Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Samobójstwo a plan boży
#21
(2017-01-27, 02:09 PM)Konq napisał(a): Jest on przypisany tym osobom w genach i nawet jak ktoś się zmusza, aby tego nie robić, to po prostu wbrew swojej naturze.

Są na to jakieś dowody?
Odpowiedz
#22
@Konq
To, że bardzo podoba mi się żona kolegi nie usprawiedliwia mnie by zostać - wolna wola i moje wybory - cudzołożnikiem. Ani nie usprawiedliwia ani zmusza.
Biblia zachęca do panowania nad sobą.
Geny są raczej słabym wytłumaczeniem, bo gdybym się usprawiedliwiał genami to poważnie by nikt tego nie wziął.
Nasze czyny wynikają z nastawienia i wyborów.
I świadomości odpowiedzialności za wybory.
Odpowiedz
#23
(2017-01-26, 01:45 PM)Gerald napisał(a): Dla Ciebie dyskusyjna, dla mnie nie. Pewnie dlatego, że mamy inne priorytety, a zwłaszcza inną wiarę.
Jak wspomniałem o prezerwatywach w Biblii nie ma wzmianki, a pewnie, gdyby była to też chciałbyś dyskutowaćWink Wcale się nie dziwię. Natomiast według mnie używanie prezerwatyw czy środków antykoncepcyjnych jest sprzeczne z tym do czego powołał nas Bóg, a skoro jest sprzeczne, to jest sprzeczne i po co mam dyskutować?

Nie chodzi o samo używanie prezerwatyw, a kwestię regulowania liczby urodzeń, tak aby nie doszło do przepełnienia ludności. Świat niestety ma ograniczony zasoby i nawet jeśli wierzymy w to, że stworzył do go Bóg, to na pewno nie po to, aby robić dzieci na umór, a potem nie potrafić ich wyżywić. Natura wprowadza nam wiele ograniczeń w tej kwestii, jak choćby menopauza i takie sztywne traktowanie słów Biblii po prostu zakazuje seksu kobietom po menopauzie.

Niedawno głośno było o tym, że najwięcej kapitału znajduje się obecnie w rękach 8 najbogatszych osób na świecie. Mają oni tyle pieniędzy co reszta ludzkości. Powiem ci w jaki sposób oni to osiągnęli. Nie osiągnęli oni tego "mnożąc się i czyniąc sobie ziemię poddaną", oni to osiągnęli dzięki temu, że wmówiono innym ludziom, że robiąc sobie więcej dzieci, będą rośli w siłę.

(2017-01-26, 01:45 PM)Gerald napisał(a): Czy polucję, albo kichanie można podciągnąć pod "młodzieńcze pożądliwości"?

Kolejny raz próbujesz zawęzić definicje jakiejś rzeczy, żeby wyszło na twoje. Pierwsza sprawa: onanizowanie nie jest żadną młodzieńczą przypadłością. To że zaczynamy się onanizować kiedy osiągamy biologiczną zdolność do tego, nie znaczy wcale, że w wieku dorosłym przestajemy to robić, albo że w tym wieku to mija, czy przestaje nam się podobać. Ludzie przestają się onanizować w wieku dorosłym tylko dlatego, że często w ogóle ograniczają swoje życie seksualne, a nie dlatego, że zmieniają im się preferencje seksualne.

Druga sprawa: argumentowanie, że onanizowanie jest złe, bo to samolubstwo, to bzdura. Ludzie coraz częściej robią to wspólnie i chwalą dzięki temu swoje życie seksualne. Nie widzę więc różnicy, dlaczego ta sama czynność robiona wspólnie, ma być dobra, a już samemu nie.

(2017-01-26, 11:47 PM)Eliahu napisał(a): Człowiek ma wszystkie te same potrzeby jakie posiadają zwierzęta, a jednak realizuje je inaczej. Nie robi kupy zawsze i wszędzie kiedy tylko mu się zachce mimo iź teoretycznie jakby się powstrzymywał to organizm załatwi sprawę za niego.
Podobnie nie żre wszystkiego w każdej sytuacji tylko dlatego, że zawiera węglowodany, mimo iż w sytuacji głodu (takiego śmiertelnego) pewnie by to zrobił.

Poza tym słyszę często od ludzi nowoczesnych, że masturbacja jest zdrowa bo "pozwala rozładować napięcie seksualne".
A ja uważam, że z tego samego powodu (rozładowanie napięcia seksualnego) jest właśnie niekorzystna.
Dlaczego?
Dlatego, że "po co mam wstać sprzed kompa i zrobić cokolwiek by zdobyć samicę skoro mogę sam rozładować to napiędcie?". I tak powstają całe narody ludzi bez jaj. A raczej z jajami, tylko rozładowanymi.

To, że ktoś ma kijowe życie erotyczne i "musi" je rozładowywać przed kompem, nie znaczy, że robienie "tego" przed kompem doprowadziło go do kiepskiego życia erotycznego. To taka sama argumentacja, jak to że oglądanie kreskówek, czy granie w strzelanki robi z ludzi psychopatów. Kiedyś ludzie mogli tak uważać, ale dziś, gdy w gry gra większość ludzkości i nie czyni to z nich morderców, można wyraźnie zauważyć, że jest to bzdura. Krótko mówiąc problem typu: co było pierwsze jajko, czy kura (skoro już rozmawiamy o jajkach). Samo wstanie od kompa nie sprawi, że taki młody człowiek automatycznie stanie się obiektem powodzenia wśród kobiet.

Samo rozładowanie też u ciebie jest dość zawężonym problemem. Po pierwsze napięcie seksualne powoduje adrenalina, a jej nadmiar może mieć skutki uboczne. Pechowo każdy z nas jest inny, tak samo jak zwierzęta (jak to już wspomniałeś) i każdy ma różne potrzeby seksualne. Jeden pies będzie leżał cały dzień w kącie inny będzie skakał panu na nogę w wiadomym celu. Można sobie więc zadać pytanie, który z psów jest bez jaj i który ma większe szanse przekazania swojego napięcia seksualnego potomstwu.

Pytanie więc: Skoro masturbacja jest taka zła, to dlaczego jest taka zdrowa? Przede wszystkim podstawowy czynnik, związany z polucją, częsta wymiana puli plemników, sprawia, że są one zawsze młode i lepsze do zapłodnienia. Po drugie wraz z wytryskiem wyzwalane są substancje czyszczące naszą kanalizację i pozbywamy się substancji rakotwórczych. Mężczyźni częściej się onanizujący rzadziej chorują na raka prostaty. Samo onanizowanie zapobiega przedwczesnym wytryskom podczas seksu (wiem, wiem, obrzezanie też). Kobiety dzięki masturbacji łatwiej osiągają orgazm podczas stosunku.

Dodam jeszcze, że zwierzęta także potrafią się masturbować. Dość często "robią to" kangury i szympansy. Jeże do tego celu potrafią używać patyków, jak sztucznego dildo. Nietoperze natomiast potrafią to robić "paszczowo". Oczywiście, że człowiek nie robi kupy wszędzie, tak jak zwierzęta, ale także nikt nie twierdzi, że onanizowanie się wszędzie gdzie popadnie jest dobre. Robi się to w odpowiednim miejscu, tak samo jak kupę.

(2017-01-27, 03:09 PM)Gerald napisał(a):
(2017-01-27, 02:09 PM)Konq napisał(a): Jest on przypisany tym osobom w genach i nawet jak ktoś się zmusza, aby tego nie robić, to po prostu wbrew swojej naturze.

Są na to jakieś dowody?

Na co dowody?

(2017-01-27, 03:41 PM)danielq napisał(a): @Konq
To, że bardzo podoba mi się żona kolegi nie usprawiedliwia mnie by zostać - wolna wola i moje wybory - cudzołożnikiem. Ani nie usprawiedliwia ani zmusza.
Biblia zachęca do panowania nad sobą.
Geny są raczej słabym wytłumaczeniem, bo gdybym się usprawiedliwiał genami to poważnie by nikt tego nie wziął.
Nasze czyny wynikają z nastawienia i wyborów.
I świadomości odpowiedzialności za wybory.

Napisałem gdzieś, że jeśli podoba nam się czyjaś żona, to jest to zapisane w genach?
Odpowiedz
#24
(2017-01-27, 04:01 PM)Konq napisał(a): Kolejny raz próbujesz zawęzić definicje jakiejś rzeczy, żeby wyszło na twoje. Pierwsza sprawa: onanizowanie nie jest żadną młodzieńczą przypadłością. To że zaczynamy się onanizować kiedy osiągamy biologiczną zdolność do tego, nie znaczy wcale, że w wieku dorosłym przestajemy to robić, albo że w tym wieku to mija, czy przestaje nam się podobać. Ludzie przestają się onanizować w wieku dorosłym tylko dlatego, że często w ogóle ograniczają swoje życie seksualne, a nie dlatego, że zmieniają im się preferencje seksualne.

Druga sprawa: argumentowanie, że onanizowanie jest złe, bo to samolubstwo, to bzdura. Ludzie coraz częściej robią to wspólnie i chwalą dzięki temu swoje życie seksualne. Nie widzę więc różnicy, dlaczego ta sama czynność robiona wspólnie, ma być dobra, a już samemu nie.

Konq, ja nic nie zawężam. Ja mówię o pożądliwości i Pismo mówi o pożądliwości. To, że masturbacja dotyczy młodych czy starych nie ma znaczenia bo jeśli Paweł kazał wystrzegać się rzeczy związanych z pożądliwością ludziom młodym, jakim był Tymoteusz, to co dopiero dojrzałym.
Ty mówisz, jak robi się to w tzw "świecie", a ja mówię co jest wg mnie i Biblii grzechem a co nie. Chyba nie aspirujesz do bycia ekspertem od tego co się Bogu podoba, a co nie? Ludzie wspólnie robią coraz bardziej dziwne rzeczy i czy to świadczy o tym, że to dobre? Uważasz,że masturbowanie się wspólnie z żoną jest dobre? OK. Jak tam chcesz. Niektóre pary chwalą sobie szybki numer na trawniku....cóż
 Mnie nie interesuje to co kolorowe pisma, albo portale mędrkarskie określają jako "dobre".
Cytat:Gerald

Jest on przypisany tym osobom w genach i nawet jak ktoś się zmusza, aby tego nie robić, to po prostu wbrew swojej naturze.
Są na to jakieś dowody?
Konq
Na co dowody?
Sorki, wydawało mi się to oczywiste, że chodzi o homoseksualizm

Cytat:Konq
Tak samo jest z homoseksualizmem. Jest on przypisany tym osobom w genach i nawet jak ktoś się zmusza, aby tego nie robić, to po prostu wbrew swojej naturze.
Czy są dowody na to o czym mówisz? Czy są dowody na to, że homoseksualizm jest przypisany w genach?

edycja
bo nie zauważyłem pierwszej części Twojej wypowiedzi

Cytat:Nie chodzi o samo używanie prezerwatyw, a kwestię regulowania liczby urodzeń, tak aby nie doszło do przepełnienia ludności. Świat niestety ma ograniczony zasoby i nawet jeśli wierzymy w to, że stworzył do go Bóg, to na pewno nie po to, aby robić dzieci na umór, a potem nie potrafić ich wyżywić. Natura wprowadza nam wiele ograniczeń w tej kwestii, jak choćby menopauza i takie sztywne traktowanie słów Biblii po prostu zakazuje seksu kobietom po menopauzie.

Do przepełnienia ludności dojść nie może Konq. Świat ma tyle zasobów ile mu trzeba, a przepełnione są jedynie aglomeracje miejskie. Wiesz ile jest wolnego miejsca na ziemi, ale ludzie wolą się tłoczyć w miastach
Mam nadzieję, a nawet jestem pewien, że jednak zauważasz różnicę między środkami antykoncepcyjnymi, a menopauząWink Ja też zauważam, a Bogu nawet menopauza nie przeszkadza, jeśli chce kogoś obdarować potomkiem

Cytat:Niedawno głośno było o tym, że najwięcej kapitału znajduje się obecnie w rękach 8 najbogatszych osób na świecie. Mają oni tyle pieniędzy co reszta ludzkości. Powiem ci w jaki sposób oni to osiągnęli. Nie osiągnęli oni tego "mnożąc się i czyniąc sobie ziemię poddaną", oni to osiągnęli dzięki temu, że wmówiono innym ludziom, że robiąc sobie więcej dzieci, będą rośli w siłę.
Nie musisz mi mówić jak ludzie osiągają fortunę bo nie to jest celem człowieka na ziemiWink Oni miną i fortuna minie. 
Jezus pewnemu młodzieńcowi kazał rozdać całą jego fortunę więc nie o bogacenie się chodzi
Odpowiedz
#25
(2017-01-27, 05:27 PM)Gerald napisał(a): Konq, ja nic nie zawężam. Ja mówię o pożądliwości i Pismo mówi o pożądliwości. To, że masturbacja dotyczy młodych czy starych nie ma znaczenia bo jeśli Paweł kazał wystrzegać się rzeczy związanych z pożądliwością ludziom młodym, jakim był Tymoteusz, to co dopiero dojrzałym.
Ty mówisz, jak robi się to w tzw "świecie", a ja mówię co jest wg mnie i Biblii grzechem a co nie. Chyba nie aspirujesz do bycia ekspertem od tego co się Bogu podoba, a co nie? Ludzie wspólnie robią coraz bardziej dziwne rzeczy i czy to świadczy o tym, że to dobre? Uważasz,że masturbowanie się wspólnie z żoną jest dobre? OK. Jak tam chcesz. Niektóre pary chwalą sobie szybki numer na trawniku....cóż
 Mnie nie interesuje to co kolorowe pisma, albo portale mędrkarskie określają jako "dobre".

Ja z tym nie dyskutuję. Zaznaczam tylko, że coś co Paweł określa jako młodzieńcze pożądliwości, wcale nie jest właściwe młodości. Dla wielu ludzi palenie w wieku młodym jest de facto przestępstwem, nie jest jednak te palenie przestępstwem w wieku dorosłym, pomimo że skutki są takie same. Jeśli, powtarzam jeśli, Paweł pisał o onanizowaniu to po prostu popisał się brakiem wiedzy o seksualności ludzkiej. Żaden problem, bo wszyscy ludzie w tamtych czasach takiej wiedzy nie posiadali. Faktem jest natomiast, że dzieci masturbują się już w macicy. Powodem jest rozregulowana jeszcze, bo się dopiero kształtuje gospodarka hormonalna. Ten sam popęd daje o sobie znać w wieku młodzieńczym i raczej trudno tu mówić, żeby taki młody człowiek w wieku kilkunastu lat wykorzystywał swoje naturalne zdolności do rozmnażania się. Problem w tym, że jest tak, jak napisałem to wyżej, że każdy z nas radzi sobie inaczej z tym "problemem". Zależne jest to od organizmu i naszych genów, które regulują gospodarkę hormonalną. Dla jednych więc wstrzemięźliwość może być jak najbardziej zdrowa, u innych doprowadzi to do nadprodukcji testosteronu co może mieć skutki uboczne. Choćby z tego powodu, że mężczyźni z jego nadmiarem, żyją po prostu krócej.

(2017-01-27, 05:27 PM)Gerald napisał(a): Czy są dowody na to o czym mówisz? Czy są dowody na to, że homoseksualizm jest przypisany w genach?

Myślę, że sam możesz sobie na to odpowiedzieć. Jeśli jesteś osobą heteroseksualną, to po prostu sex z mężczyzną, nawet jeśli jest dla ciebie fizycznie możliwy, nie sprawi ci takiej frajdy jak z kobietą. To nie jest kwestia wyboru naszej woli, tylko reakcji organizmu na daną czynność, a tym samym genów. Oczywiście możesz mi zarzucać, że nie znaleziono genów, na homoseksualizm. Problem w tym, że nie ma także genów na heteroseksualizm, bo po prostu nie wiadomo czego szukać.

Trochę odpowiedzi dają tu szympansy. Mamy dwa gatunki szympansów zwyczajny i karłowaty. U tego pierwszego stosunki homoseksualne zdarzają się z podobną częstotliwością do ludzkich. Ciekawostka jest jednak szympans karłowaty, który z natury jest ... biseksualny. Zarówno samce, jak i samice preferują kontakty z obiema płciami i jest to dziedziczone. Dzieci szympansa karłowatego pozostają biseksualne nawet jeśli są wychowywane w stadzie szympansów zwyczajnych. Cecha ta w znacznym stopniu reguluje życie stadne szympansów karłowatych. Ale to już inna historia. W każdym razie ze względu na swoje preferencje nie trzyma się szympansów karłowatych w ogrodach zoologicznych Smile

Jak to jest u ludzi? Nie wiadomo. Powodem jest jednak to, ze tak naprawdę nie potrafimy jeszcze określić, czym w istocie jest nasz seksualizm. To samo dotyczy definicji homoseksualizmu. W gruncie rzeczy każda kobieta jest w istocie lesbijką i nawet jeśli się będzie zarzekała, to jej organizm zareaguje podnieceniem na widok filmu pornograficznego z udziałem dwóch kobiet. Inaczej jest z mężczyznami, ci zazwyczaj w takiej sytuacji zareagują odrazą w stosunku do filmu z udziałem kochając się mężczyzn. Pomimo to w badaniach statystycznych często obie preferencje są badane pod tym samym kątem.

W każdym razie ostatnie badania pokazują, że można trafnie określić preferencje homoseksualne mężczyzn w ok 30% badając ich geny. Oczywiście wiele jeszcze brakuje, czyli ok. 70%. Problem jest w tym, ze nie wiemy na razie w jakich sektorach takich genów szukać, bo nie wiemy jeszcze wszystkiego o seksualności człowieka w ogóle. Badania nad nią prowadzone są dopiero od od lat 50 XX w. Możemy natomiast w 100 % określić preferencje takich organizmów jak muszki owocówki, których seksualizm jest raczej prosty i to jest właściwy dowód, że jest to możliwe i u człowieka.

Problem jednak polega na tym, jak uważają naukowcy, że homoseksualizm jest w dużej mierze zależny od epigenów. Jest to specyficzny rodzaj genów, które po prostu zarządzają ekspresją innych genów. Może istnieć więc gen na to, że człowiekowi rosną włosy, ale za to, jak bardzo urosną one gęste zarządza inny gen, zwany epigenem. Takie geny są często aktywowane dopiero w późniejszych etapach życia i są zależne od zmian środowiskowych. Możemy więc mieć zapisany nowotwór w naszych genach, ale to czy się on aktywuje, czy rozwinie do przerzutów, albo czy nastąpi jego regresja, zależy od tego, czy natrafi na odpowiednie warunki środowiskowe. Np. palenie może aktywować taki gen, a z drugiej strony, osoby nie będące genetycznie obciążane nowotworem mogą palić przez całe swoje długie życie.

A więc to, że genetycznie jesteśmy obciążeni homoseksualizmem, wcale nie przesądza, że będziemy homoseksualni w dorosłym życiu. Problem w tym, że nie wiemy jakie czynniki mogą mieć na to wpływ. Najczęściej wskazuje się po prostu kwestię przeludnienia. Po prostu statystycznie częściej homoseksualizm ujawnia się w rodzinach, w których jest wielu synów. W takich rodzinach szansa na to, że każdy następny syn może okazać się homoseksualistą zwiększa się o 6% z każdym nowym dzieckiem.

(2017-01-27, 05:27 PM)Gerald napisał(a): Do przepełnienia ludności dojść nie może Konq. Świat ma tyle zasobów ile mu trzeba, a przepełnione są jedynie aglomeracje miejskie. Wiesz ile jest wolnego miejsca na ziemi, ale ludzie wolą się tłoczyć w miastach

Wydaje mi się, że sam tu odpowiadasz sobie na własne pytanie. Ludzie nie dlatego tłoczą się w aglomeracjach miejskich, bo tak im się podoba. Po prostu stajemy się zależni od coraz większej ilości innych ludzi. Na przykład jeśli chodzi o dostęp do opieki zdrowotnej to jest ona bardziej dostępna w miastach, a coraz więcej osób jej potrzebuje. Jest to więc efekt przeludnienia. Rozparcelowanie ludzi po prowincjach nic nie da, bo po prostu nie dadzą oni sobie rady.

(2017-01-27, 05:27 PM)Gerald napisał(a): Nie musisz mi mówić jak ludzie osiągają fortunę bo nie to jest celem człowieka na ziemiWink
Jezus pewnemu młodzieńcowi kazał rozdać całą jego fortunę więc nie o bogacenie się chodzi

Z przykrością zauważam, że to właśnie ludzie z wiązani z religią rzadziej realizują ten cel. Przykładem jest tu kwestia uchodźców, a Sprawa Polska. Choć w Ameryce to obecnie nawet nie kryje się z kim jest związany obóz religijny i komu kibicuje.
Odpowiedz
#26
(2017-01-27, 06:51 PM)Konq napisał(a): Ja z tym nie dyskutuję. Zaznaczam tylko, że coś co Paweł określa jako młodzieńcze pożądliwości, wcale nie jest właściwe młodości.
Dokładnie tak jak zauważasz w późniejszych wersach wypowiedzi, której już nie będę wklejał, Paweł wcale nie musiał pisać tylko o masturbacji. Jest wiele pożądliwości w wieku młodzieńczym i nie tylko młodzieńczym. Chrześcijanie mają się wystrzegać wszelkich pożądliwości.
 Co do homoseksualizmu, najpierw szczerze i zgodnie z prawdą odpowiadasz:
Cytat:Jak to jest u ludzi? Nie wiadomo.

By na końcu wypowiedzi stwierdzić:
Cytat:A więc to, że genetycznie jesteśmy obciążeni homoseksualizmem, wcale nie przesądza, że będziemy homoseksualni w dorosłym życiu.
Albo nie wiadomo czy jesteśmy obciążeni, albo jesteśmy obciążeniWink
Ale ok, dajmy sobie czas na dalsze badania

Cytat:Rozparcelowanie ludzi po prowincjach nic nie da, bo po prostu nie dadzą oni sobie rady.
Nie skreślaj tak szybko ludziWink
To Bóg powie kiedy będzie koniec, a ludzie potrafią dostosować się do każdych warunków, ale lepiej i wygodniej rzeczywiście żyje się miastach. Ale jak trzeba będzie jaskinie też się nadadząWink
Bóg powiedział do Abrahama:

I rozmnożę potomstwo twoje jak proch ziemi, tak że jeśli kto zdoła policzyć proch ziemi, również potomstwo twoje będzie mogło być policzone. Ks. Rodzaju 13:16

I ja powtarzam z uporem maniaka, choć wiem, że Bóg Ciebie nie przekonuje, że nie ma żadnego przeludnienia, to tylko propaganda i pogłębiające się lenistwo i wygodnictwo ludzi, ale to temat na inną okazję, choć w sumie lenistwo też jest grzechem.

Cytat:Z przykrością zauważam, że to właśnie ludzie z wiązani z religią rzadziej realizują ten cel. Przykładem jest tu kwestia uchodźców, a Sprawa Polska. Choć w Ameryce to obecnie nawet nie kryje się z kim jest związany obóz religijny i komu kibicuje.

I na koniec muszę się z Tobą zgodzić. Ludzie związani z religią rzadziej realizują ten cel bo jest ich stosunkowo więcej, co nie zmienia faktu, że słabo się dzielimy swoimi dobrami z tymi, którzy naprawdę potrzebują. I za to też odpowiemy we właściwym czasie.
Odpowiedz
#27
(2017-01-27, 07:29 PM)Gerald napisał(a): Dokładnie tak jak zauważasz w późniejszych wersach wypowiedzi, której już nie będę wklejał, Paweł wcale nie musiał pisać tylko o masturbacji. Jest wiele pożądliwości w wieku młodzieńczym i nie tylko młodzieńczym. Chrześcijanie mają się wystrzegać wszelkich pożądliwości.
 
I na koniec muszę się z Tobą zgodzić. Ludzie związani z religią rzadziej realizują ten cel bo jest ich stosunkowo więcej, co nie zmienia faktu, że słabo się dzielimy swoimi dobrami z tymi, którzy naprawdę potrzebują. I za to też odpowiemy we właściwym czasie.

W zasadzie się zgadzam. Tu znowu ma rację Apostoł twierdząc, że wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem.

(2017-01-27, 07:29 PM)Gerald napisał(a): Albo nie wiadomo czy jesteśmy obciążeni, albo jesteśmy obciążeniWink
Ale ok, dajmy sobie czas na dalsze badania

Albo heteroseksualizm/homoseksualizm to dwie strony jednego medalu. W zależności w którą stronę przesuniemy bardziej suwak takie będziemy mieć preferencje.

(2017-01-27, 07:29 PM)Gerald napisał(a): I ja powtarzam z uporem maniaka, choć wiem, że Bóg Ciebie nie przekonuje, że nie ma żadnego przeludnienia, to tylko propaganda i pogłębiające się lenistwo i wygodnictwo ludzi, ale to temat na inną okazję, choć w sumie lenistwo też jest grzechem.

Coraz więcej ludzi ma uczulenie na pyłki. Jest to efekt skutecznej walki z tym uczuleniem, która pozwala przenosić geny związane z uczuleniami na następne pokolenia. To tylko jeden przykład, który pokazuje, że niektórzy muszą żyć w mieście, bo tak zostali obciążeni, a nie że są zbyt leniwi. OK. Bóg wymaga, ale czy daje wszystkim takie same szanse?

(2017-01-27, 07:29 PM)Gerald napisał(a): I na koniec muszę się z Tobą zgodzić. Ludzie związani z religią rzadziej realizują ten cel bo jest ich stosunkowo więcej, co nie zmienia faktu, że słabo się dzielimy swoimi dobrami z tymi, którzy naprawdę potrzebują. I za to też odpowiemy we właściwym czasie.

Nie chodzi o samą liczbę. Problem jest w tym, że takie głosy dzielenia się po prostu zagłuszane motywacjami a'la religijnymi. Przykładem jest Polska, gdzie głos KRK, w sprawie uchodźców, jest po prostu zagłuszony propagandą narodowców, że to oni reprezentują Kościół. Pechowo KRK sam dołożył cegiełkę do tej propagandy wcześniej wspierając antysemityzm itp. Zauważ jednak, że sama chęć pomocy uchodźcom jest wiązana głównie z laicką częścią Europy, a propagandowo kreowana jako zagrożenie dla wiary Chrześcijańskiej.
Odpowiedz
#28
(2017-01-28, 12:16 AM)Konq napisał(a): W zasadzie się zgadzam. Tu znowu ma rację Apostoł twierdząc, że wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem.
Tak się ucieszyłem, że się zgadzamy, że nawet nie będę oponował, że wszystko jest dla ludzi, a nie wszystko jest dla chrześcijan Smile

Cytat:Konq
Albo heteroseksualizm/homoseksualizm to dwie strony jednego medalu. W zależności w którą stronę przesuniemy bardziej suwak takie będziemy mieć preferencje.
Prawdę mówiąc dla mnie to jest bez różnicy bo ja wierzę w to, że Bóg może wyciągnąć każdego ze wszystkiego, co ktoś robi niezgodnie z wolą Boga, jeśli ten ktoś szczerze o to Boga poprosi i pragnie żyć zgodnie z wolą Boga. Bo Bóg może wyciągnąć z każdej niewoli

Cytat:Coraz więcej ludzi ma uczulenie na pyłki. Jest to efekt skutecznej walki z tym uczuleniem, która pozwala przenosić geny związane z uczuleniami na następne pokolenia. To tylko jeden przykład, który pokazuje, że niektórzy muszą żyć w mieście, bo tak zostali obciążeni, a nie że są zbyt leniwi. OK. Bóg wymaga, ale czy daje wszystkim takie same szanse?
Alergie też są od Boga i tak, wszyscy dostajemy takie same szanse. Bo to co Bóg dał może i wziąć, jeśli jest to zgodne z Jego wolą i Jego planem.

Cytat:Nie chodzi o samą liczbę. Problem jest w tym, że takie głosy dzielenia się po prostu zagłuszane motywacjami a'la religijnymi. Przykładem jest Polska, gdzie głos KRK, w sprawie uchodźców, jest po prostu zagłuszony propagandą narodowców, że to oni reprezentują Kościół. Pechowo KRK sam dołożył cegiełkę do tej propagandy wcześniej wspierając antysemityzm itp. Zauważ jednak, że sama chęć pomocy uchodźcom jest wiązana głównie z laicką częścią Europy, a propagandowo kreowana jako zagrożenie dla wiary Chrześcijańskiej.

Niestety głównym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej, jak mi się zdaje, są sami chrześcijanie. Chrześcijanie wierzą  w zbawienie, a tak się boją, że im muzułmanie głowy poobcinają, że ja zaczynam wątpić czy naprawdę wierzą w to zbawienie bo tak walczą o to co tu i terazWink
Odpowiedz
#29
(2017-01-28, 09:20 AM)Gerald napisał(a): Alergie też są od Boga i tak, wszyscy dostajemy takie same szanse. Bo to co Bóg dał może i wziąć, jeśli jest to zgodne z Jego wolą i Jego planem.

W zasadzie to odziedziczyliśmy je krzyżując się z Neandertalczykami. Niestety są to konsekwencje odziedziczenia tą samą drogą odporności na zimno. Dlatego m.in. Afrykanie są odporni na pyłki, ale ciężko znoszą niskie temperatury, bo się nie krzyżowali z Neandertalczykami Smile


(2017-01-28, 09:20 AM)Gerald napisał(a): Niestety głównym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej, jak mi się zdaje, są sami chrześcijanie. Chrześcijanie wierzą  w zbawienie, a tak się boją, że im muzułmanie głowy poobcinają, że ja zaczynam wątpić czy naprawdę wierzą w to zbawienie bo tak walczą o to co tu i terazWink

Cały problem islamofobii polega na tym, że wielu Chrześcijan po prostu nie zna swojej wiary więc i nie wie jak jej się broni. Oczywiście twierdzę to tylko na podstawie doświadczeń z Katolikami, ale to chyba uniwersalna reguła. Po prostu boimy się, że ktoś bardziej kumaty w kwestiach teologicznych może "przeciągnąć na swoją stronę" nasze dziecko, czy żonę, a my tego nie będziemy potrafili zrobić w drugą stronę.
Odpowiedz
#30
a tu taka ciekawostka o tym, że wygląda na to, że papież interesuje się depopulacją jakby kto chciał Smile
https://www.youtube.com/watch?v=4hxfipoBcXI
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości