Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Anioły i demony, diabły i szatany
Co prawda nie przeczytałam całej tej długiej dyskusji, ale podzielę się moimi obserwacjami. Demony istnieją i działają, niektórzy mogą je zobaczyć, ja akurat widziałam demona który opętał mojego brata i kiedyś u kolegi ze studiów. Brat przebywa od wielu lat w zakładach psychiatrycznych o zaostrzonym rygorze ponieważ wielokrotnie próbował zabić całą moją rodzinę (głosy mu kazały), dopuszczał się wielu innych przestępstw, był uzależniony od narkotyków. Sąd skierował go na przymusowe badanie psychiatryczne i zdiagnozowano to jako schizofrenia paranoidalna, nieuleczalna. W jego pokoju znalazłam kiedyś książkę znanego amerykańskiego satanisty nazywaną "biblią" tegoż ruchu.
Demony są czymś w rodzaju energii która nie posiada własnej materii, muszą zamieszkać w jakimś obiekcie materialnym: człowieku, przedmiocie aby móc działać. Nie maja takiej władzy żeby wybierać dowolnego człowieka, tylko czekają na zaproszenie przez np: zażywanie narkotyków, zajmowanie się czarami, New Age, wypowiadanie zaklęć, może też w muzyce. Dają początkowo swoim ofiarom poczucie władzy, nadludzką siłę fizyczną, powodzenie w różnych przedsięwzięciach ale nie ma nic za darmo...
Oprócz rodzinnych doświadczeń miałam też kontakt z innymi chorymi psychicznie i upośledzonymi osobami, u których zauważyłam podobne "wpływy". Przez wiele lat nie miałam z kim porozmawiać o takich doświadczeniach, ponieważ większość osób automatycznie uważa mnie za chorą psychicznie skoro widziałam coś co nie istnieje. Kilka lat temu dowiedziałam się o włoskim psychiatrze który opisał swoje obserwacje, trochę mnie to pocieszyło:

http://www.religijna.pl/psychiatra-w-piekle-opetanie-szatan-egzorcyzmy-swiadectwo-naukowca-simone-morabito

Czasem spotykam się z jakąś informacją w mediach i od razu kojarzę jak one działają np: samobójstwo Marcina Wrony autora filmu "Demon", albo:
 http://nowosci.com.pl/77149,Zdawalo-mu-sie-ze-zabija-nie-dziecko-a-diabla.html
sam alkohol tak nie działa....
Wiele zmian w moim życiu nastąpiło i wiele modlitw o to aby więcej nie zobaczyć w nikim takiej obrzydliwej twarzy. Koszmary nocne, lęki, dziwne odgłosy, pękające żarówki - nikomu tego nie życzę. Dlatego zazdroszczę tym którzy nie wierzą w demony, na pewno śpią lepiej.
Ktoś kto nie miał podobnych doświadczeń, nigdy mi nie uwierzy i nikogo nie zamierzam tu przekonywać czy czegokolwiek udowadniać. Uważajcie tylko na narkotyki, New Age, talizmany, tai chi, feng shui, i-ching, muzykę z satanistycznym przekazem i wszystkie te niegroźne rozrywki.....
Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Pięknie! Demony również wierzą — i drżą. Jk 2,19
Odpowiedz
(2016-07-05, 10:37 PM)Gerald napisał(a): Młodszy Brat Szefa


Cytat:A potrafisz podać inne niż dosłowne rozumienie tych wersetów czy tak tylko sobie gdybasz?
Odczytuję podobnie jak to:
A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". 23 Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki".Mateusza 16, 22
Piotr Szatanem?
Kto jest największym przeciwnikiem Boga w ludzkim ciele? Czego Bóg nienawidzi najbardziej? Może grzech? No, moim zdaniem grzech
A gdybanie, jako ludzie mamy we krwi. Też sobie tylko gdybasz, bo pewności przecież nie masz (OK,masz pewność,ale to tylko pewność, albo, aż pewność, potwierdzona Twoją wiarą.)więc nie mów mi o gdybaniu większym niż Twoje...

Przeczytałem Twoją odpowiedź 4x i nadal nie wiem, jak rozumiesz 2P 2:4, Jud 1:6 i Ap 12:9.  Undecided Czy mógłbyś opisać to bardziej wprost?

A mówiłem gdzieś o gdybaniu większym niż moje? Huh

Trochę tu ostatnio napisano, więc nieśmiało przypominam o poście #134.

(2016-07-07, 01:20 PM)Kati napisał(a): Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Pięknie! Demony również wierzą — i drżą. Jk 2,19

O! Dzięki za podrzucenie cytatu, zapomniałem o nim.

@Gerald
Jeśli demony to choroby lub grzechy, to jak mogą wierzyć?
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Kong Qiu znany jako Konfucjusz
Odpowiedz
Wiem, wiem pamiętam o poście 134Wink
Pewnie gdybym chciał to bym się odniósł, ale widocznie nie chcę, bo później był post nr 154, w którym chyba wspomniałem czemu nie bardzo chcę się sprzeczać
Moja wiara to moja wiara i za nią odpowiem, nie mam zamiaru nikogo za sobą ciągnąć, ale dobrze jest poznać ewentualną alternatywę by mieć możliwość wyboru

Aby zobrazować w co wierzę zapodam dwa linki
Podobnie uważam, a oni wyjaśniają dużo lepiej niż ja i zdecydowanie bardziej merytorycznie. Tak myślę
Demony

Szatan

"Według wiary waszej niech wam się stanie!"
Tak to widzę, mniej więcej
Odpowiedz
(2016-07-08, 09:00 PM)Gerald napisał(a): Aby zobrazować w co wierzę zapodam dwa linki
Podobnie uważam, a oni wyjaśniają dużo lepiej niż ja i zdecydowanie bardziej merytorycznie. Tak myślę
Demony

Artykuł mocno naciągany pod założoną tezę, plus błędy tłumaczenia spowodowane nieznajomością tematu (śleponarodzony nie był opętany!! nawet jeśli miał demona. Z tekstu polskiego wnioskuję, że był "demonized" ), niby się wszystko ładnie składa, ale niestety nie oddaje rzeczywistości. No i pomija dość spore, wcale nie pogańskie nauczanie apostoła Pawła na temat mocy i zwierzchności niebieskich. Pisał o tym kilka razy, zawsze jednoznacznie jako o bytach istniejących realnie w duchowym świecie, W Liście do Efezjan 1:21, 2:1-3, 5:11-15. A miał przecież objawienie bezpośrednio od Pana.
Czy Piotr, pisząc :" Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć".
Ten sam Piotr relacjonując służbę Pana Jezusa powiedział:
Dz 19: 38 (B. Brzeska)
: "Iż Jezusa Nazareńskiego pomazał Bóg Duchem świętym i mocą, który chodził czyniąc wiele dobrego i uzdrawiając wszytki uciśnione od diabła, abowiem z nim był Bóg"
Widać problem z tłumaczeniem tego wersu w różnych wersjach tłumaczeń Biblii, niektóre twierdzą, że "opętanych przez diabła" inne, że "pod mocą diabła".
Tak czy inaczej jest to sprawa obiektywna również dla Piotra.

To, że pogańskie narody miały 'lepsze' rozeznanie w demonicznych sprawach duchowych wynika z tego, że miały z nimi bezpośrednio do czynienia, a co było przez Boga zabronione w Prawie, i czego Bóg nie musiał, ani nie mógł tłumaczyć Izraelitom. Oni zresztą uważali przecież że istnieją te duchowe moce, a anioł Zniszczenia był niejako sprzymierzeńcem Boga i wykonywał Jego polecenia.
Stąd 'świadectwa' o istnieniu tego duchowego, demonicznego świata w przeważającej części pochodzą również od nawróconych szamanów, czarowników, wróżów itd,.... itd.. bo oni mają z tym kontakt realny, ale… jak powiada Gerald: 'zawsze można sobie coś wyobrazić w głowie'.

W Biblii tego nie ma, bo być nie mogło nic poza ostrzeżeniami, aby się z tym nie "bratać".
Tutaj, może Eliahu by coś więcej wyjaśnił Smile.

NT przedstawia Szatana, Diabła, jako wroga i przeciwnika Boga, zdejmując z Boga ciężar starotestamentowego poglądu, że Bóg czyni zło - KTO MNIE WIDZIAŁ, WIDZIAŁ OJCA, nigdy i nigdzie Jezus nie czynił zła, więcej, pokazuje Ojca jako tego, który zsyła deszcz i słońce na dobrych i złych, sprawiedliwych i bezbożnych.


"… (45) abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych" (Mt 5).
(Nawiasem, to jedna z wielu rzeczy, których Jezus uczył, o czym Żydzi nie wiedzieli, wbrew twierdzeniom Konq'a.)

Czy (Dz 14):
"(16) Za czasów minionych pokoleń pozwalał On wszystkim poganom chodzić własnymi drogami; (17) jednakże nie omieszkał dawać o sobie świadectwa przez dobrodziejstwa, dając wam z nieba deszcz i czasy urodzajne, napełniając pokarmem i radością serca wasze.

"Demon niemy" (czy ślepy), nie był niemy, ślepy czy niemocy, lecz jest to określenie tego, co wywoływał w organizmie człowieka. Oczywiste jest, że to człowiek przemówił, a nie demon, bo po wygonieniu demona, który powodował, że człowiek nie mógł mówić, ten już mógł.

To, że gdzieś występuje "personifikacja" czegoś, nie znaczy, że można ją sobie wstawiać, gdzie komu pasuje. Język biblijny  jest rzeczywiście bardzo bujny i kwiecisty, ale tam gdzie jest miejsce na poetykę nie ma miejsca na opis rzeczywistości i na odwrót. Niestety nieudane ułatwienie sobie argumentacji, tutaj nie ma zastosowania, na co wskazują inne miejsca.
Biblia jest objawieniem postępującym, a ostatecznym objawieniem Boga jest Jezus, ponieważ "Boŋa nikt nigdy nie wiedział" - więc wszystko, co pisali ludzie wcześniej było w jakimś sensie też wyobrażeniem Boga, w które wkradała się po częsci ludzka natura - były to również 'cienie".
Jak to właśnie list skierowany do Hebrajczyków wyjaśnia:
Hbr 1 (B.W-P):
"(1) Wiele razy i na różne sposoby przemawiał Bóg kiedyś przez proroków do naszych ojców, (2) teraz zaś w dniach, które uchodzą za ostatnie, przemówił do nas przez Syna. To właśnie Jego ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy i przez Niego stworzył wszechświat. (3) Jest On odblaskiem chwały Boga samego i NAJDOSKONALSZYM WYRAZEM TEGO, CZYM JEST SAM BÓG. On to jedynie potęgą swego słowa podtrzymuje wszystko w istnieniu".

I stąd sprawa "duchów nieczystych", "demonów", "mocy i zwierzchności", "przeciwnika dusz waszych" itd... itd..
Nowe, doskonałe, objawienie Boga, którego widzimy w Jezusie, nie ma już w sobie objawienia Boga, który czyni zło, ale tego, który " który chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy" (1TYm 2:4).

Oczywiście, że ma wszystko pod kontrolą, przy czym kontrola nie oznacza ręcznego sterowania wszystkim, bo to ludzkie wyobrażenie i jest to "duch kontroli", a nie Duch Boży.
Odpowiedz
Powtużonego prawa 32:17 jest jednym z miejsc w "ST" które mówi o demonach. Jest jednym z miejsc tłumaczonych błędnie.
Konkretnie tłumacze dodają do tekstu nie występujące w nim słowo.
Faktycznie tam jest napisane, że "składali ofiary demonom, choć takich nie ma", ewentualnie "składali ofiary demonom, które nie mają żadnej mocy".
Chrzrścijanie tłumaczą inaczej, nawet interlinearne tłumaczenia wyraźnie dodają brakujące słowo i jakimś cudem tłumaczą tak jak by w tekście było לאלה a jest אלה.
Odpowiedz
(2016-07-08, 09:00 PM)Gerald napisał(a): Wiem, wiem pamiętam o poście 134Wink
Pewnie gdybym chciał to bym się odniósł, ale widocznie nie chcę, bo później był post nr 154, w którym chyba wspomniałem czemu nie bardzo chcę się sprzeczać

Nie no, spoko. Musu nie ma. Wink
Pomyślałem, że mogłeś zapomnieć, i tyle.

Natomiast naprawdę jestem ciekaw, jak rozumiesz 2P 2:4, Jud 1:6 i Ap 12:9.

(2016-07-08, 09:00 PM)Gerald napisał(a): Aby zobrazować w co wierzę zapodam dwa linki
Podobnie uważam, a oni wyjaśniają dużo lepiej niż ja i zdecydowanie bardziej merytorycznie. Tak myślę
Demony

Pamiętam ten tekst ze strony Chrystadelfian, którą kiedyś mi podesłałeś. Wygląda przekonująco, ale tylko na pierwszy rzut oka. Jeśliby uczciwie zastosowali swoje metody analizy do pozostałych wersetów, a nie tylko tych przez siebie wybranych, to obaliliby własną teorię.

(2016-07-05, 10:37 PM)Gerald napisał(a): Oczywiście że mówił prawdę. Kazał. Tyle, że moim zdaniem wiedział więcej niż my ciągle dotychczas wiemy, mówił do ludzi, którzy w coś tam wierzyli i musiał mówić tak, aby dotarło do nic nie rozumiejących wieśniaków. Ile razy musiał powtarzać swoje przypowieści swoim ludziom, tłumaczyć z innego na nasze? A czy zrozumieli? Wątpię, bo mieli głowy nabite swoją wiarą, a raczej tym w co im kazano wierzyć. Ciągle to się dzieje. I wszystkim tym, którzy twierdzą, że mają większe poznanie, ja mówię: sio

Naprawdę? Jakoś nie zauważyłem... Wręcz przeciwnie średnio Mu zależało na tym, żeby inni Go rozumieli. Dlaczego więc w tym przypadku miałoby być inaczej?
„Szlachet­ny człowiek wy­maga od siebie, pros­tak od innych.”
Kong Qiu znany jako Konfucjusz
Odpowiedz
(2016-07-07, 01:20 PM)Kati napisał(a): Wiele zmian w moim życiu nastąpiło i wiele modlitw o to aby więcej nie zobaczyć w nikim takiej obrzydliwej twarzy. Koszmary nocne, lęki, dziwne odgłosy, pękające żarówki - nikomu tego nie życzę. Dlatego zazdroszczę tym którzy nie wierzą w demony, na pewno śpią lepiej.
Ktoś kto nie miał podobnych doświadczeń, nigdy mi nie uwierzy i nikogo nie zamierzam tu przekonywać czy czegokolwiek udowadniać. Uważajcie tylko na narkotyki, New Age, talizmany, tai chi, feng shui, i-ching, muzykę z satanistycznym przekazem i wszystkie te niegroźne rozrywki.....
Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Pięknie! Demony również wierzą — i drżą. Jk 2,19

Ja śpię dobrze, a nawet bardzo dobrze.
Generalnie nie polemizuję ze świadectwami, ale niejako reaktywuję

Z tego świadectwa wynika, że to nie demon nawiedził, ale to szukający demona odnalazł.
I mniej więcej tyle.
Przekaz przejmujący, tyle, że dotyczy wierzących i niewierzących i po jakiejś tragedii doszukujemy się tego w co doprowadzający do tragedii wierzył.
A mógł wierzyć w Harry Pottera...
Ale generalnie ostrzeżenie słuszne zdaje się być


Cytat:MBS

Pamiętam ten tekst ze strony Chrystadelfian, którą kiedyś mi podesłałeś. Wygląda przekonująco, ale tylko na pierwszy rzut oka. Jeśliby uczciwie zastosowali swoje metody analizy do pozostałych wersetów, a nie tylko tych przez siebie wybranych, to obaliliby własną teorię.

Jakieś przykłady mógłbyś podać?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości