Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Po co Bóg stworzył wirusy?
(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): Konq
„Tak uważam, że powstało samo. Materia nieożywiona także podlega zmianom, a fakt, że te zmiany nie były niczym ograniczone (oprócz ilością zasobów) zapewne tylko przyspieszył ten proces.”

Mam na ten temat inne zdanie, ale wyjaśniliśmy sobie chociaż Twój zarzut z poprzedniego posta:

„No i kolejny raz wmawianie ludziom, że coś powiedziałem. Gdzie więc powiedziałem, że "skomplikowane rzeczy powstały same i bez żadnych ograniczeń się zmieniały"?”

Manipulujesz moimi słowami. Nie chodzi mi o to, że powstały same, tylko, że powstały same jako już skomplikowane twory. Twój przykład niczego nie dowodzi. Życie, nawet jeśli powstało było bardzo prymitywne w swojej formie, a skomplikowanie wynika właśnie z ograniczeń jakie daje mu ewolucja, a nie nieograniczonych zmian.


(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): „Żeby dokonać samodzielnej analizy trzeba najpierw tę wiedzę pozyskać i tu powtórzę to po raz n-ty - człowiek nie potrafi tego dokonać inaczej niż poprzez komunikację z innymi ludźmi.”

Przypomnę, że mówiliśmy o samodzielnym zdobywaniu wiedzy.
Stwierdziłeś: „człowiek nie potrafi samodzielnie zdobywać wiedzy inaczej niż przez komunikację z innymi”
Ja twierdzę, że potrafi TEŻ samodzielnie zdobywać wiedzę np używając własnego mózgu i tworząc coś, zmieniając, doświadczając itp.
Teraz w swojej odpowiedzi odnosisz się tylko do analizy.
To jak z tym samodzielnym zdobywaniem wiedzy jest?
Pytanie pomocnicze:
Musisz mieć wszystko przekazane od kogoś, czy jesteś w staniezdobywać też wiedzę samodzielnie? Używając np mózgu, tworząc, doświadczając itp?
Odnośnie samej analizy jeszcze to też nie jest konieczny do tego inny człowiek. Można analizować np warianty.

Zapomniałeś chyba czego dotyczy dyskusja, a dyskusja dotyczy tego, ze człowiek dzięki umysłowi ma przewagę nad innymi zwierzętami, bo potrafi budować wieżowce, samochody, elektrownie itp. Nie, nie potrafi. Nie potrafi tego zrobić tylko na podstawie obserwacji. Gdyby tak było nadal ludzie byliby co najwyżej tam gdzie Aborygeni, którzy żyjąc dwa tysiące lat po Chrystusie biegali nago z patykami po buszu. Ale żadnego wieżowca, czy elektrowni nie wymyślili. I co, w czym im pomógł ten analityczny mózg?

(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): „W tej chwili to ty kluczysz. Ja ci zadałem proste pytanie: W jaki sposób Adam w Raju panował nad rybami morskimi? Do tej pory nie otrzymałem na te pytanie odpowiedzi.”

Informacja w Biblii jest tylko taka, że nadawał zwierzakom nazwy. I chyba tyle.
Co do reszty mogę tylko gdybać.
Więc pogdybam, ale nie dopowiedz sobie tym razem, że twierdzę iż NA PEWNO miało coś z poniższych miejsce w Raju.
Skoro nie było szczegółowych zakazów, to nie mogę wykluczyć, że MÓGŁBY hodować ryby w stawie/zbiorniku/akwarium by sobie na nie popatrzeć albo potem zjeść. Mógł też używać martwych ryb np do nawożenia roślin, karmienia zwierząt itp.
Przyznam się, że miałbym dużo większe wątpliwości dotyczące tego, że mógłby chcieć jeść ryby niż chcieć trzymać je w jakimś zbiorniku.
Przypominam, że gdybam. Nie wiem i nie twierdze, czy tak było.
Mogło

Czyli nadal nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie. Serio?! Bo jak mógł nazywać zwierzęta to miał władzę nad nimi?

(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): „No to właśnie uzasadnij to czego nie mógł zrobić Szatan, a nad czym władzę miał Adam? Czy to za trudne dla ciebie?”

Aż tak istotny to dla Ciebie temat czy odwracasz uwagę od czegoś innego?
Adam i jego potomkowie mieli panować nad Ziemią (Rodz 1:28-30).
Zakaz miał na tamtą chwilę tylko jeden: nie jeść z jednego drzewa w ogrodzie. (2:15-17)
Szatan miał jakieś funkcje opiekuńcze - wynika to z Ezechiela 28, co najprawdopodobniej zakwestionujesz - i nie miał buntować innych przeciwko Bogu.
I tyle.

Od czego niby próbuje odwrócić uwagę? Jeśli zadaję pytanie to próbuje od czegoś odwracać uwagę? To nie ja tu stawiam tezy, tylko ty i twoim obowiązkiem jest je uzasadnić.

W tej chwili to już chyba z piąty komentarz, w którym nie potrafisz wykazać, że Adam miał jakąś większą władzę nad tym światem niż Szatan.

(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): „Wziąłem to ze strony którą linkujesz w stopce. Skoro to robisz to rozumiem, że zgadzasz się z tą grupą wyznaniową?”

Hm, najpierw zarzucasz mi, że ja coś twierdze, choć tego nie zrobiłem.
Teraz twierdzisz, że jednak nie ja tylko znalazłeś coś na stronie, którą mam w stopce.
Jestem Świadkiem Jehowy i zgadzam się z informacjami z tej strony. Nie znalazłem tam jednak nic co by uzasadniało Twój zarzut, który - przypomnę - brzmiał:
„On (Daniel) twierdzi także, że człowiek w raju nie mógł zabijać zwierząt, bo w raju nie było śmierci.”
Konq, w uczciwej rozmowie wypadałoby coś takiego potwierdzić MOJĄ wypowiedzią. A jeżeli się pomyliłeś to jednak przeprosić i zamknąć temat.
Jeśli jednak chcesz brnąć w to dalej to podaj chociaż link do konkretnej informacji na stronie, na podstawie której wyciągnąłeś taki wniosek.

Cytat:Zbuntowany anioł nakłania pierwszych ludzi do odrzucenia zwierzchniej władzy Boga. W rezultacie na świecie pojawia się grzech i śmierć
Źródło: https://www.jw.org/pl/biblioteka/ksi%C4%...enie-raju/

Przy okazji jest tam też napisane, że Szatan mógł umysłem kontrolować zwierzęta, wiesz w porównaniu do "władzy" nad zwierzętami, jaką miał według ciebie Adam, to jednak niezły feature.

(2020-11-03, 02:06 PM)Daniel napisał(a): „Wszystko co opisujesz to nie abstrakcja, a funkcjonalność tych stworzeń. Abstrakcja to coś zupełnie nie związanego z funkcjonowaniem "dzieła". W przypadku zwierząt, czy roślin, każdy ich element jest im potrzebny do działania i przystosowania się do natury. To nie jest abstrakcja. Kolor dla ptaka to część jego życia, bo wpływa na to jak on żyje. Kolor dla samochodu to już czysta abstrakcja, bo nie ma on zupełnie przełożenia na to jak ten samochód działa. Mam nadzieję że tu widzisz różnice.
Nawiasem mówiąc "ogryzek" w logo Apple ma symbolizować zakazany owoc z Raju.”

Uważam, że np kolor, wygląd a nawet kształt nie muszą zawsze wpływać na funkcjonalność roślin i zwierząt.  
Podobnie jak w autach.
Mają często jakieś praktyczne zastosowanie, ale przy np zmienionym kolorze, wyglądzie i kształcie będą równie dobrze funkcjonowały.
Uważam, że często są ozdobnikami/smaczkami zastosowanymi przez producenta by uatrakcyjnić swoje dzieło.
Wielu twórców przyznaje się, że wzoruje się np na stworzeniach.
Czy w takiej sytuacji np logo Peugeota lub Apple będzie bardziej abstrakcyjne od pierwowzoru, na podstawie którego powstało?

Nie no wcale nie mają znaczenia. Pawianica pewnie nie dlatego wybiera sobie pawiana na partnera, że ma czerwieńszy tyłek od innych pawianów, tylko dlatego, że go kocha? Po prostu czerwony tyłek to podpis Boga.
Odpowiedz
@Daniel

Cytat:Uważam, że jak najbardziej Bóg może używać swoich dzieł, procesów i zjawisk, które występują w świecie przez Boga stworzonym.
Uważam, że może wystąpić też sytuacja gdy Bóg do tego by realizować swoją wolę zrobi coś wyjątkowego, a co obserwatorom będzie kojarzyło się jednoznacznie z tym co dobrze znają, np wiatrem, nastaniem dnia, zatrzymaniem słońca, ogniem itp.
Uważam, że podczas stwarzana mógł również posługiwać się procesami, dziełami, prawami fizyki, inteligentnymi współpracownikami/wykonawcami obdarzonymi wolną wolą których wcześniej stworzył itd itp
W moim przekonaniu chwała za całe to dzieło należy się Stwórcy, który to uruchomił i potem pokierował.

W takim razie dlaczego nie odrzucasz meteorologii jako fałszywej nauki?
Zdajesz sobie przecież sprawę z tego, że meteorolodzy nie biorą pod uwagę Boga kiedy uprawiają swoją dziedzinę nauki. Mają podejście zupełnie naturalistyczne, wręcz materialistyczne. W podręcznikach do meteorologii nie wspomina się o Bogu.

Dokładnie tak samo jest z biologią ewolucyjną którą odrzucasz dokładnie z tych powodów.

Dlaczego to, że Biblia stwierdza, że Bóg stworzył gatunki wydaje ci się sprzeczne ze biologią ewolucją ale już to, że Biblia mówi, że to Bóg kieruje wiatrem nie wydaje ci się sprzeczne z meteorologią?
Obie nauki opierają się na obserwowalnych procesach i czasem na spekulacji opartej na danych.

Cytat:Czy w odniesieniu do sytuacji opisanych powyżej nie byłoby arogancją przypisywanie tego ślepemu, spontanicznemu przypadkowi, zbiegowi okoliczności zamiast Stwórcy, który się tym - zasoby, narzędzia, procesy, środki, wykonawcy itp - w świadomy i celowy sposób posłużył?

Nauka nie zna pojęcia przypadku ani zbiegu okoliczności. Tak samo nie bierze ona pod uwagę ewentualnych interwencji Boga.
Nauka po prostu opisuje obserwowalne zjawiska i procesy i wyciąga z nich wnioski. Warto zaznaczyć, że często bardzo użyteczne wnioski.
Odpowiedz
Konq...
„Życie nawet jeśli powstało”? Co masz przez to na myśli?
O co Ci może chodzić chyba szybciej domyślę się z pytań Eliahu, ale chciałbym to jednak od Ciebie usłyszeć:
Czy uważasz, że do powstania życia na Ziemi z materii nieożywionej doprowadził Bóg (albo jakiś inny inteligentny, świadomy twórca) czy stało się to bez udziału kogoś, kto tym w świadomy i celowy sposób pokierował?
—-
„Zapomniałeś chyba czego dotyczy dyskusja, a dyskusja dotyczy tego, ze człowiek dzięki umysłowi ma przewagę nad innymi zwierzętami, bo potrafi budować wieżowce, samochody, elektrownie itp. Nie, nie potrafi. Nie potrafi tego zrobić tylko na podstawie obserwacji. Gdyby tak było nadal ludzie byliby co najwyżej tam gdzie Aborygeni, którzy żyjąc dwa tysiące lat po Chrystusie biegali nago z patykami po buszu. Ale żadnego wieżowca, czy elektrowni nie wymyślili. I co, w czym im pomógł ten analityczny mózg?”

Napisałem gdzieś, że cała przewaga człowieka nad zwierzętami sprowadza się do obserwacji?
Dyskusja dotyczy tego, czy człowiek może samodzielnie zdobywać wiedzę. Ja uważam, że tak.
—-
„Czyli nadal nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie. Serio?! Bo jak mógł nazywać zwierzęta to miał władzę nad nimi?”

Pisałem już kilka razy, że nie musiało sprowadzać się to tylko do tego na co wskazałeś. W Biblii jest, że miał panować, ale dokładnie nie definiuje czym miało być „panowanie”
Adam nie miał w tym temacie zakazów.
Dojeżdżasz do pierwszej okazji by się czegoś czepić i potem tak się na tym zafiksujesz, że nie czytasz tego co dalej. Nie będę w kolejnym poście tematu panowania nad zwierzętami ciągnąć.
Poczytaj Biblię i wyciągnij wnioski.
—-
W temacie tego co mógł Adam a co szatan, to nawet nie próbowałem wykazać, że któryś miał większą albo mniejszą władzę. Porównywanie tego co mógł szatan i Adam w Edenie jest jak porównywanie pana i lokaja. Bez sensu.
Nie mieli TAKIEJ SAMEJ jak sugerowałeś.
—-
Fragment, który cytujesz („Zbuntowany anioł nakłania pierwszych ludzi do odrzucenia zwierzchniej władzy Boga. W rezultacie na świecie pojawia się grzech i śmierć”) odnosi się do ludzi.
Oczywiste mi się wydawało zawsze, że tu o ludzi chodzi a nie o zwierzęta, owady, rośliny itd.
Tak jak w wersecie z Rzym 5:12, który podany jest zresztą w artykule.
„Grzech pojawił się na świecie przez jednego człowieka, a przez grzech — śmierć. I w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, bo wszyscy stali się grzeszni.”
—-
„Nie no wcale nie mają znaczenia. Pawianica pewnie nie dlatego wybiera sobie pawiana na partnera, że ma czerwieńszy tyłek od innych pawianów, tylko dlatego, że go kocha? Po prostu czerwony tyłek to podpis Boga.”

Jak nie wiedziałeś co odpowiedzieć i zadziałałeś wg takiego schematu:
Walnąć bzdurę ( w tym przypadku:„Nie no WCALE nie mają znaczenia.”) a potem ją obalić. Jeśli to miałeś na celu to gratuluję.
Nie napisałem, że „wcale nie mają znaczenia”
Napisałem:
„Uważam, że np kolor, wygląd a nawet kształt nie muszą zawsze wpływać na funkcjonalność roślin i zwierząt.
Podobnie jak w autach.”
Odpowiedz
(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): Konq...
„Życie nawet jeśli powstało”? Co masz przez to na myśli?
O co Ci może chodzić chyba szybciej domyślę się z pytań Eliahu, ale chciałbym to jednak od Ciebie usłyszeć:
Czy uważasz, że do powstania życia na Ziemi z materii nieożywionej doprowadził Bóg (albo jakiś inny inteligentny, świadomy twórca) czy stało się to bez udziału kogoś, kto tym w świadomy i celowy sposób pokierował?

Miałem na myśli "życie nawet jeśli powstało samo". Mój błąd. Sorry...

Natomiast co do dalszej twojej wypowiedzi, to znów przemycasz chochoła sugerując, że tylko jedna odpowiedź jest prawidłowa, a wcale tak nie musi być. Po pierwsze to, ze życie powstało samo, wcale nie oznacza, że powstało ono na ziemi. Pisałem o tym zresztą w innym wątku o księżycu Jowisza - Europie. Warunki środowiskowe jakie tam istnieją mogą sugerować istnienie jakiejś prymitywnej formy życia. Dlatego unika się kontaktu ziemskich lądowników z powierzchnią tego księżyca, dlatego aby ziemskie życie nie zawłaszczyło sobie tego środowiska, bo z natury jest ono bardziej zaawansowane.

Faktem jest, że gdyby takie życie z ziemi naprawdę podbiło Europę i w konsekwencji ewolucji, za jakiś czas pojawiła się tam inteligentna jednostka, a życie na ziemi wykończył na przykład jakiś śmieszny wirus, to ta inteligencja na Europie, prowadziłaby potem podobną dyskusję jak my teraz. Możemy więc tak gdybać.

(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): Napisałem gdzieś, że cała przewaga człowieka nad zwierzętami sprowadza się do obserwacji?
Dyskusja dotyczy tego, czy człowiek może samodzielnie zdobywać wiedzę. Ja uważam, że tak.

Wiesz zwierzęta też to potrafią. To żadna przewaga człowieka. Człowiek może więcej informacji zgromadzić i więcej na raz analizować, ale nie zmienia to faktu, że jest to ten sam sposób jak robią to zwierzęta.

Szympansy potrafią używać patyków, do wyciągania owadów z różnych dziur. Nie to jednak jest najistotniejsze, a fakt, ze sposób nacinania zębami tych patyków jest charakterystyczny dla konkretnych grup szympansów. Oznacza to, że szympansy przekazują tę wiedzę innym pokoleniom.

Natomiast tak masz rację - człowiek potrafi samodzielnie zdobywać wiedzę, nigdzie nie twierdziłem inaczej. Twierdzę natomiast, że człowiek musi tę wiedzę pozyskać skądś i na pewno nie pozyska jej z samej obserwacji przyrody, bo już dawno przestaliśmy tę przyrodę rozumieć instynktownie. Jedynym racjonalnym sposobem jest pozyskiwanie wiedzy z "ludzkiego" źródła i to tyle.

Pytanie jednak zasadnicze jest: skąd Bóg pozyskuje swoją wiedzę? Bo jeśli nie musi jej pozyskiwać, to znaczy to że człowiek nie potrafi myśleć tak jak Bóg i tu wszelkie analogie są nieprawidłowe.

(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): „Czyli nadal nie potrafisz odpowiedzieć na proste pytanie. Serio?! Bo jak mógł nazywać zwierzęta to miał władzę nad nimi?”

Pisałem już kilka razy, że nie musiało sprowadzać się to tylko do tego na co wskazałeś. W Biblii jest, że miał panować, ale dokładnie nie definiuje czym miało być „panowanie”
Adam nie miał w tym temacie zakazów.
Dojeżdżasz do pierwszej okazji by się czegoś czepić i potem tak się na tym zafiksujesz, że nie czytasz tego co dalej. Nie będę w kolejnym poście tematu panowania nad zwierzętami ciągnąć.
Poczytaj Biblię i wyciągnij wnioski.

No tak, skoro jest napisane to po co z tym dyskutować? Po prostu prawda absolutna. A dlaczego tak...? Bo tak i już!

(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): W temacie tego co mógł Adam a co szatan, to nawet nie próbowałem wykazać, że  któryś miał większą albo mniejszą władzę. Porównywanie tego co mógł szatan i Adam w Edenie jest jak porównywanie pana i lokaja. Bez sensu.
Nie mieli TAKIEJ SAMEJ jak sugerowałeś.

Nigdzie nie sugerowałem, że Szatan miał taką samą władzę jak Adam. Sugerowałem, że miał większą:
1. Obaj mieli wolną wolę
2. Szatan mógł kontrolować umysły zwierząt. Człowiek nie.
3. Szatan mógł oszukać człowieka podszywając się pod inne stworzenie. Człowiek nie.
4. Szatan mógł oszukać Boga. Bo skoro Bóg ukarał węża, a nie Szatana, który go kontrolował, to został oszukany.
5. Szatan znał dobro i zło, bo według Biblii "był przebiegły", a z definicji wymaga to wiedzy co jest dobre i złe.
6. Szatan był równy Bogu, bo... patrz punkt wyżej.
7. Szatan mógł bzykać się z ludzkimi niewiastami i mogło to ujść mu płazem Smile

W zasadzie to ciężko mi znaleźć jakąkolwiek przewagę Adama, nad nomen omen Synem Bożym.

(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): Fragment, który cytujesz („Zbuntowany anioł nakłania pierwszych ludzi do odrzucenia zwierzchniej władzy Boga. W rezultacie na świecie pojawia się grzech i śmierć”) odnosi się do ludzi.
Oczywiste mi się wydawało zawsze, że tu o ludzi chodzi a nie o zwierzęta, owady, rośliny itd.
Tak jak w wersecie z Rzym 5:12, który podany jest zresztą w artykule.
„Grzech pojawił się na świecie przez jednego człowieka, a przez grzech — śmierć. I w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, bo wszyscy stali się grzeszni.”

No tak logiczne, przecież zwierzęta nie grzeszą. Oprócz węży oczywiście.


(2020-11-06, 01:27 AM)Daniel napisał(a): Jak nie wiedziałeś co odpowiedzieć i zadziałałeś wg takiego schematu:
Walnąć bzdurę ( w tym przypadku:„Nie no WCALE nie mają znaczenia.”) a potem ją obalić. Jeśli to miałeś na celu to gratuluję.
Nie napisałem, że „wcale nie mają znaczenia”
Napisałem:
„Uważam, że np kolor, wygląd a nawet kształt nie muszą zawsze wpływać na funkcjonalność roślin i zwierząt.  
Podobnie jak w autach.”

Czyli kiedy nie wpływają? Podasz jakieś przykłady?

Brat mój ma małą oranżerię, gdzie hoduje ptaki ozdobne. Hoduje też papużki faliste. Większość z nich jest koloru żółto-zielonego, ale pewnego razu urodził mu się piękny błękitny samczyk. I co? Miał prze***ne jak PiS dzisiaj. Reszta ptaków instynktownie go odrzucała. Wbrew pozorom nawet pstrokate, ale jednakowe umaszczenie ma u tych ptaków znaczenie, bo drapieżnikom trudniej zlokalizować konkretny cel, gdy te ptaki siedzą w kupie. To tyle więc jeśli chodzi o piękno w przyrodzie, które ma znaczenie tylko dla człowieka.

Zasadniczo jednak, nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale to co stworzył (podobno) Bóg, a to co my dzisiaj oglądamy to z założenia kopia, z kopi. Zważywszy na to, że nie ma na ziemi identycznych stworzeń, tak na prawdę nie wiadomo, które stworzenie dziedziczy coś co stworzył Bóg, a co jest wynikiem jakiejś mutacji, czy odmiany.
Odpowiedz
Eliahu
„W takim razie dlaczego nie odrzucasz meteorologii jako fałszywej nauki?
Zdajesz sobie przecież sprawę z tego, że meteorolodzy nie biorą pod uwagę Boga kiedy uprawiają swoją dziedzinę nauki. Mają podejście zupełnie naturalistyczne, wręcz materialistyczne. W podręcznikach do meteorologii nie wspomina się o Bogu.

Dokładnie tak samo jest z biologią ewolucyjną którą odrzucasz dokładnie z tych powodów.”

Niestety z biologią ewolucyjna nie do końca jest tak samo jak z meteorologią.
Eliahu, nie odrzucam nauki. Choć niestety z wielu naukowców podchodzi fanatycznie do tematu i odrzuca Boga, przez to każą wierzyć w nieprawdopodobne, niepotwierdzone teorie.
Takich rzeczy nie kupuję.

Uważam, że przy stwarzaniu Bóg mógł też posługiwać się procesami, które niejednokrotnie bardzo dobrze tłumaczy nauka. Np biologia.
Dodatkowo pisałem jeszcze o tym, że mogą zdarzać się wyjątkowe sytuacje:
„Uważam, że może wystąpić też sytuacja gdy Bóg do tego by realizować swoją wolę zrobi coś wyjątkowego, a co obserwatorom będzie kojarzyło się jednoznacznie z tym co dobrze znają, np wiatrem, nastaniem dnia, zatrzymaniem słońca, ogniem itp.”
Odbierane jest to często jako cuda.
—-
„Dlaczego to, że Biblia stwierdza, że Bóg stworzył gatunki wydaje ci się sprzeczne ze biologią ewolucją ale już to, że Biblia mówi, że to Bóg kieruje wiatrem nie wydaje ci się sprzeczne z meteorologią?
Obie nauki opierają się na obserwowalnych procesach i czasem na spekulacji opartej na danych.”

Z tego co pamiętam to pisałem o rodzajach, a nie o gatunkach.
Było już na ten temat kilka rozmów, ale uprzedzę wywołanie do tablicy przez Konqa Smile
A więc: rodzaje to nie to samo co gatunki i nie chce mi się o tym rozpisywać.
Przypomnę krótko: uważam, że - najprościej mówiąc - stworzenia każdego RODZAJU zostały stworzone bezpośrednio przez Boga.
W obrębie rodzaju mogą zachodzić zmiany.
Mikroewolucja.
Tak jak zmiany mogą zachodzić np w pewnych obszarach programu. Zachodzą, bo tak zaprogramował to programista, który zadbał też przy okazji o to by program nie ulegał niczym nie ograniczonym zmianom i się przy tym nie rozsypał.

—-
,Nauka nie zna pojęcia przypadku ani zbiegu okoliczności. Tak samo nie bierze ona pod uwagę ewentualnych interwencji Boga.
Nauka po prostu opisuje obserwowalne zjawiska i procesy i wyciąga z nich wnioski. Warto zaznaczyć, że często bardzo użyteczne wnioski.,”

„Często bardzo użyteczne wnioski” - zgadzam się, dlatego np korzystam z prognozy pogody jak wybieram się na rower.

„A np rzekome „spontaniczne powstanie życia z materii nieożywionej”? Ani to obserwowalne ani potwierdzone, ani powtarzane.
Bez ingerencji inteligentnego Twórcy, który w świadomy sposób to zrobił wręcz nieprawdopodobne.
Podobnie jak osuszenie kawałka morza by mógł przejść naród.”

Ja uważam, że bez inteligentnego Twórcy to nie tylko nieprawdopodobne a wręcz NIEMOŻLIWE.
Eliahu, dziękuję za wytłumaczenie o co może chodzić Konqowi.
Nasze rozmowy niestety mają tendencje do potykania się o definicje i po x postach już nie wiadomo o co na początku chodziło.
Odpowiedz
@Przywołaniedotablicy

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): A więc: rodzaje to nie to samo co gatunki...

A niby jakie są różnice?

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): ...i nie chce mi się o tym rozpisywać.

Aaaa..To sorry Sad

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): W obrębie rodzaju mogą zachodzić zmiany.
Mikroewolucja.

A mikroewolucja to niby czym różni się od makroewolucji?

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): Tak jak zmiany mogą zachodzić np w pewnych obszarach programu. Zachodzą, bo tak zaprogramował to programista, który zadbał też przy okazji o to by program nie ulegał niczym nie ograniczonym zmianom i się przy tym nie rozsypał.

I tu bardzo proste pytanie: Jakie geny nie mogą ulec zmianom?

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): „A np rzekome „spontaniczne powstanie życia z materii nieożywionej”? Ani to obserwowalne ani potwierdzone, ani powtarzane.
Bez ingerencji inteligentnego Twórcy, który w świadomy sposób to zrobił wręcz nieprawdopodobne.
Podobnie jak osuszenie kawałka morza by mógł przejść naród.”

Ja uważam, że bez inteligentnego Twórcy to nie tylko nieprawdopodobne a wręcz NIEMOŻLIWE.

Czyli w którym momencie przemiany materii nieożywionej w ożywioną musi ingerować Inteligentny Stwórca?

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): Eliahu, nie odrzucam nauki. Choć niestety z wielu naukowców podchodzi fanatycznie do tematu i odrzuca Boga, przez to każą wierzyć w nieprawdopodobne, niepotwierdzone teorie.

Która teoria naukowa dowodzi tego, że Bóg nie istnieje?

(2020-11-18, 03:22 PM)Daniel napisał(a): Eliahu, dziękuję za wytłumaczenie o co może chodzić Konqowi.
Nasze rozmowy niestety mają tendencje do potykania się o definicje i po x postach już nie wiadomo o co na początku chodziło.

Konkretnie to ty ty masz tendencje rzucania definicjami, które tłumaczysz w prosty sposób "nie chce mi się o tym rozpisywać".
Odpowiedz
Konq:
O tym jak rozumieć rodzaje, gatunki itp rozmawialiśmy już.
Uważam, że rośliny i zwierzęta stworzył Bóg wg rodzajów. To mi wystarcza. Tobie nie. Oczekujesz dokładnej definicji, której nie potrafię dać. Czy jest sens się nad tym znowu rozpisywać?
—-
„Czyli w którym momencie przemiany materii nieożywionej w ożywioną musi ingerować Inteligentny Stwórca?”

Znowu to robisz...
Wierzę, że życie powstało w wyniku działania Stwórcy.
Można by kropkę postawić i zamknąć temat, ale powtórzę to co pisałem już wcześniej, bo raczej nie odpuścisz i będziesz się dopytywał:
A więc...
Uważam, że niektóre działania Bóg podejmował osobiście. Nadzorował też działania innych - podległych Mu - stworzeń duchowych.
Skoro na skutek działań ludzi w znanej nam dobrze historii działają różne procesy, które generują zmiany to logiczne wydaje mi się - nie znalazłem niczego w Biblii co by temu miało zaprzeczać - że Bóg w dziele stwórczym (trwającym przecież znacznie dłużej niż obecność człowieka na Ziemi) mógł posługiwać się też różnymi procesami.
Bóg przygotowywał Ziemię na pojawienie się człowieka
Pogdybam...
Np przez to, że stworzył rośliny, które naprodukowały tlenu a potem odpowiednie zwierzęta, które przerobiły rośliny, a potem inne zwierzęta, które...
Jak było w szczególikach: NIE WIEM.
Pomysł jednak, że powstało to wszystko bez Stwórcy jest dla mnie równie absurdalny jak samoczynne spontaniczne powstanie działającego programu księgowego, pralki albo willi z basenem.
—-
„Która teoria naukowa dowodzi tego, że Bóg nie istnieje?”

Tego nie można dowieść Smile
Chyba zdajesz sobie z tego sprawę, więc nie zmieniaj moich wypowiedzi i nie wciągaj mnie w ten kanał. Smile Świadomie to robisz?
Napisałem: „niestety z wielu naukowców podchodzi fanatycznie do tematu i odrzuca Boga, przez to każą wierzyć w nieprawdopodobne, niepotwierdzone teorie.”
Czym innym niż rodzajem wiary odrzucającej Boga jest np niepoparte dowodami „naukowymi” twierdzenie, że życie powstało w wyniku spontanicznych, niekierowanych przez inteligentnego Stwórcę procesów?
Odpowiedz
Aha, czyli jak ty twierdzisz, że Boga nie można udowodnić to nie jesteś fanatykiem, a jak naukowcy nie potrafią (według ciebie) udowodnić spontanicznego pochodzenia życia na ziemi to oni są. Zapytam przewrotnie - wszyscy Świadkowie Jehowy posługują się podwójnym standardami? Albo nie lepiej nie odpowiadaj, bo znowu powiesz, że zmieniam twoje słowa i wciągam w jakiś kanał. No tak, bo zadając komuś pytanie to się go gdzieś wciąga. Jasne.
Odpowiedz
Konq
Uważam, że niepotwierdzone dowodami założenie: życie powstało bez inteligentnego twórcy jest znacznie bliższe fanatyzmu niż to że Stwórcą tego jest ktoś, kogo możemy do po prostu nie do końca ogarniać.

Co do wszystkich Świadków Jehowy to trudno mi się wypowiadać, bo...nie znam ich wszystkich. Smile
Mogę odpowiedzieć w swoim imieniu.
Nie uważam, że „posługuję się podwójnymi standardami”.
Wręcz przeciwnie. W temacie tworzenia jest jeden standard: skomplikowane materialne rzeczy są wynikiem działania inteligentnych twórców.
I to między innymi przekonuje mnie do tego, że Bóg - Stwórca jest.
„każdy dom jest przez kogoś zbudowany, a Tym, który zbudował wszystko, jest Bóg” Hebr 3:4
Uważam, że zakładanie, że coś czego akurat do końca nie rozumiemy i nie potrafimy tego zrobić, powstało wg jakiegoś innego „standardu” (samoczynnie, spontanicznie, przypadkowo itp) byłoby właśnie posługiwaniem się podwójnymi standardami.
Ani to konsekwentne, ani logiczne. Przewrotne.
Odpowiedz
(2020-11-20, 12:46 PM)Daniel napisał(a): Konq
Uważam, że niepotwierdzone dowodami założenie: życie powstało bez inteligentnego twórcy jest znacznie bliższe fanatyzmu niż to że Stwórcą tego jest ktoś, kogo możemy do po prostu nie do końca ogarniać.

Nie słyszałem o tym, żeby ktoś, w kręgach naukowych, próbował udowodnić tezę, "że życie powstało bez inteligentnego twórcy". Teraz to ty komuś wciskasz coś czego nikt nie zakładał.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości