Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 4.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak Bóg jest dobry, to czemu jest piekło?
#71
(2016-06-01, 01:19 PM)danielq napisał(a): Kilka spostrzeżeń dotyczących odcinka "Jak Bóg jest dobry to czemu jest piekło"

O ile w przypadku Hioba trzeba było coś udowodnić i rozstrzygnąć i cierpienia miały sens, to później pojawił się na Ziemi Jezus i to co miało zostać udowodnione to udowodnione ostatecznie zostało. Nie ma potrzeby by Bóg miał "zakładać się z Szatanem" o kogoś z nas:
Niech nikt, kto przechodzi próbę, nie mówi: Moja próba pochodzi od Boga; Bóg bowiem jest niepodatny na próby ze strony złych rzeczy, sam też nikogo nie (w ten sposób) nie doświadcza. (Jakuba 1:13, tłumaczenie za: http://biblia.oblubienica.eu/interlinearny/index/book/20/chapter/1/verse/13 )

Cierpienia, których obecnie doświadczamy jako ludzie, są wynikiem końcowego okresu działania "władcy tego świata" Szatana (np:Jan 12:31; 1 Jan5:19; Objawienia 12:9), a nie jakiejś pokuty i pokus od Boga.
To jak postępujemy  i z czym się zmagamy może mieć znaczenie dla naszego zbawienia, ale nie ma możliwości wpłynąć na "zakład" ("kwestię sporną" - jak nazywają to Świadkowie Jehowy), bo ten "zakład" już został przez Boga wygrany dzięki postępowaniu osób takich jak np: Hiob, opisanych w 11 rozdziale listu do Hebrajczyków i - przede wszystkim i ostatecznie -  życie Jezusa.
Cóż my niedoskonałe ludziska moglibyśmy "poprawić" po Jezusie?
Jedno wielkie: NIC. Nie ma czegoś co moglibyśmy lepiej udowodnić, zrobić, pokazać itp.

Piekło w powszechnym rozumieniu miejsca mąk to mocno przekombinowany zlepek kilku wyrażeń występujących w Biblii, które nie mówią o tym samym. Czym innym jest szeol i jego grecki odpowiednik hades (nie jest miejscem wiecznych mąk, lecz miejscem przebywania zmarłych, grobem w którym zmarli oczekują na zmartwychwstanie) a czym innym jest Gehenna (literalne miejsce w pobliżu Jerozolimy służące w czasach Jezusa za wysypisko śmieci i miejsce kremacji zwłok przestępców i ludzi, którym z jakichś względów odmówiono normalnego pogrzebu, by ich "pamięć poszła w zapomnienie" (do sprawdzenia np tu: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Gehenna )
W czasach odstępczych królów zdarzało się, że palono tam żywych ludzi, a nawet dzieci, ale Bóg brzydził się tym, pomysł na taki czyn "nie zrodził się nawet w Jego sercu (Jeremiasza 32:35).
Jeszcze czymś innym jest jezioro ognia pod które też podpina się potoczne rozumienie piekła (o którym wspomniano np: Objawienia 20:10,14,15; 21:8), w którym skończyć mają m.in: ludzie nie wpisani do księgi życia, diabeł, śmierć i hades. Znowu nie miejsce męki, lecz miejsce unicestwienia z którego nie ma powrotu/możliwości zmartwychwstania, tzn "druga śmierć"

Co do tego czy bóg miałby prawo karać grzeszników wiecznymi mękami:
Tak, miałby takie prawo. Jak trafnie zauważył Martin: skoro jesteśmy tworem Bożym to może robić z nami co Mu się tylko spodoba. Racja.
Sęk w rym, że Mu się to nie podoba. Kłóciłoby się to z Jego cechami jakimi są np: miłość i dobroć.
Jest wiele fragmentów Biblijnych, to potwierdzających opisujących Boga, który zmiękcza swoją sprawiedliwość miłością i dobrocią.
Np: Marka 10:17,18; 2 Kor. 1:3; Jeremiasza 32:35; Ps 25:7
Zapłatą za grzech jest śmierć (Rzymian 6:23), nie wieczne męczarnie.

Bóg Wszechmogący jest Prawem Miłości, który stworzył system duchowo - informacyjnej całości, w który człowiek myślami, słowami i uczynkami czyni destrukcyjne falowe zakłócenia w oddziaływaniach informacyjnych, za czynienie destrukcyjnych falowych zakłóceń w systemie poniesie wieczną śmierć w tunelu własnych uczynków, udowodniony naukowo.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości