Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od przekonania o słuszności swej racji do zbawienia? Rozmowy niekończące się, nigdy;)
#21
„Przybliżysz to: "sporo nieprawdziwych informacji"? Gdzie zauważasz "sporo" i które to są te "sporo"? Stawiasz ciężki zarzut kłamstwa i dobrze byłoby go uzasadnić, jakoś.
Tak, pisał o darach. Uważasz, że Bóg w dzisiejszych czasach może np wyleczyć człowieka przez jakiegoś chrześcijanina, wyrzucać złe duchy i działać tak, jak działał w pierwszym wieku przez chrześcijan?”

Dlaczego Bóg miałby zawsze do tego używać pośredników? Dary ducha w zborze jako znaki miały ustać (1Kor 13:8-)
Zbór miał docelowo być głównie do tego do czego powołał go Jezus. Do głoszenia o Królestwie, które TRWALE ma rozwiązać takie problemy jak np ból i śmierć (Objawienie 21:3,4). Przesadne skupianie się na chwilowym rozwiązaniu nie powinno odwracać uwagi od trwałego rozwiązania.
W sprawie pomocy w problemach dotyczących np zdrowia, złych duchów itp lepiej przecież zwracać się do Boga (Ojca - Jehowy) bez ziemskich pośredników.
Co do „nieprawdziwych informacji” z UP to w podejściu do trójcy widać to wyraźnie. Nazywanie JHWH „Trójjedynym” powinno mieć jakąś solidną podstawę biblijną. Nie ma.
Pisze np:
„W Trójjedynym JHWH istnieją relacje między Jego Osobami - dlatego JHWH jest miłością od zawsze. Miłość wymaga istnienia osobowego podmiotu (tego, który miłuje) i osobowego przedmiotu (tego, który jest miłowany). JHWH istnieje wiecznie i może być miłością jedynie wtedy, gdy zachodzą relacje miłości charakterystyczne wyłącznie dla wiecznych Osób Jedynego Boga. Ponieważ są to Osoby Boga, Syn miał chwałę u Ojca jeszcze zanim powstał świat [Jan 17:5].”

Dwa wersety wyżej (Jana 17:3) wyraźnie jest powiedziane kto jest Jedynym prawdziwym Bogiem. Ten, który posłał Jezusa. Właściwie to choćby po tym wersecie już wszystko jasne powinno być w temacie trójcy, ale żebyś Geraldzie nie mówił, że się łatwo wymiguję to pownikam jeszcze trochę Smile

Czy gdy jakaś istota przebywa sama to przestaje czuć? Mamy to wszczepione. Na obraz zresztą Boga i Jezusa.
Rodzice potrafią czuć miłość do nienarodzonego dziecka, albo nawet do takiego, które jest dopiero w planach. Myślą o nim, przygotowują się, nie mogą doczekać itp. Kochają dziecko zanim się pojawi. Rozmawiałem z kilkoma rodzicami na ten temat. To bardzo silne uczucie potrafi być.
Tym bardziej u kompletnego jednoosobowego Boga miałoby to powodować, że nie czuje miłości?
Przypisywanie Bogu, że sam nie potrafi czuć, wyobrażać sobie, planować itp na pewno nie jest mądrym pomysłem. Zresztą Jezusa powołał do życia w sposób wyjątkowy wcześniej niż inne stworzenia duchowe i co sporo miliardów lat wcześniej niż ludzi.
O miłości można by naprawdę dużo. Bóg pokochał np Jakuba a Ezawa wręcz odwrotnie. Kiedy?
A Dawida?
Autor tekstu, który wkleiłeś ignoruje zupełnie to, że Jezus miał początek i był pierworodnym wszelkiego stworzenia (np:Kolosan 1:15; Ap 3:14; Jana 1:1)

„Trójjedyny Bóg nigdy nie był samotny i nie musiał stwarzać człowieka, bo nie było Mu to do niczego potrzebne. Osoby mają od zawsze doskonałą jedność, pełnię i harmonię między sobą (dlatego mamy być jedno tak jak Ojciec z Synem w Duchu). Oprócz tego, między Osobami zachodzą inne relacje i z tego wynika fakt, że Ojciec i Duch mogą posłać Syna z określoną misją. Albo Ojciec i Syn mogą posłać Ducha z określoną misją. Ojciec mieszka w światłości niedostępnej i nigdy nie był i nie będzie posłany - dlatego człowiek nigdy Go nie widział i widzieć nie może [i]ani nie słyszał Jego głosu [Jan 5:37]. Ludzie oglądający JHWH w Starym Testamencie lub słyszący Jego głos, mieli do czynienia z Synem albo z Duchem. Po wcieleniu Syna zamieszkała w Nim cała pełnia Boskości [Kol. 1:19], ponieważ jest On jedną z Osób JHWH równych co do Boskości.”

??? Znowu „Trójjedyny Bóg” Czy informacja stanie się prawdziwa gdy się ją wiele razy powtórzy? Skąd wogóle taki wniosek? Wypadałoby się zdecydować czy „Trój” czy jednak „Jedyny” Jak zaczyna się coś sprawdzać ze sztywnym założeniem, to ma to jakiś sens? Ile razy by się tego nie powtórzyło to nie zmieni to tego, że Biblia nic nie mówi o tym, że Bóg jest „Trójjedyny”

Kolejne założenie: „Równych co do boskości”
Czy Jezus kiedykolwiek powiedział, że jest równy Ojcu?
„Ojciec jest większy niż ja” Jana 14:28;
Pogląd uczniów na tą sprawę: ”Chciałbym jednak, żebyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Chrystus, głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg.” 1Kor 11:3
Ojciec i Syn „równi co do Boskości”? - nieprawda.
Konkretnych wypowiedzi i sytuacji opisanych w Biblii mówiących o tym, jest znacznie więcej. Ani Jezus, ani uczniowie problemu z tym nie mieli.
Jezus mówił, że został posłany przez Ojca, nie przez ducha.
Jak mówił o uświęcaniu imienia Bożego to wyraźnie mówił TWOJE imię. A nie NASZE imię.
JHWH to nie imię obejmujące kilka osób, tylko jedną wyjątkową Osobę - Boga Ojca. Wystarczy sprawdzić jakie wersety Jezus zacytował gdy Szatan Go kusił.
Gdyby Jezus był jedynie częścią Boga to jaki wogóle sens miałoby kuszenie?!?!?!

O równości trudno mówić też mówić gdy np jedna osoba zostaje posyłana przez drugą by wykonywać nie swoją wolę tylko tego który posłał, nie wie na dodatek o ważnych szczegółach planu, jest kuszona i umiera. A w przypadku tego, który Jezusa posłał jest to przecież niemożliwe.
Kolosan 1:19 też warto sprawdzić czy jest w nim coś o boskości.

„Istota Wcielenia polega na tym, że Syn będąc w postaci Bożej dobrowolnie się uniżył [Flp. 2:6-8] i postanowił pełnić wyłącznie wolę Ojca [Jan 5:30] w ramach misji zbawienia ludzkości. W sensie autorytetu Ojciec stał się dla Syna elohim czyli Bogiem. W sensie natury nic się nie zmieniło i obydwaj są Osobami JHWH równymi sobie - dlatego należy czcić Syna tak jak Ojca [Jan 5:23], a Ojciec przekazał Synowi wszelki sąd jeszcze przed Zmartwychwstaniem Wcielonego Syna [Jan 5:22]. Po Wniebostąpieniu zmartwychwstały Syn Boży i Syn Człowieczy w jednej Osobie został wywyższony, a Jego imię JHWH Zbawiciel [Jeszua] jest ponad wszelkie imię i tego imienia wzywamy ku zbawieniu

„W sensie natury nic się nie zmieniło i obydwaj są Osobami JHWH równymi sobie”?
Słowa Jezusa podczas pobytu na Ziemi- Jana 20:17;
A tak rozumiał to Jego uczeń gdy Jezus był już w niebie:
Efez 1:17; 1Kor 3:23. Coś się zmieniło?
1Kor 15:27,28 - coś się w tym temacie miało zmienić?

Odpuszczę sobie, tłumaczenie reszty nieprawdziwych informacji.
Pisałem już o tym w tym wątku i wcześniej, jak rozmawiałem z Pitupitu.
Na ten temat doczytać można jeszcze np tu:
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1993766

——-
„Jedni trzymają się tego, jak brzytwy, a inni mają inną brzytwę:
I odejdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.Mt 25:46”

Racja. Wieczna kara - śmierć. Przeciwieństwo życia. Bez cierpień, bez planów itp. Kaznodziei 9:10

——-
„W głównej mierze do KRK. Protestanci odrzucili te nauki”

Nie jestem tego aż tak pewien...na pewno? Kilka rzeczy wymieniałem.

——-
„Oddał i złożył ofiarę. Po prostu doskonale znał konsekwencje. Ale cierpiał jako człowiek i wszystkie trudy znosił jako człowiek.
Nie wiadomo co się z Jezusem działo po śmierci w te 3 dni. Wiesz to bo mnie tam nie było i ja nie wiem.”

W Biblii jest kilkanaście (naliczyłem 12, ale może być więcej) wzmianek o tym, że został wskrzeszony 3 dnia. Gdyby Jezus podejmował wtedy jakieś działania to nie wykorzystałby okazji do tego by uczniów czegoś nowego nauczyć? Albo któryś z uczniów, który rozmawiał z Jezusem po zmartwychwstaniu? Skoro nic przy tej okazji nie dodali, to rozsądne wydaje się być, że po prostu nie żył. Czekał na zmartwychwstanie.
 
———-
„Napisano, że wszystkich na końcu czeka sąd, a póki to nie nastąpi, ja wierzę, że sobie leżymy w trumienkach, czy gdzie tam leżymy. Ale to ja tak wierzę.”

To jest spójne z tym co mówił Jezus.
Bardzo lubię określenie „zapisani w księdze życia”, które występuje i w hebrajskich pismach i w greckich. Albo to co powiedział Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, to nawet gdyby umarł, ożyje” Jana 11:25
Niesamowite to jest.

———-
„Nie uważasz, że "niezłe wkurzenie" to za mało? Odszedłbyś czy nie?”

Gdybamy już.
Zależy co by to było, ale gdyby to było coś tej rangi jak to co wkleiłeś z UP, to nie zastanawiałbym się i bez żalu bym odszedł.
——-
„Gdyby to było takie proste nie byłoby dyskusji.
Jeżeli iść Twoim tokiem rozumowania Bóg złożył w ofierze człowieka, niech będzie, że najważniejszego po Nim.
Tak czy inaczej złożył. To, że Jezus się na to zgodził nie ma nic do rzeczy.
Wolą Boga było, aby Jezus umarł za nasze grzechy i Jezus tę wolę wypełnił czyli Bóg złożył Jezusa w ofierze.
Czyli Bóg sam sobie przeczy i robi rzeczy, które mu nawet do głowy nie przyszły, a które cytowałeś Jeremiasza 7:31; 32:35
Reasumując, dla Ciebie wszystko w co wierzysz zazębia się doskonale, jest proste i logiczne i dla kolegi z UP też wszystko się zazębia i wyjaśnia, jest logiczne i wiele niejasności tłumaczy.
Dlaczego uważasz, że u Ciebie zazębia się lepiej?”

Jezus wie najlepiej:
„Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, ORAZ tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.”
Jana 17:3
Odpowiedz
#22
(2019-07-09, 12:21 AM)Daniel napisał(a):
Cytat:Gerald
„Przybliżysz to: "sporo nieprawdziwych informacji"? Gdzie zauważasz "sporo" i które to są te "sporo"? Stawiasz ciężki zarzut kłamstwa i dobrze byłoby go uzasadnić, jakoś.
Odpuszczę sobie, tłumaczenie reszty nieprawdziwych informacji.
Pisałem już o tym w tym wątku i wcześniej, jak rozmawiałem z Pitupitu.
Na ten temat doczytać można jeszcze np tu:
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1993766
Aha, Twoim zdaniem to są nieprawdziwe informacje?
To powiem Ci, że zdaniem Pitupitu i Smoka z UP i każdego kto wierzy w to, że Jezus jest Bogiem informacje z jw.org, na które się powołujesz też są nieprawdziwe, jeśli używać Twojej nomenklatury, ale, że nie mam zamiaru być adwokatem w tej sprawie to odpuszczę sobie dywagacje bo już na tym forum na ten temat sporo przegadano w wielu miejscach sporo przegadano i od wieków sporo przegadano i do porozumienia daleko. A na tym forum przegadano tu
Cytat:
Cytat:Gerald
Tak, pisał o darach. Uważasz, że Bóg w dzisiejszych czasach może np wyleczyć człowieka przez jakiegoś chrześcijanina, wyrzucać złe duchy i działać tak, jak działał w pierwszym wieku przez chrześcijan?”
Dlaczego Bóg miałby zawsze do tego używać pośredników? Dary ducha w zborze jako znaki miały ustać (1Kor 13:8-)

Powiedziano, że przeminął, ale nie powiedziano kiedy ustaną. O wiedzy też powiedziano, że jej braknie, a brakło?
Czemu uważasz, że już ustały, a nie uważasz, że dopiero kiedyś ustaną? A jeśli uważasz, że już ustały to na jakiej podstawie tak uważasz?
Cytat:Przesadne skupianie się na chwilowym rozwiązaniu nie powinno odwracać uwagi od trwałego rozwiązania.
Przesadne tak, ale zdaje się, że odrzucasz wszystkie, a nie tylko przesadne?
Cytat:
Cytat:Gerald
„Jedni trzymają się tego, jak brzytwy, a inni mają inną brzytwę:
I odejdą ci na wieczną karę, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.Mt 25:46”

Racja. Wieczna kara - śmierć. Przeciwieństwo życia. Bez cierpień, bez planów itp. Kaznodziei 9:10
Wieczna kara - śmierć? A cóż to za kara? Leżysz i śpisz bez świadomości. To kara? Sen to kara?
A gdzie będzie  i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.? Mat 13:50
Cytat:Gdyby Jezus podejmował wtedy jakieś działania to nie wykorzystałby okazji do tego by uczniów czegoś nowego nauczyć? Albo któryś z uczniów, który rozmawiał z Jezusem po zmartwychwstaniu? Skoro nic przy tej okazji nie dodali, to rozsądne wydaje się być, że po prostu nie żył. Czekał na zmartwychwstanie.
Nie wiem czy rozsądne. To spekulacje bo nikt tego nie wie.
Cytat:
Cytat:Gerald
„Nie uważasz, że "niezłe wkurzenie" to za mało? Odszedłbyś czy nie?”
Gdybamy już.
Zależy co by to było, ale gdyby to było coś tej rangi jak to co wkleiłeś z UP, to nie zastanawiałbym się i bez żalu bym odszedł.  
No i to jest odpowiedź. To nie gdybanie tylko deklaracja.
Cytat:
Cytat:Gerald
Dlaczego uważasz, że u Ciebie zazębia się lepiej?”

Jezus wie najlepiej:
„Żeby mogli żyć wiecznie, muszą poznać Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, ORAZ tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa.” Jana 17:3
Tak wie najlepiej. Oraz, albo i nic nie wyklucza, nic nie przesądza, nic nie potwierdza i niczemu nie zaprzeczaWink
Ale racja wie najlepiej dla wszystkich stron i to jest bardzo budujące podejście, moim zdaniem.
Może podejdzie do tego jak napisano
38 Wtedy Jan rzekł do Niego: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził z nami». 39 Lecz Jezus odrzekł: «Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. 40 Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. 41 Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. Mk 9
I może Bóg jest bardziej wyrozumiały dla swoich stworzeń niż one same względem siebie, zarzucając sobie kłamstwa, herezje, odstępstwa, wykluczając siebie nawzajem i uważając swoje interpretacje za jedynie nieomylne, a siebie za jedynie wybranych i słusznie świadczących.
Mam taką nadzieję, że:
27 Jezus odpowiedział: «Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga». Łk 18
I Bóg nas wszystkich "pogodzi" w odpowiednim czasie...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości