Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Inne metody weryfikacji
#41
(2019-01-05, 04:24 PM)mateusz napisał(a): Z tego co ja rozumiem, to Bartek po prostu chce się dowiedzieć czemu wierzycie w zmartwychwstanie. I chce się dowiedzieć, czy to wynika tylko z tekstu, czy z czegoś więcej, a jeśli więcej - to konkretnie z czego.
Ja już raz odpowiedziałem na priva Bartka odnośnie tego zagadnienia.
Uważam, że w zależności od osoby może to być szczere przekonanie, kierowanie się opinią grupy w której się przebywa, lub chociażby nadanie życiu sensu. Może to być także mieszanka tych czynników.
Odpowiedz
#42
No ale właśnie - czym jest to przekonanie poparte, z czego ono wynika.

Czy z samego tekstu, czy są jakieś inne powody, żeby mieć takie przekonanie.
Odpowiedz
#43
Wydaje mi się, że nie tylko z tekstu, ale z chęci, bądź podświadomego przekonania, że człowiek powinien żyć wiecznie.
Odpowiedz
#44
(2019-01-05, 01:06 PM)Powała napisał(a): Jedną sprawą jest czy Bóg istnieje.
Drugą sprawą jest: jaki On jest i czego od nas wymaga.
Ja bym do tego dodał trzecią sprawę. Jak już odpowiesz czy istnieje i jaki jest. To następne pytanie brzmi. Czy chce robić to co on chce i czy chcę się z nim zadawać?

Te pytanie jest bardzo ważne bo jeżeli ja doszedłbym do wniosku, że Bogini Kali jest prawdziwa i dowiedziałbym się, że jest zwolenniczką ofiar z dzieci oraz rytuału Sati {spalenie żywcem wdowy wraz ze zwłokami męża} to stwierdziłbym, że nie chce mieć z nią nic wspólnego
Odpowiedz
#45
(2019-01-05, 04:24 PM)mateusz napisał(a):
Cytat: Generalnie to z tego co ja czytam, Bartek ma wątpliwości odnośnie zmartwychwstania i chciałby od kogoś z nas uzyskać pewność, że takowe jest możliwe.

Z tego co ja rozumiem, to Bartek po prostu chce się dowiedzieć czemu wierzycie w zmartwychwstanie. I chce się dowiedzieć, czy to wynika tylko z tekstu, czy z czegoś więcej, a jeśli więcej - to konkretnie z czego.

Dokładnie tak Mateusz.
Odpowiedz
#46
Mamy zagłębiać się w procesy decyzyjne? A dlaczego Kuba wierzy Maćkowi, że ma w domu słodycze, a Jasiek nie wierzy? Big Grin
Odpowiedz
#47
(2019-01-06, 02:12 PM)Przemeks napisał(a): Mamy zagłębiać się w procesy decyzyjne? A dlaczego Kuba wierzy Maćkowi, że ma w domu słodycze, a Jasiek nie wierzy? Big Grin

Bo stawka jest dużo niższa.

A tutaj gra się toczy o to, czy się będziesz przez wieczność bawić na imprezie czy może smażyć w kotle.
Odpowiedz
#48
(2019-01-06, 07:39 PM)mateusz napisał(a):
(2019-01-06, 02:12 PM)Przemeks napisał(a): Mamy zagłębiać się w procesy decyzyjne? A dlaczego Kuba wierzy Maćkowi, że ma w domu słodycze, a Jasiek nie wierzy? Big Grin

Bo stawka jest dużo niższa.

Huh
A co w ogóle ma do tego stawka?

(2019-01-06, 07:39 PM)mateusz napisał(a): A tutaj gra się toczy o to, czy się będziesz przez wieczność bawić na imprezie czy może smażyć w kotle.
A ja bym powiedział raczej czy będziesz żył, albo czy umrzesz.
Odpowiedz
#49
Cytat:A co w ogóle ma do tego stawka?

Bardzo dużo.

Kiedy decyduję jaki rodzaj pieczywa kupić, to podstawy takiej a nie innej decyzji są nieważne, bo też sama decyzja nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia i szkoda na to tracić czas. Biorę bułki "bo tak" i idę do domu.

Kiedy kupuję dom, to podstawy decyzji już robią się ważne, bo z konsekwencjami pomyłki będę się użerał wiele lat.

A kiedy od pomyłki zależy co się będzie ze mną przez resztę wieczności, no to już w ogóle trudno o ważniejszą decyzję. Trzeba głęboko przemyśleć wszystkie za i przeciw. Nie ma miejsca na "bo tak".

Cytat:A ja bym powiedział raczej czy będziesz żył, albo czy umrzesz.

Jeden rabin powie tak, drugi powie nie.

Dlatego właśnie tak trudno rozmawiać z biblijnymi chrześcijanami. Każdy ma swoją własną wersję wiary i nie zgadzają się nawet w tak podstawowych sprawach.
Odpowiedz
#50
(2019-01-07, 02:02 AM)mateusz napisał(a):
Cytat:A co w ogóle ma do tego stawka?

Bardzo dużo.

Kiedy decyduję jaki rodzaj pieczywa kupić, to podstawy takiej a nie innej decyzji są nieważne, bo też sama decyzja nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia i szkoda na to tracić czas. Biorę bułki "bo tak" i idę do domu.

Kiedy kupuję dom, to podstawy decyzji już robią się ważne, bo z konsekwencjami pomyłki będę się użerał wiele lat.

A kiedy od pomyłki zależy co się będzie ze mną przez resztę wieczności, no to już w ogóle trudno o ważniejszą decyzję. Trzeba głęboko przemyśleć wszystkie za i przeciw. Nie ma miejsca na "bo tak".

Twoja odpowiedź na pytanie dlaczego "Pan x" wierzy "Panu y", a "Pan z" już nie - nie rozwiązuje w moim odczuciu problemu skąd bierze się wiara Pana x. Dla jasności - dla mnie jest to po prostu akt wolnej woli, nie przesądzający oczywiście o stanie faktycznym, bo może równie dobrze okazać się, że to Kuba był naiwny, a Jasiek słusznie nie uwierzył Maćkowi.
Tu nie ma nic do rzeczy, że stawka w tym przypadku jest duża niższa. Istotne w każdym przypadku są przesłanki, jakimi kieruje się dany człowiek w podejmowaniu wyborów, od kupna bułek zaczynając, na światopoglądzie kończąc. I to właśnie logiczność myślenia danego człowieka powinniśmy badać, jakie przesłanki nimi kierowały, kiedy zaufał temu lub tamtemu człowiekowi. Bo ostatecznie to chodzi też o to, komu z ludzi będziemy ufać. Możemy mówić, że ufamy tylko Bogu, że tylko On nas prowadzi, ale tak naprawdę często, jeśli nie zawsze wygląda to tak, że ufamy określonemu kręgowi ludzi, z którym się kontaktujemy, a upływ czasu koryguje te wierzenia.

Cytat:A ja bym powiedział raczej czy będziesz żył, albo czy umrzesz.

mateusz napisał(a):Jeden rabin powie tak, drugi powie nie.

Dlatego właśnie tak trudno rozmawiać z biblijnymi chrześcijanami. Każdy ma swoją własną wersję wiary i nie zgadzają się nawet w tak podstawowych sprawach.

Czy każdy ma swoją wersję wiary to ja nie wiem i Twojego zdania nie podzielam. Na razie z tego co widzę to różne wersje piekła prezentujesz Ty i ja, więc mam prawo sądzić, że pisząc o biblijnych chrześcijanach piszesz o mnie i o sobie, strzelając sobie tym samym gola do własnej bramki.  Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości