Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wersety, których nie rozumiem
#61
(2019-07-07, 11:14 AM)Przemeks napisał(a): Widzę jednak tutaj pewną analogię z grzechem pierwszych ludzi. Otóż tam też była umowa i też jej złamanie. Nie jestem w stanie wprost wskazać fragmentu o tym, że Bóg wiedział że Adam i Ewa zgrzeszą, ale przez analogię do przymierza z Żydami można by wysnuć taki wniosek. Nie chcę sugerować, że Adam był niewinny jak biały króliczek, a Bóg srogi tyran - dał mu zadanie, które go po prostu przerastało. Czasem jednak mam mieszane uczucia, że Bóg czasami wykonuje swoje plany idąc dosłownie po trupach.  Big Grin
Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęściePwt 30:15
Analogia jest, zarówno Adam, jak i Hebrajczycy mieli wybór. Wybrali
Późniejszy hymn, który kazał zapisać Bóg jest działaniem, jakby prewencyjnym, aby wiedzieli co ich czeka, jeśli zrobią tak, jak przewidział Bóg.
Ale nie musieli tak zrobić, mogli wybrać inną ścieżkę. Podobnie, jak Adam i podobnie jak Adam wybrali, jak wybrali.
A Bóg idzie po trupach. Dosłownie. Taki potop np. też o tym świadczy. Bo dla Boga trupy to nic wielkiego bo :" z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi" Łk 3:8
Tak to widzę.
Odpowiedz
#62
Mam jeszcze pytanie odnośnie dwóch spraw.
1. Jaki sens miało mówienie Jezusa o tym, że faryzeusze to obłudnicy? Bo Jezus raczej zdawał sobie sprawę, że ich nie przebudzi w ten sposób, iż zacznie krytykować ich działania.
2. O co chodzi z Łk 12,3? Znalazłem jedno wytłumaczenie pod adresem https://www.biblia.info.pl/blog/to-co-ukryte/. Mam jednak pewne wątpliwości czy do końca o to chodzi, o czym pisze autor tego artykułu.
Odpowiedz
#63
(2019-11-28, 07:04 PM)Przemeks napisał(a): Mam jeszcze pytanie odnośnie dwóch spraw.
1. Jaki sens miało mówienie Jezusa o tym, że faryzeusze to obłudnicy? Bo Jezus raczej zdawał sobie sprawę, że ich nie przebudzi w ten sposób, iż zacznie krytykować ich działania.

Wszyscy jesteśmy obłudnikami.
Moim zdaniem tu tylko chodzi o szarżę. Jezus nie krytykował "maluczkich" obłudników bo nie mieli, aż takiego wpływu na innych. Krytykował tych, którzy wpływ mieli, a udawali świętych. Ludzie się nie zmienią, za bardzo. Jezus nie krytykował poszczególnych ludzi z imienia. Krytykował postawę "wiodących"
Fakt, taka krytyka nie zmienia na lepsze, chyba, raczej budzi sprzeciw i bunt, ale może dać do myślenia, jeśli ktoś zechce pomyśleć. Zależy od autorytetu wypowiadającego. Jezus zbyt dużego autorytetu chyba nie miał wśród faryzeuszy
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości