Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie o przyjście Jezusa
#11
Mateusz,
„A bezpośrednio w okolicach 1914 głód na świecie jest... rekordowo niski. Serio - zobacz sobie na rysunku - ten słupek jest akurat najmniejszy ze wszystkich przed latami 70-tymi...”

Pisałem o tym, że znak dany przez Jezusa jest złożony z kilku składowych i rozpatrywanie każdej z osobna niewiele wnosi. Jeśli chodzi o głód, to jest często wynikiem działań wojennych które nie sprzyjają rzetelnym statystykom. Często śmierć osób zmarłych bezpośrednio w wyniku głodu lub jakiejś choroby wywołanej niewłaściwym pożywieniem przypisywana jest ogólnie działaniom wojennym itp.
Ale ok, przyjżyjmy się słupkowi, który wskazałeś.
W wyjaśnieniach, na stronie z której to wziąłeś
https://ourworldindata.org/famines
czytamy, że wysokość tego słupka bierze się z danych (zamieszczonych na końcu artykułu) w których uwzględniono: Niger, Zachodnią Afrykę, Syrię z Libanem, Turcję, Niemcy, Persję, Wschodnią Afrykę i Armenię.
Żeby daleko nie szukać po całym świecie który objęły działania wojenne to wytłumacz mi proszę, dlaczego w sytuacji gdy wojna przeorała większość Europy, to w słupku na który się powołujesz uwzględniono tylko Niemcy? A co z ofiarami głodu w innych krajach? Co z głodem na terenie ziem polskich grabionych przez trzech zaborców? Co z Bałkanami? Co z Rosją w której społeczeństwo tak dotkliwie ucierpiało (też w wyniku niedoborów żywności), że wpadli na jeden z głupszych pomysłów ever?
Zawsze wojnom towarzyszył głód, choć w statystykach nie zawsze jest to jednoznacznie określone. Jeśli jednak opierasz się na stronie, która podaje statystyki z których wynika, że podczas I wojny światowej głodowali w Europie tylko Niemcy, to...naprawdę się dobrze zastanów.
Przy korzystaniu ze statystyk nie warto wyłączać myślenia.
Ostatnie słupki wykresu, który podałeś rzeczywiście napawają optymizmem.
Może dlatego, że w zestawieniach, które wpłynęły na ich wysokość nie znalazły się znowu dane z wielu krajów dotkniętych głodem takich jak np: Jemen, Płd Sudan, Somalia, Nigeria i Etiopia.
Dlatego, że dane z tych krajów popsuły by tak tendencyjne statystyki?

Piszesz jeszcze:
„Gdyby było faktycznie tak jak chcesz - że największy głód wyznacza datę przyjścia Jezusa - to musiał on przyjść w latach 70-tych XIX wieku, bo wtedy był największy.

Z tego co kojarzę, to proroctwo Jezusa nie mówi, że przyjdzie wtedy gdy głód będzie „największy”? Jezus mówił, że jednym ze składowych znaku będzie głód. Nie ma tam jednak mowy o jakichś rekordach.
Na jakiej wypowiedzi Jezusa się opierasz?

Dalej piszesz:
„Dlaczego w ogóle nie odniesiesz się do faktu, że dziś w porównaniu z XIX czy XX wiekiem głód na świecie spadł do minimum i to samo dotyczy wojen?”

Hm, nie wiem czy nadal opierasz się na danych statystycznych, które wcześniej podawałeś, ale jeśli naprawdę chcesz na ten temat się wypowiadać to warto wnikliwiej wejść w temat, bo sytuacja nie wygląda tak kolorowo jak twierdzisz
https://www.newsweek.pl/swiat/glod-na-sw...rt/tmm8339
https://www.google.pl/amp/s/www.money.pl...ml%3famp=1
Wojny też się zmieniają. Patriotyzm jest wygodny dla państw i organizacji nie mających gotówki, bo zapewnia taniego rekruta, ale ma też minusy. Strasznie dużo szumu robi.
Żołnierzy z poboru coraz częściej zastępują dobrze wyszkoleni najemnicy. Oprócz tego, że są skuteczniejsi to są znacznie bardziej dyskretni. Państwom, koncernom, kartelom narkotykowym i innym organizacjom  opłacającym takich najemników nie zależy na rozgłosie. Wręcz przeciwnie.
Do opinii publicznej stosunkowo rzadko docierają informacje o takich wojnach, a mimo to wiele miejsc na świecie słynących z bogactw naturalnych, narkotyków i czegoś co daje jakiś zysk kontrolowanych jest przez różne grupy paramilitarne nawzajem się zwalczające. W mediach nie nazwie się tego wojną, ale powiedz to zwykłym ludziom, którzy tam mieszkają.
Odpowiedz
#12
Cytat:Często śmierć osób zmarłych bezpośrednio w wyniku głodu lub jakiejś choroby wywołanej niewłaściwym pożywieniem przypisywana jest ogólnie działaniom wojennym itp.

Tak - dlatego podałem źródło z opisem. Tam autor szczegółowo wyjaśnia jak podszedł do tego problemu, polecam poczytać.

Cytat:Żeby daleko nie szukać po całym świecie który objęły działania wojenne to wytłumacz mi proszę, dlaczego w sytuacji gdy wojna przeorała większość Europy, to w słupku na który się powołujesz uwzględniono tylko Niemcy?

To jest nieprawda. Masz też Irlandię, Finlandię, Rosję i całą Europę w czasie II WŚ. Po prostu wszystkie zanotowane przez historię większe klęski głodu (czyli takie powyżej kilka tys. zmarłych - masz to napisane w artykule).

Ale - zobacz sobie jak wyglądała mapa Europy i gdzie sięgały Niemcy w 1917-18, wtedy kiedy był głód, to pewnie ci odpowie na kilka pytań np. o ziemie polskie Tongue

Cytat:Co z głodem na terenie ziem polskich grabionych przez trzech zaborców?

Te były w XIX wieku. Jeśli są nieuwzględnione, to działa tylko na niekorzyść twojej tezy (bo słupki sprzed 1914 powinny być jeszcze wyższe).

Poza tym - wtedy nie było Polski, więc nie ma jej też w tabelce. Jeśli coś się dzieje "w Rosji" albo "w Niemczech", to dzieje się też prawdopodobnie u nas.

Cytat:Co z Rosją w której społeczeństwo tak dotkliwie ucierpiało (też w wyniku niedoborów żywności), że wpadli na jeden z głupszych pomysłów ever?

Weź pod uwagę, że w tabelce czasem Rosja jest pisana jako USSR :-)

Cytat:Z tego co kojarzę, to proroctwo Jezusa nie mówi, że przyjdzie wtedy gdy głód będzie „największy”? Jezus mówił, że jednym ze składowych znaku będzie głód. Nie ma tam jednak mowy o jakichś rekordach.
Na jakiej wypowiedzi Jezusa się opierasz?

Opieram się na twojej wypowiedzi:

Cytat:Trzęsienia ziemi, głód i inne znaki zapowiedziane przez Jezusa też nasiliły się w XX wieku znacznie bardziej niż wcześniej.
Żyjemy w czasach o których mówił Jezus.

Ja tego "znacznie bardziej" nie widzę. Może podasz swoje statystyki, skoro moje są złe :-)

Cytat:Hm, nie wiem czy nadal opierasz się na danych statystycznych, które wcześniej podawałeś, ale jeśli naprawdę chcesz na ten temat się wypowiadać to warto wnikliwiej wejść w temat, bo sytuacja nie wygląda tak kolorowo jak twierdzisz
https://www.newsweek.pl/swiat/glod-na-sw...rt/tmm8339
https://www.google.pl/amp/s/www.money.pl...ml%3famp=1

Odpowiadasz nie na temat. Nie chodzi mi o to, czy głód jest na świecie - wiem, że jest - tylko o to, czy maleje, czy się nasila. No i tu wszystkie statystyki są jednoznaczne: poziom jest najmniejszy w historii i z dekady na dekadę dąży do jeszcze mniejszego.
Odpowiedz
#13
Mateusz
Piszesz:
„To jest nieprawda. Masz też Irlandię, Finlandię, Rosję i całą Europę w czasie II WŚ. Po prostu wszystkie zanotowane przez historię większe klęski głodu (czyli takie powyżej kilka tys. zmarłych - masz to napisane w artykule).

Ale - zobacz sobie jak wyglądała mapa Europy i gdzie sięgały Niemcy w 1917-18, wtedy kiedy był głód, to pewnie ci odpowie na kilka pytań np. o ziemie polskie „

Mateusz, nie ściemniaj proszę.
Zwróciłeś uwagę na słupek 1910-1919. Do niego się odniosłem. Sprawdź szczegółowe zestawienie jakie dane on uwzględniał i przekonaj się, że nie ma tych krajów które wymieniasz.
Z wszystkich europejskich krajów, które bardzo mocno ucierpiały z powodu głodu uwzględniono tam w tym okresie tylko Niemcy. No może jeszcze kawałek Europy jaki posiadała Turcja. Na podstawie tak wybiórczej statystyki chcesz globalne wnioski wyciągać?

„Te były w XIX wieku. Jeśli są nieuwzględnione, to działa tylko na niekorzyść twojej tezy (bo słupki sprzed 1914 powinny być jeszcze wyższe”

„Poza tym - wtedy nie było Polski, więc nie ma jej też w tabelce. Jeśli coś się dzieje "w Rosji" albo "w Niemczech", to dzieje się też prawdopodobnie u nas.”

Nie przekręcaj moich słów. Nie pisałem o Polsce, tylko o ziemiach polskich. Te były do 1918 - jak chyba dobrze wiesz? - podzielone pomiędzy 3 zaborców. Nie podlegały tylko Niemcom.
Nie mi uczyć Cię, historii, ale jeśli nie uwzględniasz faktów by bronić jakiejś tendencyjnie i wybiórczo zastawionej statystyki, to coś jest nie tak.
Aby staty ze strony podanej przez Ciebie mogłyby być uznane za rzetelne to powinny uwzględnić też ziemie polski wchodzące w skład Austro - Węgier (np niedobory żywności w Galicji) i Rosji (np: ziemie Królestwa Polskiego, kresy).
Powinny uwzględniać też dane z wielu innych państw przez które w okresie na który wskazałeś przeszedł front co skutkowało niedoborami żywności. Pile przed wybuchem wojny niedobory żywności mogły nie być problemem, to z chwilą rozpoczęcia wojny stały się nieodłącznym jej elementem.
Przyjżyj się współczesnym działaniom zbrojnym i zobacz jakie to powoduje skutki. Pomyśl trochę. Podobna sytuacja jak np obecnie w Syrii była podczas pierwszej wojny światowej w znacznie większej ilości państw niż uwzględniają statystyki przez Ciebie podane.
Naprawdę bardzo ostrożnie podchodź do zestawień statystycznych.
W Polsce statystycznie spada bezrobocie. Powodem tego jest wzrost gospodarki? A może to że ludzie w wieku produkcyjnym wyjeżdżają za granicę?
A może to, że Janusz z Haliną zarejestrowani wcześniej w urzędzie pracy, po dostaniu po pincet na dzieci przestali mieć motywację do tego by co miesiąc meldować się w urzędzie? Mimo iż dalej nie pracują to przestali figurować w statystykach. I co, poprawiło się?
Podobnie statystyki, które podałeś uwzględniające tylko wybrane państwa dobrze wpisują się w to co o tego typu zestawieniach powiedziano: „Istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa, statystyki.”

„Odpowiadasz nie na temat. Nie chodzi mi o to, czy głód jest na świecie - wiem, że jest - tylko o to, czy maleje, czy się nasila. No i tu wszystkie statystyki są jednoznaczne: poziom jest najmniejszy w historii i z dekady na dekadę dąży do jeszcze mniejszego.”

Zajrzyj sobie do poniższych artykułów. Podają oprócz danych statystycznych też opis sytuacji jaka jest związana z wojną.
https://www.newsweek.pl/swiat/glod-na-sw...rt/tmm8339
https://www.google.pl/amp/s/www.money.pl...ml%3famp=1

Warto poczytać też o rosnących dysproporcjach w posiadanym bogactwie.
Ogólna uśredniona statystyka może na papierze wychodzić lepiej, ale realnie wygląda to zupełnie inaczej.
Coraz więcej ludzi w krajach uważanych za bogate ma problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb.
Jeśli ktoś w takiej sytuacji wyskakuje z suchymi słupkami statystyki nieuwzględniającymi krajów gdzie sytuacja jest beznadziejna i nieuwzględniającymi dysproporcji w podziale dóbr, to dziwnie to wyglada...
Do odległych wieści wojennych, informacji o niedoborach żywności i głodzie z chwilą rozpoczęcia I wojny światowej dołączyły rzeczywiste obrazy tego, które większość ludzi mogła obserwować w swoim najbliższym otoczeniu
https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/...ia/zdqz6zh
Nawet pomijając to co Biblia mówi o tym wyjątkowym okresie trudno nie zgodzić się, że sytuacja się zmieniła.
Odpowiedz
#14
Cytat: Zwróciłeś uwagę na słupek 1910-1919. Do niego się odniosłem. Sprawdź szczegółowe zestawienie jakie dane on uwzględniał i przekonaj się, że nie ma tych krajów które wymieniasz.
Z wszystkich europejskich krajów, które bardzo mocno ucierpiały z powodu głodu uwzględniono tam w tym okresie tylko Niemcy. No może jeszcze kawałek Europy jaki posiadała Turcja. Na podstawie tak wybiórczej statystyki chcesz globalne wnioski wyciągać?

Podaj konkretnie - w którym jeszcze kraju europejskim był masowy głód w tych latach wraz ze źródłem. Tylko najpierw sprawdź mapę i nie podawaj Polski, bo jej aż do 1918 roku po prostu nie było.

Cytat:były do 1918 - jak chyba dobrze wiesz? - podzielone pomiędzy 3 zaborców. Nie podlegały tylko Niemcom.

To jest nieprawda: Polska była wtedy kontrolowana przez Niemcy i Austro-Węgry. Błagam cię, sprawdź mapę Europy w 1917 roku. Inaczej naprawdę ciężko rozmawiać o I wojnie światowej.

Nawet ci wkleję. Mam nadzieję, że już sam sobie naniesiesz kontur współczesnej Polski.

[Obrazek: europe19170711.png]

Dlatego kiedy jest głód w 1917 roku w Niemczech, to dotyczy to też dzisiejszej Polski. Serio - granice państw się zmieniają.

Cytat:Coraz więcej ludzi w krajach uważanych za bogate ma problemy z zaspokojeniem podstawowych potrzeb.

To, że kogoś nie stać na auto i mieszkanie, to jest faktycznie problem, ale nie jest to klęska głodu. Popełniasz błąd ekwiwokacji.
Odpowiedz
#15
1 Mateusz mówisz o tym, że granice się zmieniają to prawda, ale jak się robi takie mapy to zazwyczaj nakłada się obecne granice na cały przekrój czasu. Nie robi się tak, że głód był na terenach polski, ale te tereny podbili Niemcy więc pisze się, że na terenach Niemiec. Tak samo sugeruje ta tabelka którą wkleiłeś bo pomiędzy rokiem 1880 i 1890 jest napisane, że miliony zginęły w Indiach i Chinach z powodu głodu. Tyle, że Indie istnieją od 1947. Więc pewnie tak samo są potraktowane tereny okupacji niemieckiej od 1939  do 1945. Jeżeli tak nie jest to tabela zaprzecza samej sobie.

@Daniel
2 Co do tego czy żyjemy w czasach gdzie jest jak za dni Noego to można się spierać, Tak samo można się spierać czy ludzie którzy walczyli z islamem zbrojnie byli chrześcijanami {moim zdaniem tak} ale jest to temat na oddzielny wątek. 

3 Przechodząc dalej. Ostatnia rzecz o którą spytam jest ohyda spustoszenia czym jest według ciebie?
Odpowiedz
#16
Cytat:Nie robi się tak, że głód był na terenach polski, ale te tereny podbili Niemcy więc pisze się, że na terenach Niemiec.

Tak by było lepiej, ale w tabelce posłużono się m.in. oficjalnymi danami podanymi przez rządy państw. Jeśli by np. po zaborach rząd austriacki podał, że zginęło 300 tys. ich obywateli, no to bez dodatkowych danych nie ma jak rozróżnić ile z tego to byli Polacy, ile Czesi, a ile Węgrzy, więc wrzuca się to wszystko jako Austria, licząc, że czytelnik był w szkole i wie jak wtedy wyglądała Austria.

Tam gdzie się dało są uściślenia, np. głód na Ukrainie jest zaznaczony jako USSR (Ukraine).

Cytat:Tyle, że Indie istnieją od 1947

Współczesne niepodległe Indie - tak. Wcześniej było Cesarstwo Indii pod zarządem brytyjskim. Cesarzem był każdorazowy monarcha brytyjski, a w jego imieniu zarządzał wicekról.

No i znowu - pewnie brytyjski urząd poda, że to było w Indiach. Ale jakby głód był na wyspach, to może być ciężko ustalić, ile dokładnie z tego to byli Walijczycy, a ile Szkoci. Szczególnie, że dla tej konkretnej tabelki nie ma to dużego znaczenia bo chodzi o światowe sumy.
Odpowiedz
#17
@Mateusz
„Tak by było lepiej, ale w tabelce posłużono się m.in. oficjalnymi danami podanymi przez rządy państw. Jeśli by np. po zaborach rząd austriacki podał, że zginęło 300 tys. ich obywateli, no to bez dodatkowych danych nie ma jak rozróżnić ile z tego to byli Polacy, ile Czesi, a ile Węgrzy, więc wrzuca się to wszystko jako Austria, licząc, że czytelnik był w szkole i wie jak wtedy wyglądała Austria.

Tam gdzie się dało są uściślenia, np. głód na Ukrainie jest zaznaczony jako USSR (Ukraine).”

Mateusz,
Dzięki za sugestię. Dane z terenów podległych Austro Węgrom również nie znalazły się w podanym przez Ciebie źródle (1910-1919), ani w latach poprzedzających 1 wojnę światową, ani w trakcie.
A ciekawe dlaczego.
Przed pierwszą wojną było tam nieciekawie, a działania wojenne zdecydowanie nie poprawiły sytuacji ludzi w tym rejonie.

http://wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,...lat-i.html
https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/0...c-miesa/#2

Nie chce mi się sprawdzać już innych krajów, bo w temacie podanych przez Ciebie statystyk wiadomo już wystarczająco dużo by nie brać ich pod uwagę.
Wrócę jeszcze tylko ostatni raz do Niemiec. Śmieszne się robi spieranie się o to, kogo obejmują statystyki w tym jednym kraju w sytuacji gdy w rezultacie wojny (skutkującej też niedoborami żywności) ucierpiało państw - co najmniej - kilkanaście. Dlatego nie będę Ci kolejny raz tłumaczył co rozumiem jako „ziemie polskie” i nie będę dopytywał się co rozumiesz pod pojęciem „obywatel Niemiec”, „oficjalne dane podawane przez rządy państw” itp.
Wrzucasz tendencyjnie zestawione dane by poprzeć swoją argumentację, a jak ktoś wykaże Ci błąd, to uparcie i fanatycznie tego bronisz naginając definicje.
O trochę uczciwości poproszę, bo inaczej rozmowa nie ma sensu.
Koniec już w tym tym temacie.

@Jakub
„Co do tego czy żyjemy w czasach gdzie jest jak za dni Noego to można się spierać, Tak samo można się spierać czy ludzie którzy walczyli z islamem zbrojnie byli chrześcijanami {moim zdaniem tak} ale jest to temat na oddzielny wątek.”

Racja, ciekawy temat.
Przyda się na ten temat wątek.

„Przechodząc dalej. Ostatnia rzecz o którą spytam jest ohyda spustoszenia czym jest według ciebie?”

W pierwszym wieku wydarzenia zapowiedziane przez Jezusa spełniły się gdy w roku 66 legiony rzymskie z obległy Jerozolimę i nawet robiły podkop pod świątynię. Było to wystarczającym znakiem by z niej uciekać.
Po paru latach znowu wrócili i w 70 roku zdobyli miasto wraz ze świątynią uznawaną za miejsce święte przez Żydów. Warto zastanowić się nad cechami tych czasów. Wg Biblii życie religijne Żydów skupiające się wokół świątyni, synagog itp dawało różne pozytywne skutki. Wiedza o prawdziwym Bogu Jehowie/Jahwe była wśród narodu Żydowskiego łatwo dostępna i powszechna. Dlatego jak przyszedł Jezus to nie musiał tłumaczyć każdego szczególiku o Bogu. Uprościł wiele spraw, pokazał jak skupić się na tym co ważne. Trochę więcej niż trzy lata wystarczyły by przygotować uczniów do wykonywania woli Ojca.

Żydzi odrzuciwszy jednak Jezusa stracili status wybranego narodu i ich forma wielbienia została odrzucona przez Boga.
Wydaje mi się, że widać analogię obecnie.
W przyszłości może to wyglądać też tak, że organizacje polityczne podejmą jakieś działania przeciwko religii.
Tym co mówił Jezus nawiązując do proroctwa Daniela o czasach końca bardzo konkretnie uzupełniają 17 i 18 rozdział z Objawienia.  Opisują upadek prostytutki, której cechy można wyraźnie dostrzec w różnych systemach religijnych wchodzących w komitywę z różnymi rządami ludzkimi.
Rzymianie spory czas postępowali podobnie. Wykorzystywali to, że Żydzi uważali świątynię za świętą by mieć wpływ na zwykłych ludzi. Podobnie jest obecnie i nasila się to bardzo mocno przy okazji np wyborów.
Za czasów Jezusa kapłani i różne odłamy judaizmu miały sporą autonomię i układy. Skorzystali z tego i doprowadzili do śmierci Jezusa  a potem prześladowali Jego naśladowców.
Kojarzonych zresztą przez władze polityczne bardzo często z  jakimś odłamem/sektę żydowską.
Żydzi tak przeginali jednak w różnych kwestiach, że w końcu Rzymianie stracili cierpliwość, zaatakowali miejsce święte i zniszczyli świątynię.
Logika podpowiada, że podobnie jest i będzie w czasach obecnych.
Dlatego bardzo aktualne jest sprawdzanie kto obecnie rzeczywiście wykonuje wolę Ojca i potraktowanie poważnie tego co powiedział Jezus uczniom.
W Objawienia 18:4 podobne ostrzeżenie można znaleźć:
„Wtedy usłyszałem inny głos z nieba: „Mój ludu, wyjdźcie z niej, żebyście nie mieli udziału w jej grzechach i żeby nie spadły na was plagi, które ją spotkają.”
Odpowiedz
#18
Cytat: Dzięki za sugestię. Dane z terenów podległych Austro Węgrom również nie znalazły się w podanym przez Ciebie źródle (1910-1919), ani w latach poprzedzających 1 wojnę światową, ani w trakcie.

Szczerze? Zauważyłem ten brak, ale uznałem, że akurat nieuwzględnienie tego działa na twoją korzyść.

Zdecydowana większość klęsk głodu w Galicji była w XIX wieku, a sytuacja z końcem XIX wieku zaczęła się stopniowo poprawiać. Masz o tym napisane w artykułach, które wkleiłeś.

Jeśli chcesz skończyć dyskusję to ok, ale wytłumacz mi proszę jedno ze swoich poglądów - bo tego nie rozumiem i może dlatego mi trudno dyskutować.

Naprawdę uważasz, że głód na świecie jest obecnie większy niż w XIX wieku? Czy też uważasz, że był większy bezpośrednio w okolicach 1914 roku, ale od tego czasu istotnie zmalał?

Cytat:Wrzucasz tendencyjnie zestawione dane by poprzeć swoją argumentację, a jak ktoś wykaże Ci błąd, to uparcie i fanatycznie tego bronisz naginając definicje.
O trochę uczciwości poproszę, bo inaczej rozmowa nie ma sensu.
Koniec już w tym tym temacie.

To jest zawsze najlepsza taktyka: wyobrażać kogoś i powiedzieć "koniec dyskusji", żeby jak odpowie to on jest głupi Tongue

To teraz szczerze pytanie do ciebie.

Kiedy ostatnio przyznałeś się w dyskusji do błędu?

Jeśli nigdy - to może osądzanie fanatyków trzeba zacząć od samego siebie?

W moim zbiorze danych są braki - ok, wiem, masz rację, przyjmuję ten argument. Tylko właśnie dlatego chcę wiedzieć na podstawie jakich danych ty przygotowałeś swoją tezę. Wtedy możemy porównać i pogadać o konkretach.
Odpowiedz
#19
@Mateusz
„Naprawdę uważasz, że głód na świecie jest obecnie większy niż w XIX wieku? Czy też uważasz, że był większy bezpośrednio w okolicach 1914 roku, ale od tego czasu istotnie zmalał?”

Uważam, że świat się wtedy zmienił.
Ciekawie opisano to np w tym artykule:
https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/...ia/zdqz6zh
Dla mnie najistotniejsze jest, że składowe znaku stały się bardziej widoczne właśnie w okresie na który wskazuje Biblia zapowiadając przyjście Jezusa.
- wybuch wojny akurat w tym czasie. Wojny innej od wszystkich poprzednich, wojny w której wzięło udział nie tysiące, a miliony żołnierzy wyposażonych do masowego zadawania śmierci
- niedobory żywności niezwiązane z jakimiś pojedynczymi wydarzeniami dziejącymi się sporadycznie przez całą wcześniejszą historię ludzkości lecz będące bezpośrednim wynikiem wojny w której brało udział miliony żołnierzy.
- epidemia, która wkrótce potem wybuchła https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pandemia..._1918–1919
- trzęsienia ziemi
- głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym

To mi wystarcza. Przez cały czas, który minął od tego, podobna sytuacja jest widoczna. W globalnej wiosce, jaką zrobiła się Ziemia takie rzeczy ciągle się dzieją. Ludzie nie potrafią sobie z tym poradzić.
https://www.newsweek.pl/swiat/glod-na-sw...rt/tmm8339
Nie będę upierał się czy bardziej, czy mniej.
Skoro to się ciągle dzieje, to zamiast poświęcać główny czas i środki na analizowanie jakichś szczegółowych danych z każdego roku to lepiej zastanowię się, co w tej sytuacji chciałby bym robił Jezus.

„To jest zawsze najlepsza taktyka: wyobrażać kogoś i powiedzieć "koniec dyskusji", żeby jak odpowie to on jest głupi
To teraz szczerze pytanie do ciebie.
Kiedy ostatnio przyznałeś się w dyskusji do błędu?
Jeśli nigdy - to może osądzanie fanatyków trzeba zacząć od samego siebie?”

Nie stosuję taktyki. Rozmawiam po prostu, a gdy rozmowa przestaje mieć sens, to nie ma co jej na siłę ciągnąć i lepiej ją zakończyć.
Jeśli rozmowę traktujesz jako jakąś taktyczną walkę by tylko wygrać dyskusję zamiast podchodzić do rozmowy jak do fajnej okazji do wymiany informacji i zdobycia wiedzy to właśnie mi się Ciebie żal zrobiło.
Jeśli Cię obraziłem to przepraszam.
Nie nazwałem Cię głupim więc nie będę się też z tym co o sobie myślisz spierał, ani tego komentował.
Jeśli o mnie chodzi to staram się przyznawać do błędu.
Jeśli się w jakiś ewidentny sposób pomylę, to to robię.
Choć łatwe to niestety nie jest i czasem mogę mieć też z tym problem. Więc liczę w takiej sytuacji na pomoc Smile
W jakimś stopniu więc Cię rozumiem, że ciężko przyznać się do błędu.
Dlatego jak wcześniej pisałem: koniec tematu.
Odpowiedz
#20
Ok, to zostawmy temat statystyk.

Cytat: Dla mnie najistotniejsze jest, że składowe znaku stały się bardziej widoczne właśnie w okresie na który wskazuje Biblia zapowiadając przyjście Jezusa.
- wybuch wojny akurat w tym czasie. Wojny innej od wszystkich poprzednich, wojny w której wzięło udział nie tysiące, a miliony żołnierzy wyposażonych do masowego zadawania śmierci
- niedobory żywności niezwiązane z jakimiś pojedynczymi wydarzeniami dziejącymi się sporadycznie przez całą wcześniejszą historię ludzkości lecz będące bezpośrednim wynikiem wojny w której brało udział miliony żołnierzy.
- epidemia, która wkrótce potem wybuchła https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pandemia..._1918–1919
- trzęsienia ziemi
- głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym

A dlaczego w takim razie pierwsza a nie druga wojna? Była jeszcze większa, dziesiątki milionów ofiar, też klęski głodu i epidemie. A do tego walki faktycznie na wszystkich kontynentach na jeszcze większą skalę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości