Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 4
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Baśń Mateusza czyli konstruktywne bajania o pustym grobie
#31
@mateusz
Ciało musiało być pochowane minimum w 3 okryciach (najcześciej 6-7).
Do tego jeszcze wonności - mirra z aloesem wkładana między zwoje.
(O wonnościach jest też u Flawiusza, gdy pisze o Herodzie).

Wg Ewangelii mamy tak:
Mk i Łk - Józef, po zdjęciu Jezusa z krzyża, owinął go w płótno
J - (19.39-40) - Nikodem dostarczył ok. 100 funtów mieszaniny mirry (substancja lepka) z aloesem, której od razu użyto do zawinięcia ciała w płótna razem z wonnościami
Odpowiedz
#32
Szczerze mówiąc: nadal nie widzę problemu, nie rozumiem po co wchodzimy w technikalia, oraz nie wiem skąd dokładnie je bierzemy.

Podsumowując, mamy 3 niezależne świadectwa na to, że te płótna można było rozwiązywać:
1. Opis wskrzeszenia Łazarza z Ewangelii Jana (Jezus każe ludziom rozwiązać go z krępujących opasek),
2. Zamiar kobiet chcących ponownie namaścić Jezusa po pochówku w Ewangeliach Marka i Łukasza (w tym celu musiały usunąć płótno),
3. Twój artykuł z opisem możliwości wezwania pomocy i uwolnienia "zmarłego", gdyby się jednak obudził.

Do tego był drugi zarzut, że gdyby ktoś jednak wziął ciało w płótnie (czego nie musiał robić jak wyżej pokazaliśmy), to "mumia" by się rzucała w oczy. Ale tu z Ewangelii Jana, archeologii oraz od Eliahu wiemy, że Żydzi nie stosowali balsamowania zwłok.

Czy te dwa zarzuty możemy uznać za oddalone, czy jednak jest jeszcze jakiś problem z moim wyjaśnieniem?
Odpowiedz
#33
@mateusz
"Podsumowując, mamy 3 niezależne świadectwa na to, że te płótna można było rozwiązywać:
1. Opis wskrzeszenia Łazarza z Ewangelii Jana (Jezus każe ludziom rozwiązać go z krępujących opasek),
2. Zamiar kobiet chcących ponownie namaścić Jezusa po pochówku w Ewangeliach Marka i Łukasza (w tym celu musiały usunąć płótno),
3. Twój artykuł z opisem możliwości wezwania pomocy i uwolnienia "zmarłego", gdyby się jednak obudził.

Do tego był drugi zarzut, że gdyby ktoś jednak wziął ciało w płótnie (czego nie musiał robić jak wyżej pokazaliśmy), to "mumia" by się rzucała w oczy. Ale tu z Ewangelii Jana, archeologii oraz od Eliahu wiemy, że Żydzi nie stosowali balsamowania zwłok"


Zgadzam się w pełni, że fakty na temat czynności przedpogrzebowych i samego pochówku za czasów Jezusa mamy nieliczne i bardzo nikłe.
Korzystając z okazji - jeśli ktoś posiada coś interesującego w temacie, proszę o udostępnienie.
Dlatego utworzę jeszcze jedną historyjkę, której także nie będzie można wiarygodnie potwierdzić lub jej zaprzeczyć:
1. Łazarz wyszedł. Może to znaczyć, że do zawinięcia jego ciała (po namaszczeniu wonnościami) użyto kilku płócien, którymi zawinięto jak bandażami oddzielnie każdą nogę. Ponieważ nie mógł się sam uwolnić, można domniemać, iż ramiona musiały być zawinięte wraz z tułowiem. Na to mogły być założone szaty (prześcieradła), które spowijały ciało, tworząc jedną bryłę . Na głowie chusta, której też nie mógł zdjąć skrępowanymi rękami. Ilość wonności (np. mazidła) nie była wielka, o czym świadczy fakt, że czwartego dnia cuchnął. Także z powodu małej ilości wonności szaty/prześcieradła nie zostały sklejone z przepaskami, dlatego wyswobodził się z nich tylko przy pomocy nóg.
2. Eliahu zwrócił uwagę, iż pochówek musiał nastapić jeszcze tego samego dnia. Idea prowizorycznego pogrzebu i wznowienie czynności przedpogrzebowych po święcie - odpada. Nie mogły też kobiety widzieć nagiego ciała (zmarłego meżczyznę przygotowywali meżczyźni, kobietę - kobiety).
Nikodem dostarczył dużą ilość wonności, którą zużyta podczas namaszczania ciała.
W szabat nie można było namaszczać ciała wonnościami, ale ponieważ należało odwiedzić zmarłego w ciągu trzech dni po śmierci, kobiety pośpieszyły do grobu najszybciej, jak to było możliwe. Celem było potwierdzenie zgonu i namaszczenie ciała poprzez wylanie pachnideł na otulone płótnami zwłoki (najpierw namaszczone grubą warstwą ciało, potem"obandażowane " podobnie jak Łazarza, następnie zawinięte płótnami). Ze względu na grubszą warstwę mazidła opaski skleiły się też z płótnami (stąd ta "mumia").
3. Z artykułu nie wynika, ile czasu zajęłoby uwolnienie zmarłego z płócien zamocowanych ściśle i co sprawiałoby trudność.
Odpowiedz
#34
Video 
Nie wiem czy to odpowiedni wątek, bo już się zgubiłem. Jeśli nie, to przepraszam i proszę przenieść post w odpowiednie miejsce.
Do tematu zmartwychwstania wstawiam wystąpienie taty kolegi z kościoła, historyka i profesora UG i jego spojrzenie na ten temat.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości