Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inne metody weryfikacji
#21
(2018-12-10, 07:36 PM)bartekulka napisał(a): W jaki sposób mogę sprawdzić czy Jezus naprawdę żyje, oprócz relacji tekstowej?

Ja znam dwa sposoby.
Pierwszy: skorzystać z podpowiedzi Karoliny.
Drugi: umrzeć.
Proponuję dokładnie przetestować pierwszy zanim skupimy się na drugim ponieważ, choć drugi gwarantuje, że się przekonamy na pewno, to pierwszy może dać nadzieję, że przekonanie nie doprowadzi do wniosku: szkoda, że tak późno to sprawdziłem umierając.
Co Ci szkodzi? Powiedz sprawdzam.

Kolejne wątki typu " chciałabym, a boję się"  Bartku zlikwiduję, bo to który już w tej edycji??
Decyzja należy do Ciebie. Na tacy to podobno przynieśli głowę Jana..., a nie wiedzę jak i w co uwierzyć
Powiedz " sprawdzam" i sprawdzaj. Weź też pod uwagę, że Bóg też mówi "sprawdzam". Skoro chcesz dowodów..... Jak to mówią wielu powołanych a mało wybranych. Ciekawe czemu tak mówią.
Odpowiedz
#22
(2018-12-25, 02:10 AM)Gerald napisał(a): Co Ci szkodzi? Powiedz sprawdzam.

Ja tak zrobiłem i Jezus zmienił się w martwego rabina.
Odpowiedz
#23
(2018-12-26, 12:03 PM)Powała napisał(a):
(2018-12-25, 02:10 AM)Gerald napisał(a): Co Ci szkodzi? Powiedz sprawdzam.

Ja tak zrobiłem i Jezus zmienił się w martwego rabina.

Ok. Ale próbę podjąłeś. I to jest ważne ponieważ, moim zdaniem, za życia nie ma innej metody weryfikacji.
Odpowiedz
#24
Najważnuejsza odpowiedź w chrześcijaństwie, to "Kim Jezus jest/stał się dla mnie". Osobiście. Nie dla Karoliny, nie dla Piotra, czy Pawła. A jak to było u innych może pomóc, ale może też dezorientować. To zależy, czy ktoś się zachęca, czy naśladuje i się frustruje. Ryzyka się wyeliminować jednak nie da. Tzn. udowodnić, przekonać, na stówę, bo mamy być wolni, a nie zmuszeni brakiem wyboru z powodu argumentów nie do odparcia.
Odpowiedz
#25
Cytat:Tzn. udowodnić, przekonać, na stówę, bo mamy być wolni, a nie zmuszeni brakiem wyboru z powodu argumentów nie do odparcia.

Jest z tym problem dla wielu ludzi.

Na takiej zasadzie "jestem wolny, więc wybiorę co chcę" to mogę robić zakupy w supermarkecie. Tam konsekwencje z pomyłki są żadne - może wybiorę zły ser i będzie niesmaczny, tyle.

Ale tutaj konsekwencją pomyłki jest - w zależności od odłamu, który wyznajesz - albo pójście na wieczne tortury, albo kompletny koniec istnienia.

No więc by się przydało mieć jakieś solidne podstawy do podjęcia takiej a nie innej decyzji.
Odpowiedz
#26
(2018-12-25, 02:10 AM)Gerald napisał(a):
(2018-12-10, 07:36 PM)bartekulka napisał(a): W jaki sposób mogę sprawdzić czy Jezus naprawdę żyje, oprócz relacji tekstowej?

Ja znam dwa sposoby.
Pierwszy: skorzystać z podpowiedzi Karoliny.
Drugi: umrzeć.
Skupię się na Twojej drugiej opcji, Gerald.  Smile Skąd wiesz, że przeciętny Kowalski zobaczy Jezusa po śmierci?
Odpowiedz
#27
[quote='mateusz' pid='7256' dateline='1545995994']
[quote]
Tzn. udowodnić, przekonać, na stówę, bo mamy być wolni, a nie zmuszeni brakiem wyboru z powodu argumentów nie do odparcia.
[/quote]

Jest z tym problem dla wielu ludzi.

Na takiej zasadzie "jestem wolny, więc wybiorę co chcę" to mogę robić zakupy w supermarkecie. Tam konsekwencje z pomyłki są żadne - może wybiorę zły ser i będzie niesmaczny, tyle.

Ale tutaj konsekwencją pomyłki jest - w zależności od odłamu, który wyznajesz - albo pójście na wieczne tortury, albo kompletny koniec istnienia.

No więc by się przydało mieć jakieś solidne podstawy do podjęcia takiej a nie innej decyzji.

Jasne, że to jest problem. Masz rację. Ale solidne podstawy mieć naprawdę można. Można sprawdzać, czy Biblia mówi prawdę (archeologia biblijna, teorie powstania świata, znajomość ekonomii, psychologii, higieny i rady, jakie są w Biblii na te tematy, zaskakująco praktyczne), rozmawiać z ludźmi, co Bogu zaufali (tylko tak naprawdę), przemyśleć sprawę, itd. Nikt cyrografu nie każe podpisywać. A wystarczająco przekonywujące dla każdego jest też co innego, to najbardziej indywidualna sprawa w życiu chyba. Ja akurat miałam szczęście i nie spotkałam ludzi, którzy się na serio zdecydowali i żałują, czy wycofują.

Odwagi Smile
Odpowiedz
#28
(2018-12-28, 06:53 PM)Przemeks napisał(a):
(2018-12-25, 02:10 AM)Gerald napisał(a):
(2018-12-10, 07:36 PM)bartekulka napisał(a): W jaki sposób mogę sprawdzić czy Jezus naprawdę żyje, oprócz relacji tekstowej?

Ja znam dwa sposoby.
Pierwszy: skorzystać z podpowiedzi Karoliny.
Drugi: umrzeć.
Skupię się na Twojej drugiej opcji, Gerald.  Smile Skąd wiesz, że przeciętny Kowalski zobaczy Jezusa po śmierci?
Ponieważ w to wierzę.

Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. 32 I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, Mat 25
Odpowiedz
#29
Cytat:Ja akurat miałam szczęście i nie spotkałam ludzi, którzy się na serio zdecydowali i żałują, czy wycofują.

Hmm, ciekawe. Ja mam na odwrót. Spośród ludzi "na serio zdecydowanych", jakich znałem jeszcze 8-10 lat temu, do dziś nie został w zasadzie nikt. Większość się wycofała, reszta się odizolowała gdzieś po kościołach i straciłem kontakt.

Może po prostu nie gadałaś zbyt dużo z osobami, które w pewnym momencie przestały przychodzić na spotkania?
Odpowiedz
#30
(2018-12-29, 03:03 PM)Gerald napisał(a):
(2018-12-28, 06:53 PM)Przemeks napisał(a): Skupię się na Twojej drugiej opcji, Gerald.  Smile Skąd wiesz, że przeciętny Kowalski zobaczy Jezusa po śmierci?
Ponieważ w to wierzę.

Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. 32 I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, Mat 25

a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. 33 Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.

Rozumiem, że traktujesz te fragmenty dosłownie. Czyli aniołowie przyniosą tron Jezusowi, On zasiądzie, a przed nim będą wszystkie narody. Kontrolnie stwierdzę, że będą to wszystkie narody, tzn. ludzie, którzy zmartwychwstaną na sąd plus ci, którzy nie musieli zmartwychwstać, bo dożyli sądu. Potem w jakiś sposób odzieli ze wszystkich narodów jednych ludzi od drugich i własnoręcznie lub z pomocą aniołów postawi jednych po lewej, a drugich po prawej.
Jeśli przyjmujesz dosłownie zacytowane przeze mnie i przez Ciebie fragmenty, to jedynym wyjściem jest przyjęcie, że podejdzie także do Ciebie i do mnie i wskaże nam miejsce do którego mamy się udać.
Istnieje jednak możliwość, że jest to obrazowe przedstawienie tego, co będzie działo się z ludźmi, których spotka sąd: nagroda albo kara. Pewną wskazówką być może jest to, że przed tym opisem są dwie przypowieści. Ten opis też może być taką metaforą, nie sądzisz?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości