Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Bóg akceptuje ofiary z ludzi?
#1
Podczas dyskusji w jednym z wątków pojawiła się ciekawa, jak dla mnie kwestia, poruszona przez Gronostaja, którą już na poprzednim, zatopionym forumie dźwignął Powała, a jeszcze wcześniej temat poruszył Młodszy Brat Szefa.
Wtedy jakiejś konkretnej odpowiedzi nie było i pytanie pozostało troszkę bez tejże, ale może teraz pójdzie lepiej?Wink

Czy Bóg składa ofiary z ludzi?

Jak czytamy między innymi u Jeremiasza 32:34

Umieścili swe obrzydliwe bożki w domu, nad którym wzywano mojego Imienia, by go zbezcześcić. 35 I zbudowali wyżyny Baala w dolinie Ben-Hinnom, by ofiarować swych synów i swoje córki ku czci Molocha. Nie poleciłem im tego ani Mi na myśl nie przyszło, by można czynić coś tak odrażającego i doprowadzać Judę do grzechu.

i przekleję fragmenty podane przez Danielq :
PwtPr 18:10; Kapłańska 18:21; 20:2; 2 Królów 17:15, PwtPr 12:31; 2Kron 28:3 i pewnie jeszcze inne się znajdą

Wszystkie te fragmenty mówią o tym, jak Bóg nienawidzi składania ofiar z ludzi, a swojego syna Jezusa Chrystusa jednak poświęcił.
Co prawda nie jako ofiarę dla jakiegoś bóstwa, no, ale......złożył w ofierze. Jezus sam z własnej woli, co prawda, poddał się woli Ojca, ale śmierć Jezusa była wolą Ojca, a nie Jezusa
Ośmielę się nawet odrobinkę rozszerzyć temat, a co!
Bóg ciągle i wciąż składa w ofierze swoich synów i swoje córki, chrześcijan.
Bóg poświęcał i poświęca i będzie poświęcał i chrześcijanie ginęli i ginął i ginąć będą, a Pan Zastępów nie robi nic, aby temu zapobiec i w ogóle, albo prawie w ogóle się nie wtrąca

"Jest tam kto? Łodezwij się Pan! Cholera, dziś znów sam bede robił!!!" (tekst z Powtórki z Rozrywki z radio Program Trzeci)

O co kaman?

P.S. Może trochę za bardzo rozszerzyłem, no ale trudno, dwie pieczenie na rusztWink
Nie wspominając o tym, że tak w ogóle to wszystko zaczęło się od zmuszenia Abrahama do złożenia ofiary ze swojego jedynego syna, co prawda do skutku nie doszło, no, ale....coś jest na rzeczy

To jak myślicie? To niekonsekwencja działań Boga czy zupełnie różne kwestie?
Odpowiedz
#2
(2016-04-14, 05:09 AM)Gerald napisał(a): Nie wspominając o tym, że tak w ogóle to wszystko zaczęło się od zmuszenia Abrahama do złożenia ofiary ze swojego jedynego syna, co prawda do skutku nie doszło, no, ale....coś jest na rzeczy

Zapomniałeś o Jefte?
Odpowiedz
#3
A Bóg wymagał tego od Jeftego?
A Abrahamowi kazał wogóle Izaaka zabić?
Odpowiedz
#4
(2016-04-14, 02:15 PM)Eliahu napisał(a): A Bóg wymagał tego od Jeftego?
A Abrahamowi kazał w ogóle Izaaka zabić?

Wymagał.
Kazał.
Odpowiedz
#5
A ja powiem:
Nie wymagał.
Nie kazał.
O!
Odpowiedz
#6
Chętnie bym usłyszał coś więcej na ten temat, Eliahu. Możesz rozwinąć?
Treść powyższego postu odzwierciedla zdanie autora w chwili jego napisania. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany zdania w przyszłości. Jeśli autor powyższego postu gada głupoty, to krzycz na niego.
Odpowiedz
#7
Ale się chłopaki rozgadali.......
Wolniej,wolniej, bo nie ogarniam tej ściany tekstuTongue
Może Was pogodzę jakoś, albo i nieWink

Cytat:Konq
Zapomniałeś o Jefte?

Nie, nie zapomniałem, ale jak wspomniałem "zaczęło" to słowo klucz, Jefte był później niż Abraham, a po wtóre Jefte sam złożył ślubowanie

Jefte złożył też ślub Panu: "Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, 31 wówczas ten, kto [pierwszy] wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną" Księga Sędziów 11

Sapkowski pewnie z tego czerpał swoje Prawo Niespodzianki w rekrutowaniu wiedźminówWink

A Abraham dostał rozkaz i jestem ciekaw skąd Twój wniosek Eliahu, że jednak nie Bóg kazał

A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: "Abrahamie!" A gdy on odpowiedział: "Oto jestem" - 2 powiedział: "Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jakie ci wskażę". 3 Nazajutrz rano Abraham osiodłał swego osła, zabrał z sobą dwóch swych ludzi i syna Izaaka, narąbał drzewa do spalenia ofiary i ruszył w drogę do miejscowości, o której mu Bóg powiedział. 4 Na trzeci dzień Abraham, spojrzawszy, dostrzegł z daleka ową miejscowość. 5 I wtedy rzekł do swych sług: "Zostańcie tu z osłem, ja zaś i chłopiec pójdziemy tam, aby oddać pokłon Bogu, a potem wrócimy do was". 6 Abraham, zabrawszy drwa do spalenia ofiary, włożył je na syna swego Izaaka, wziął do ręki ogień i nóż, po czym obaj się oddalili.
7 Izaak odezwał się do swego ojca Abrahama: "Ojcze mój!" A gdy ten rzekł: "Oto jestem, mój synu" - zapytał: "Oto ogień i drwa, a gdzież jest jagnię na całopalenie?" 8 Abraham odpowiedział: "Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój". I szli obydwaj dalej. 9 A gdy przyszli na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu. 10 Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.
11 Ale wtedy Anioł Pański zawołał na niego z nieba i rzekł: "Abrahamie, Abrahamie!" A on rzekł: "Oto jestem". 12 [Anioł] powiedział mu: "Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna".
13 Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego rogami w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna. 14 I dał Abraham miejscu temu nazwę "Pan widzi". Stąd to mówi się dzisiaj: "Na wzgórzu Pan się ukazuje".
15 Po czym Anioł Pański przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: 16 "Przysięgam na siebie, wyrocznia Pana, że ponieważ uczyniłeś to, a nie oszczędziłeś syna twego jedynego, 17 będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. 18 Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia [takiego, jakie jest udziałem] twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu".
Księga Rodzaju22
Odpowiedz
#8
"złóż go w ofierze" - dosł. "podnieś go do góry".
Nic o zabijaniu. Za to cała opowieść o tym, że Bóg takich ofiar nie chce.

Oczywiście brzmienie tekstu jest takie, że Abraham powinien się spodziewać, że zaraz będzie kolejny rozkaz - "zabij!", ale taki rozkaz nigdy nie pada. Dodatkowo jest kontekst kulturowy który mówi, że Abraham żył otoczony ludzmi którzy na pagórkach zabijali swoich synów, więc podwójnie mógł się spodziewać, że jego Bóg chce tego samego. Ale nie chciał.
Odpowiedz
#9
Dzięki Eliahu
A jak widzisz to:
Cytat:A po tych wydarzeniach Bóg wystawił Abrahama na próbę.
Odpowiedz
#10
Próba polegała na tym czy zaufa Bogu.
Ja nie twierdzę, że Abraham nie chciał Izaaka zabić. Ja twierdzę, że Bóg tegk nie kazał a Abraham był nadgorliwy i taką dostał lekcję.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości