Nieprofesjonaliści
Wpływ Jezusa na życie - Wersja do druku

+- Nieprofesjonaliści (https://www.nieprofesjonalisci.com)
+-- Dział: Nieprofesjonalizm (https://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Odwyk (https://www.nieprofesjonalisci.com/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Wątek: Wpływ Jezusa na życie (/showthread.php?tid=1481)

Strony: 1 2 3 4 5


RE: Wpływ Jezusa na życie - mateusz - 2018-11-06

Cytat:Nie migali się od życia zgodnie z tymi naukami i niejednokrotnie oddali za to życie.

Masz jakieś wiarygodne źródła na temat śmierci oryginalnych uczniów Jezusa? Pytam szczerze, bo od kilku lat takich szukam i oprócz spraw Jakuba i Piotra dostępne są tylko legendy. A ci dwaj umarli obaj pod najpewniej fałszywymi zarzutami w politycznej ustawce.


RE: Wpływ Jezusa na życie - Eliahu - 2018-11-07

Przecież pisałem o tym od lat.
Nie wiadomo nawet kto spisał Ewangelie.
A co do przekazów tradycji to powiem, że protestantom co najmniej nie wypada się na nie powoływać. Zawsze odrzucają tradycję chrześcijańską twierdząc, że "tego nie ma w Biblii" a tu nagle się okazuje, że to czego nie ma w Biblii jest OK kiedy pasuje do ich z góry przyjętej narracji.


RE: Wpływ Jezusa na życie - Daniel - 2018-11-07

@Mateusz
„Masz jakieś wiarygodne źródła na temat śmierci oryginalnych uczniów Jezusa? Pytam szczerze, bo od kilku lat takich szukam i oprócz spraw Jakuba i Piotra dostępne są tylko legendy. A ci dwaj umarli obaj pod najpewniej fałszywymi zarzutami w politycznej ustawce.”

W porównaniu do tradycji kościelnych dotyczących męczenników to w Biblii bardzo mało jest o tym.
Właściwie to wspomina chyba tylko o śmierci Jakuba (DzAp 12:1,2) i Pawła.
Mieli bezpośrednie relacje z Jezusem. To już jest „niejednokrotnie” Smile
Szczepan też został zabity, ale czy znał Jezusa osobiście to w Biblii o tym nie ma.
Co do Piotra to nie wiem czy przekonanie że umarł męczeńską śmiercią akurat w Rzymie jest oparte na faktach. Może wynikać raczej z tego że kościół po skumaniu się z władzą świecką chciał mieć usprawiedliwienie by wymusić nadrzędność biskupa Rzymu nad innymi.
Co do tego że w rzeczywistości było znacznie mniej męczenników niż podaje „tradycja kościelna” to się zgadzam.
Przegięte jest to bardzo mocno po to by mnożyć męczenników - profity ze świąt, relikwi, „miejsc świętych itp”.
Nie zmienia to faktu iż prześladowania były wyraźnym zagrożeniem. Włącznie z możliwością utraty zdrowia i życia. Widać to np na przykładzie Pawła, który wylicza sporo takich sytuacji gdzie prawie stracił życie.

@Eliahu
Hm...ciekawe czemu przekazy rabiniczne tak niewiele wspominają o ewangelistach...


RE: Wpływ Jezusa na życie - mateusz - 2018-11-07

To prawda, ale jednak "w dwóch lub trzech przypadkach, o których szczegółach nie wiemy zbyt wiele" brzmi zupełnie inaczej niż "niejednokrotnie". To drugie pozwala czytelnikowi sobie wyobrażać, że to było np. 20 dobrze udokumentowanych przypadków. Dobór słów też ma znaczenie.


RE: Wpływ Jezusa na życie - Luke8l - 2018-11-07

(2018-11-05, 09:59 PM)bartekulka napisał(a): Jakie są poszlaki co do zmartwychwstania?

Relacja NT, mnie nie przekonuje, więc ma ktoś coś innego?
Konkretnie o tym  jeśli pojawi się coś innego usuwam wątek, bo mnie tylko to interesuje.
Nie natrafiłem na żadne poszlaki, co do zmartwychwstania. Natomiast natrafiłem na pośrednie dowody ukrzyżowania.

(2018-11-07, 02:21 AM)Eliahu napisał(a): Przecież pisałem o tym od lat.
Nie wiadomo nawet kto spisał Ewangelie.
A co do przekazów tradycji to powiem, że protestantom co najmniej nie wypada się na nie powoływać. Zawsze odrzucają tradycję chrześcijańską twierdząc, że "tego nie ma w Biblii" a tu nagle się okazuje, że to czego nie ma w Biblii jest OK kiedy pasuje do ich  z góry przyjętej narracji.
Najczęściej jako dowody na autorstwo poszczególnych ewangelii przytacza się fragmenty z następujących dzieł:
- Objaśnienia słów Pańskich - Papiasza (ok. 110 rok)
- Historia Kościoła - Euzebiusza z Cezarei
- Adversus Haereses - Ireneusza, biskupa Lyonu
- tzw. Fragment Muratoriego z ok. 155 r.


RE: Wpływ Jezusa na życie - mateusz - 2018-11-07

Czyli jedno dzieło zaginione od starożytności i trzy napisane przeszło sto lat po fakcie.


RE: Wpływ Jezusa na życie - Eliahu - 2018-11-07

@Daniel
Cytat:Hm...ciekawe czemu przekazy rabiniczne tak niewiele wspominają o ewangelistach...

A dlaczego ewangelie nie wspominają kim byli Sz'maja i Awtalion?


RE: Wpływ Jezusa na życie - Maćko - 2019-01-26

(2018-11-07, 09:53 PM)Eliahu napisał(a): @Daniel
Cytat:Hm...ciekawe czemu przekazy rabiniczne tak niewiele wspominają o ewangelistach...

A dlaczego ewangelie nie wspominają kim byli Sz'maja i Awtalion?

Witam. Mam prośbę. Mógłbyś podać jakie znaczenia w hebrajskim mają te imiona? Tzn. Każde z tych imion ma chyba jakieś znaczenie? Adam to chyba znaczy człowiek?Czy kolejne imiona też coś znaczą? Pozdrawiam
Adam
Set
Enosz
Kenan
Mahalalel
Jered
Henoch
Metuszelach
Lamech
Noe


RE: Wpływ Jezusa na życie - Eliahu - 2019-01-27

Oczywiście.

Adam - pochodzi od słowa 'adama' co oznacza 'ziemia' czyli chyba "ziemianin" lub "ziemski"
Set - wybrany
Enoch - oddany, uważny
Kenan - własny
Mahalalel - chwalący Boga
Jered - potomek lub kwiat
Enoch - oddany, uważny
Metuszelach - pochodzi od "włócznia" i oznacza rodzaj wojownika
Lamech - poniżony
Noe - spokojny


RE: Wpływ Jezusa na życie - JeszczeNieChrzescijanin - 2020-12-26

(2018-10-30, 05:24 AM)Gerald napisał(a):
(2018-10-25, 08:35 PM)bartekulka napisał(a): Chce konkretów, bo mam dość niejasności i owijania w bawełnę

Dlaczego Jezus zyje
Bo zmartwychwstał

Cytat:Jeśli żyje to jak z nim nawiązać kontakt?
Przez modlitwę

A masz jakieś metody na modlitwę? Ja to w sumie "w głowie/w myślach" niby gadałem do Boga. Tylko też u mnie problem jest taki, że ja mam Mu dużo do zarzucenia.
Podobno jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo. Trochę mam z tym problem ponieważ jak Bóg może zarówno przystojny i nie. Jak może sobie radzić z używkami i nie radzić. 

Jeżeli modlitwa to rozmowa to nie umiałbym Mu nie nawrzucać. A przecież to Bóg to chyba nie bardzo wypada. Ale z mojej strony rozmowa z Nim typu:" jak to mi dobrze w życiu "szczera by nie była.
Gdzieś nawet czytałem/słyszałem, że to dusza wybiera ciało i dom. To moja jest sadystką. 
W moim stylu nie jest przyjście do Boga poprzez emocje. Jak człowiek płacze bo mu jest źle to mu jest potem lżej/dobrze ale nie ma w tym Boga, to emocje coś co istnieje tylko w głowie danej osoby.