał czwartą część majątku skazanego, więc wytworzyła się obecnie klasa niemal zawodowych oskarżycieli, którzy węszyli za sposobnością, by znaleźć jakąś ofiarę, wzbogacić się jej majątkiem i zyskać sobie łaskę cesarza (Wielka Historja Powszechna, 1934, tom III, s. 588). Niektórzy historycy usprawiedliwiają Tyberiusza: „Procesów toczyło się wiele, atmosfera w stolicy, zwłaszcza w domach kilkuset rodzin senatorskich, musiała być ciężka i ponura, obraz zaś ówczesnych stosunków, nakreślony świetnym piórem Tacyta, czyni wrażenie wstrząsające. Nie wolno zapominać, że to tylko część prawdy. W rzeczywistości bowiem dramatyczne wydarzenia wciągały w swój wir tylko garstkę najmożniejszych, miliony natomiast mieszkańców imperium żyły i gospodarowały spokojnie w warunkach ładu i praworządności” (Poczet Cesarzy Rzymskich, A. Krawczuk, s. 42).
 
W 25
I pobudzi moc swoją i serce swoje przeciw królowi południa z wojskiem wielkim

Także król południa uszykuje się do wojny z wojskiem wielkim i licznym aż bardzo,

Ale się nie ostoi gdyż uknują przeciwko jemu spisek,
 
W 26a
I jedzący potrawy wyśmienite jego złamią go.

Z treści tego wersetu można się domyśleć, że choć król północy wygra to starcie z królem południa, nie ostoi się, gdyż padnie ofiarą spisku ze strony bliskich mu osób, a w późniejszym czasie jego armia będzie zmyta przez powódź wrogów. „Szczególnie groźnie przedstawiała się sytuacja na Wschodzie, gdzie po śmierci Odenata żona jego Zenobja wraz z synem Waballatem, zwanym z grecka Atenodoros, rządzili się jakby niezależni władcy. W r. 269 zagarnęli nawet pod swą władzę Egipt [przejmując w ten sposób pałeczkę króla południa], a zarówno Klaudjusz [Klaudiusz II Gocki], zajęty wojną z Gotami, jak i Aureljan, zaprzątnięty w pierwszych latach swych rządów obroną Italji, musieli się pogodzić z tym faktem. Kiedy jednak Palmirejczycy sięgnęli już i do Bitynji, a Atenodoros, zrzucając maskę, ogłosił się w r. 271 cesarzem, Aureljan, mając już wolne ręce po złamaniu najazdów północnych barbarzyńców, wystąpił w r. 272 orężnie przeciw zuchwałemu uzurpatorowi. Wyparci z Azji Mn. i Syrji Palmireńczycy po ciężkiej klęsce pod Emzą cofnęli się do Palmiry, która po dłuższem oblężeniu kapitulowała na wieść, że królowa Zenobja w czasie próby ucieczki do Persów wpadła w ręce Rzymian [...] Zenobja wywieziona została do Rzymu, gdzie w r. 274 zdobiła triumf cesarski.” Później Aurelian ujarzmił też innych wrogów. Planował również rozprawić się z Persami. „Zanim jednak dojechał do Bizancjum, padł w drodze ofiarą sprzysiężenia oficerów, zagrożonych rzekomo przez niego (w sierpniu 275)” (Wielka Historja Powszechna, 1934, tom III, ss. 786,787)
Spełniło się to co do kreseczki.

W 26b
A wojsko jego będzie zmyte i padnie zabitych wielu” (spłukane, zalane, zatopione). 

Tak kończy się opis potęgi Rzymu. 

Przypomina to opis z Księgi Daniela 9:26b: 
A to miasto i tą świątynie zniszczy lud władcy, który przyjdzie.  
Lecz dopełnienie jego w powodzi i aż do końca wojna. Postanowione są spustoszenia.” 

Druga część wersetu 26 zawiera informacje, że to nie król południa położy kres potędze starożytnego króla północy, lecz że armia jego zostanie zmyta za sprawą symbolicznej powodzi, z innego bliżej nie określonego kierunku (por. Da.11:22a; Iz.8:7,8; 17:12; Ap.12:15). „Za następców Aureliana, zamordowanego przez żołnierzy, toczyły się nieprzerwane walki na granicach z napierającymi Germanami” (Historia Powszechna Starożytności, J. Wolski, PWN, 1965, s. 371). Aż w końcu w V wieku pozbawione sił cesarstwo zachodnio-rzymskie nie było już w stanie oprzeć się naporowi barbarzyńców i zostało zupełnie spustoszone.
Następny 27 werset zapowiada, że po długim okresie nieobecności i braku rywalizacji między sobą obaj królowie mieli zostać na nowo w podobnym czasie zidentyfikowani oraz na nowo podjąć rywalizację między sobą.

Dan 11:27 -   
„I obaj ci królowie serca swoje skierują ku wyrządzaniu szkody,
 I przy jednym stole kłamstwo mówić będą, 
Lecz nie osiągną powodzenie ponieważ,(pozostał) jeszcze kres (dopełnienie) do wyznaczonego czasu.”
 
Treść tego wersetu nie dotyczy już okresu starożytności, lecz nawiązuje do końcowego okresu, przed wyznaczonym czasem.
Wskazuje na to wyraźnie informacja: „ponieważ pozostał jeszcze KRES do wyznaczonego czasu”.

W roku 1882 Anglia podporządkowała sobie Egipt, przejmując rolę króla południa. Egipt stał się kolonią brytyjską.
W 1922 r. uzyskał, co prawda formalną niepodległość, ale praktycznie aż do lat 50 naszego stulecia był podporządkowany Wielkiej Brytanii.
13 czerwca 1956 r. (czyli po 74 latach pobytu) ostatni żołnierz angielski opuścił ten kraj.
 
Mniej więcej, w tym samym czasie (koniec XIX wieku) Rosja zajęła pozycję króla północy, rozciągając swoje wpływy na terytoria,
które wcześniej należały do Seleukosa I. W 1907 r. doszło do układu angielsko-rosyjskiego,
rozgraniczającego strefy wpływów w Azji. Afganistan i południową Persję uznano za strefę
brytyjską, Persję północną za strefę rosyjską. W tym roku powstała też Ententa, Trójporozumienie
(Anglia, Francja i Rosja). Podczas I i II wojny światowej oba mocarstwa formalnie były
sojusznikami. Ich przyjaźń nigdy jednak nie była szczera. Żaden z nich do tej pory nie zatriumfował
też nad drugim.
Słowa wersetu 27 podpowiadają też, że opisana tu rywalizacja pomiędzy obu królami rozstrzygnie się dopiero w wyznaczonym czasie o którym jest powiedziane w Dan 11:29 

"A w wyznaczonym czasie wróci oraz pociągnie na południe; lecz mu się nie powiedzie jak za pierwszym i następnym razem." [Nowa Biblia Gdańska] (por. Hab.2:3). 
28 – „I wróci z wielkim mieniem do swojej krainy a serce jego będzie przeciwne świętemu przymierzu. I będzie działał skutecznie ”
I wojna światowa nie przyniosła Rosji korzyści. Zatriumfowała dopiero podczas II wojny światowej. Rosjanie powrócili wówczas do siebie z wielką majętnością. Po wojnie tej przez wiele lat król północy odnosił się wrogo do wszystkiego, co ma związek z prawdziwym Bogiem. Wielu dziś zastanawia się, dlaczego nie powiódł się plan Stauffenberga? Niektórzy nazwali to największym pechem XX wieku. Po zamachu 20 lipca 1944 roku Hitler uznał, że czuwa nad nim opatrzność. Czy się mylił? Chyba nie. Postanowione było, nie tylko zwycięstwo Rosji, lecz także to, że po tej wojnie Rosjanie wrócą do swojej ziemi z wielkimi dobrami ruchomymi. Aby tak się stało, Niemcy po splądrowaniu Europy musieli walczyć aż do "gorzkiego końca" (por. Izajasza 10:5,6; Jeremiasza 51:20-24). Czy tego typu proroctwa wynikają ze zdolności przewidywania? Jest to raczej pokaz potęgi Boga. Już wiele tysięcy lat temu zaplanował On pewne sprawy. Jest na tyle potężny, by odpowiednio sterować biegiem historii, tak, aby to, co postanowił, wypełniło się w każdym szczególe. Gdyby Adolf Hitler posłuchał Mussoliniego i Japończyków, którzy już w 1943 radzili mu przerwać działania wojenne, lub gdyby powiódł się trochę późniejszy zamach na jego życie, to proroctwo zapewne nie wypełniłoby się. Ten nieudany pucz jest jednym z przykładów, pokazującym potęgę Boga, oraz fakt, że czuwa On nad swoim słowem, aby je wypełnić (Jeremiasza 1:11,12; por. Da. 4:14,31,32, BT; Ps.119:119; Iz.51:6, BT). Można było się o tym przekonać, śledząc wypełnienie wielu innych wcześniejszych zapowiedzi.
28b „i wróci do swej krainy.”
Ten istotny szczegół też już się wypełnił. Garnizony rosyjskie powróciły do swej ziemi. Kolejne szczegóły wizji wypełnią się dopiero w przyszłości.
29 – „W czasie wyznaczonym powróci z powrotem
W czasie wyznaczonym garnizony króla północy znów będą stacjonować poza granicami kraju (Wyraz hebrajski tłumaczony na powróci występuje m. in. w Kpł.14:43, 2Krl.20:10). Będzie to mocny dowód, że faktycznie rozpoczął się dzień Pański (Ap.1:10a). Wiele proroctw biblijnych wypełniać będzie się wtedy w zadziwiającym pośpiechu (por. Iz.48:3; Ez.12:21-28). Powrót Rosji w tym kontekście oznacza rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i pojedna się z Rosją.
Nie dotyczy to jednak wszystkich.
29b i wkroczy na południe, ale nie będzie jak wcześniej i jak później.” "I [król północy] wkroczy na południe [to może być związane z odmrożeniem konfliktu pomiędzy Gruzją i jej zbuntowanymi regionami. Rosja byłaby wówczas zmuszona do kolejnej interwencji], ale nie będzie jak wcześniej [2008 - Gruzja], lub jak później [Ukraina], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Amerykanie, na początku bez Brytyjczyków] i będzie utrapiony [to oznacza tu załamanie nerwowe] i zawróci" (Daniela 11:29b,30a).

Poprzednie wojny światowe rozpoczynały się konfliktami między państwami. Tym razem, według słów Jezusa, będzie inaczej. Zacznie się od konfliktu w ramach jednego państwa: "Powstanie bowiem naród przeciw narodowi", podobnie jak w 2008 w Gruzji (Mateusza 24:7). Wówczas Rosja znów pośpieszy na pomoc swoim sojusznikom. Jednak tym razem (będzie to już po powrocie Rosji) Amerykanie także nie opuszczą swoich sojuszników i niespodziewanie zaatakują.
Mojżesz pisał: "I okręty od strony Kittim [US Navy] i utrapią Aszszura [Rosję] i utrapią Ebera [pozostałych przeciwników, w tym Iran i Chiny] i również to [na] zawsze będzie zniszczone" (Liczb 24:24). To będzie misja samobójcza. Ta armada po wystrzeleniu rakiet z głowicami jądrowymi, nie powróci już do domu. Druga strona także użyje "wielkiego miecza" (Apokalipsa 6:4). To będzie wzajemna rzeź. Nie będzie to Armagedon, lecz jak stwierdził Jezus: "początek bólów porodowych" (Mateusza 24:7,8).

Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że z braku czasu nie jestem w stanie odpowiadać na wasze pytania, nie ze względu na to że nie znam odpowiedzi lecz ze względu na to iż musiałbym poświęcić bardzo dużą ilość czasu a czas leci nie ubłagalnie i jeszcze trzeba ostrzec innych ludzi przed III WW. (Jan.16:12)
Ludzi którzy, rozumieją tą wizję i orientują się gdzie znajdujemy się na osi czasu jest bardzo mało dlatego pracy jest bardzo dużo (Łuk.10:2).
Napisałem wam o najbliższych wydarzeniach, które są przed nami, zrobicie z tą wiedzą co będziecie uważali za stosowne.
Jeśli chcecie przyjąć, to ostrzeżenie to bardzo dobrze jeżeli nie to trudno decyzja należy do was.
Jeżeli Rosja nie powróci to znaczy, że to co ja mówię to jest lipa, kolejna błędna interpretacja, ale jeśli Rosja powróci to proszę sobie przypomnieć tą rozmowę i niech to będzie dla was znak ostrzegawczy bo kolejny szczegół dotyczy już globalnej wojny jądrowej. Jak się nie przygotujecie to wiadomo co będzie.

Wiara to jest zdolność logicznego myślenia i wyciągania wniosków.

Myślcie logicznie i nie wykrzywiajcie prostych i logicznych argumentów, nie szukajcie "trzeciego" dna w rozsądnych, logicznych i opartym na biblii argumentach, to tylko doprowadzi was do braku wiary i kompletnego zdezorientowania się w sprawach duchowych.

Muszę jeszcze odwiedzać inne fora chrześcijański i biblijne żeby innym próbować otworzyć oczy i ich ostrzec.

Pozdrawiam
Marek Łobodziński
#52
W Bolonii na Akademii
astronom Pandafilanda
rzekł, biret zdejmując z włosów:
— Panowie, to jest skandal:
zbliża się koniec Ziemi,
a może całego Kosmosu;
wszystko przed wami rozwinę:
perturbacje i paralaksy,
bo według mojej taksy
świat jeszcze potrwa godzinę.
Na te okropne słowa
podniósł się Imć Marconi,
najoświeceńsza głowa
w całej Bolonii.

I rzekł: — Areopagu
mędrców najznakomitszy,
wszystko, corn słyszał, jest blagą,
jak sześć to jest trzy i trzy;
wszem wobec, jako rektor,
oświadczam przeto, że kto
takie brednie lansuje,
na karę zasługuje,
że taki głupi argument
wymyślić mógł energumen,
szarlatan Pandafilanda.

Rumor się zrobił na sali:
wszyscy uczeni gwizdali,
wołali: — Skandal i granda!
On tu nas chciał omamić,
nabujać, skorrumpować,
zaidiotyfikować!
Poczekaj pan: kłamstwo plami,
nikt z czoła ci hańby nie zdejmie!

To mówiąc wyszli, stuknąwszy pulpitami,
jak w polskim sejmie.

Zostały czarne pulpity
i czarny na ścianie krucyfiks,
i na katedrze zgnębiony,
maleńki, pokurczony
astronom.

Bolało go bardzo w głowie,
więc zażył proszek „Z kogutkiem”
potem przez chwile krótkie
nie podejmował powiek,
wiadomo: astronom też człowiek.
Potem się chwilę przechadzał
posępny niesłychanie,
mruczał coś: — Kończy się władza…
Albo na białej ścianie
kreślił cyfry i znaki,
logarytmy, zodiaki —
przez bardzo długie chwile
zawile.

W końcu, w notesie u góry,
patrząc w cyferblat „Cyma”,
nakreślił dziwne figury
z miną olbrzyma.
A potem, wsparty na dłoniach,
już tylko w okno poglądał:
za oknem była zielona
Bolonia.
I wieczór.

Daleko, w złotym birecie,
student przygrywał na flecie —
było to w lecie.
Stop!

Bo gdy wypełniła się pora,
znaczy, godzina szósta,
u bezbożnego rektora
popękały wszystkie lustra;
i potrzaskały także
u rentierów i tapicerów,
i u wszystkich w mieście fryzjerów,
a była to plaga za grzech.

Komiczne! woźny Malvento,
egzaminując się w lustrze:
— Twarz mam na dwoje rozciętą!
wrzasnął. A to było w lustrze.
#53
Marek_ napisał(a):Tak jak pisałem: Zmiana "króla południa" lub "króla północy" zawsze była dokonywana po przez pokonanie jednego z nich i wynika to nie z jakiejś wprost napisanej zasady lecz z logiki, już od samego początku spełniania się tej wizji zmiana dokonywała się po przez obalenie lub podporządkowanie słabszego i zwycięstwo silniejszego - to jest oczywiste nie trzeba tu doszukiwać się żadnego dokładnego opisu takiej zasady bo żadnego opisu nie znajdziemy oprócz czystej logiki.

Czyli jednym słowem: w tekście tego nie ma.

Cytat:W roku 1882 Anglia narzuciła militarnie protektorat, podporządkowała sobie Egipt i przejęła rolę "króla południa".

No ale kiedy pokonała poprzedniego króla, czyli Turcję? W 1882 roku walczyli z nacjonalistycznymi powstańcami, a nie z sułtanem. Sam mówiłeś, że trzeba pokonać króla.

Reszta to jakieś tl;dr na niezwiązane tematy - pozwolisz, że z oszczędności czasu i miejsca je pominę.
#54
Ratujmy się!!!!!!
Żarcik
Marek, jeśli możesz to prośbę mam.
Nie powielaj swoich proroctw. Nowe argumenty będą i są jak najbardziej wskazane. Wim, nie rozumiem, ale powtórzeniami nie wzmocnisz siły argumentów swych.....
Użyłeś, nie powielaj, bo szkoda czasu na ponowne czytanie.
Taka prośbaWink
#55
@Marek_
Mam pytania:
1. Czy mógłbyś podać pełną listę państw pełniących funkcję króla północy?
2. Czy mógłbyś podać pełną listę państw pełniących funkcję króla południa?
3. Skąd wiesz, że zwierzę z Apokalipsy to imperium angloamerykańskie, a nie np. Brazylia?
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Kong Qiu znany jako Konfucjusz
#56
(2017-03-13, 01:16 AM)mateusz napisał(a):
Marek_ napisał(a):Tak jak pisałem: Zmiana "króla południa" lub "króla północy" zawsze była dokonywana po przez pokonanie jednego z nich i wynika to nie z jakiejś wprost napisanej zasady lecz z logiki, już od samego początku spełniania się tej wizji zmiana dokonywała się po przez obalenie lub podporządkowanie słabszego i zwycięstwo silniejszego - to jest oczywiste nie trzeba tu doszukiwać się żadnego dokładnego opisu takiej zasady bo żadnego opisu nie znajdziemy oprócz czystej logiki.

Czyli jednym słowem: w tekście tego nie ma.

Wielu informacji nie ma w Biblii wprost podanych, żeby coś zrozumieć należy kierować się kontekstem, rozsądkiem i logiką.
To nie jest tylko mój pogląd, w taki sam sposób tłumaczą zmianę poszczególnych króli wszyscy komentatorzy biblijni.
A jak według Ciebie miałaby następować zmiana króla północy i króla południa? (po przez losowanie)  Shy 



Cytat:W roku 1882 Anglia narzuciła militarnie protektorat, podporządkowała sobie Egipt i przejęła rolę "króla południa".

No ale kiedy pokonała poprzedniego króla, czyli Turcję? W 1882 roku walczyli z nacjonalistycznymi powstańcami, a nie z sułtanem. Sam mówiłeś, że trzeba pokonać króla.
[quote pid='5138' dateline='1489360560']

Turcja nigdy nie przejęła roli króla południa więc nie było potrzeby jej pokonywać wystarczyło zająć tereny należące w starożytności do króla południa.
Wojna brytyjsko-egipska (1882) https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_brytyjsko-egipska_(1882)


Dlaczego?

Opis biblijny rywalizacji między starożytnym królem północy a królem południa - kończy się na Rzymie, wskazują na to wypowiedzi z Dan 11:26b oraz Dan 9:26b. 

Ostatnim starożytnym królem północy oraz w jednej "osobie" królem południa był Rzym, który już w II w. p.n.e. zajął część terytorium państwa Seleucudów - starożytnego króla północy, oraz ok. [b]30 r. p.n.e. zajął tereny[/b] należące w starożytności do Ptolemeuszy - króla południa.

Ostatnim (królem południa) władcą z dynastii Ptolemeuszów był 
Ptolemeusz XV Cezarion (44-30 r. p.n.e.), później Egipt dostał się pod panowanie Cesarstwa Rzymskiego, stając się  prowincją  rzymską.      https://pl.wikipedia.org/wiki/Ptolemeusze  

Tak więc od tego czasu nie było już reprezentanta Ptolemeuszy jako "króla południa" - Rzym przejął kontrolę nad terenami "króla południa" i "króla północy".
Następnie V wieku pozbawione sił cesarstwo zachodnio-rzymskie nie było już w stanie oprzeć się naporowi barbarzyńców i zostało zupełnie spustoszone na co wskazywało proroctwo Dan 11:26b oraz Dan 9:26b. 
Od tego czasu, jak wynika z powyższych tekstów biblijnych nie było reprezentanta - ani króla północy ani króla południa.

Następnie z opisu biblijnego jasno wynika, że obaj królowie mieli pojawić się - (zostać zidentyfikowani), dopiero w bardzo dalekiej 
przyszłości oraz w tym samym okresie czasu - poprzez zajęcie odpowiednich pozycji geograficznych oraz rozpoczęcie rywalizacji miedzy sobą.
Na to wskazuje analiza następnego wersetu z Dan 11:27 - o czym już wcześniej pisałem.
Prawdziwość tej analizy potwierdza następny werset czyli 28, który nie można inaczej zinterpretować, jak tylko historię Rosji (nowożytnego króla północy) po II wojnie światowej. Nie da się inaczej zinterpretować słów z 28 wersetu jak tylko dokładnego opisu historii Rosji po II wojnie światowej , jest to przypieczętowanie prawdziwości całej powyższej analizy.

28 – „I wróci z wielkim mieniem do swojej krainy a serce jego będzie przeciwne świętemu przymierzu. I będzie działał skutecznie i wróci do swej krainy.”

29 - „W czasie wyznaczonym powróci z powrotem i wkroczy na południe, ale nie będzie jak wcześniej i jak później."

30a – „I ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim i będzie utrapiony i zawróci.”


[/quote]
#57
Marek_ napisał(a):A jak według Ciebie miałaby następować zmiana króla północy i króla południa? (po przez losowanie)

"Król północy" to każdorazowy król monarchii Seleucydów, więc jego zmiana następuje zazwyczaj zgodnie z zasadami sukcesji tej monarchii, np. syn dziedziczy po ojcu. Podobnie "król południa" to rządzący akurat Ptolemeusz.

Marek_ napisał(a):Turcja nigdy nie przejęła roli króla południa więc nie było potrzeby jej pokonywać wystarczyło zająć tereny należące w starożytności do króla południa.

A niby dlaczego nie przejęła? Przecież Turcy podbili Egipt siłą w latach 1516-1517, zajmując tym samym tereny należące w starożytności do króla południa.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Ar-Rajdanijj%C4%85

Wg Twojej wcześniejszej logiki odnośnie Wielkiej Brytanii, to powinno wystarczyć do przejęcia roli.

Cytat:Nie da się inaczej zinterpretować słów z 28 wersetu jak tylko dokładnego opisu historii Rosji po II wojnie światowej , jest to przypieczętowanie prawdziwości całej powyższej analizy.

28 – „I wróci z wielkim mieniem do swojej krainy a serce jego będzie przeciwne świętemu przymierzu. I będzie działał skutecznie i wróci do swej krainy.”
29 - „W czasie wyznaczonym powróci z powrotem i wkroczy na południe, ale nie będzie jak wcześniej i jak później."
30a – „I ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim i będzie utrapiony i zawróci.”

A ja proponuję alternatywną interpretację:
28 - w 170 p.n.e. Antioch IV Epifanes, Seleucyda, atakuje Egipt Ptolemeuszów i powraca zwycięski.
29 - w 168 p.n.e. Antioch IV po raz drugi atakuje Egipt, ale tym razem kończy się to inaczej, bo...
30 - interwencja Rzymu zmusza go do odwrotu. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gajusz_Popiliusz_Laenas

Jak dla mnie pasuje sto razy lepiej niż jakaś Rosja.
#58
Pożyjemy, zobaczymy.


Według Biblii w wyznaczonym przez Boga czasie powróci, występująca w roli "króla północy" - Rosja (Daniela 11:29a Nowa Biblia Gdańska). 

Będzie to spektakularne widowisko, połączone z rozpadem nie tylko UE, lecz także NATO. 

Dan.11:28-30a - Przed nami powrót Rosji a potem III WOJNA ŚWIATOWA
#59
(2017-03-15, 08:54 AM)Marek_ napisał(a): Dan.11:28-30a - Przed nami powrót Rosji a potem III WOJNA ŚWIATOWA

Piszą gdzie uciekać?
Albo może chociaż, kto wygra?
#60
(2017-03-14, 11:25 AM)Młodszy brat Szefa napisał(a): @Marek_
Mam pytania:
1. Czy mógłbyś podać pełną listę państw pełniących funkcję króla północy?
2. Czy mógłbyś podać pełną listę państw pełniących funkcję króla południa?
3. Skąd wiesz, że zwierzę z Apokalipsy to imperium angloamerykańskie, a nie np. Brazylia?

Ponawiam pytania.
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Kong Qiu znany jako Konfucjusz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości