Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Po co Bóg stworzył wirusy?
#31
Gerald, sorki umknęło mi to.
Pytasz:
„Bóg Twoim zdaniem stworzył wirusy czy stworzyli je ludzie?”

Moim zdaniem powstanie wirusów jest wynikiem działań ludzi.
Ludzie mają udokumentowane świadome „osiągnięcia” w mutowaniu i tworzeniu wirusów, ale większość jest raczej wynikiem przypadkowych mutacji wynikających z nieświadomych, albo zupełnie przypadkowych działań. Bóg przewidział, że tak będzie, bo wszystko co jest nam znane pozostawione samemu sobie niszczeje/psuje się/degraduje się/ulega awarii itd. Dotyczy to wszystkiego w mikro i makroskali. Obojętnie czy jest to zwykły karton, czy akwarium, czy to super urządzone mieszkanie czy wielki świat.
Wszystko potrzebuje odpowiedniej eksploatacji i serwisu.
Nic nie wskazuje na to by wirusy były stworzone przez Boga do tego by gnębić ludzi.
W rajskich warunkach, w świecie urządzonym przez Boga na pewno nie były problemem.
Nie są karą od Boga tylko konsekwencją życia wielu pokoleń różnych stworzeń w warunkach niezgodnych z Bożymi założeniami.
Od istnienia raju na Ziemi upłynęło kilka tysięcy lat. Przez cały ten czas żyjemy bez Bożych gwarancji i nie jesteśmy „serwisowani”, więc co jakiś czas coś zmutuje i wybucha epidemia. To przecież nic nowego i tak już będzie aż do momentu gdy Jezus przywróci Boże Królestwo na zbuntowanej Ziemi. (Obj 21:3,4)

Wirus będący przyczyną obecnej epidemii nie jest też ani pierwszy w historii człowieka, ani najbardziej złośliwy.
Zmieniły się tylko możliwości przemieszczania ludzi i skala przepływu informacji. Powoduje to, że szybciej się rozprzestrzenia i mega mega mega bardziej widoczne są skutki paniki i ludzkiego egoizmu. A to jeszcze dodatkowo nakręca i będzie nakręcać głupie zachowania na skalę większą niż kiedykolwiek wcześniej.

—-
Bezpośrednio nie ma nic o tym w Biblii, że zwierzęta w raju umierały a rośliny usychały.
Z odpowiedzi Ewy (Rodz 3:3)wynika jednak, że wiedziała czym jest śmierć i że jest zapowiedzianą konsekwencją grzechu.
Wydaje mi się, że było to dla niej oczywiste. Rozumiem to tak, że najprawdopodobniej już ze śmiercią się spotkała, albo miała to wytłumaczone.

Poparcie przez Adama i Ewę złego/węża/szatana spowodowało zerwanie przymierza z Bogiem i odebrało ludziom przywileje i możliwość życia wiecznego na Bożych warunkach. (1Jana 5:19) W rezultacie koniec człowieka nie jest inny niż koniec zwierzęcia.(Kaznodziei 3:19,20)

Podstawę do wprowadzenia nowego przymierza miała dopiero umożliwić ofiara okupu zapłacona przez Jezusa.
I tu pytanie:
Jezus umarł też za zwierzęta, czy tylko za ludzi? Jak uważasz?
Odpowiedz
#32
(2020-04-09, 01:49 PM)Daniel napisał(a): I tu pytanie:
Jezus umarł też za zwierzęta, czy tylko za ludzi? Jak uważasz?
Nie znam się na zwierzętach, natomiast z tego co czytałem Jezus nie wspominał, że przyszedł umierać za psa czy kota.
Cytat:Bezpośrednio nie ma nic o tym w Biblii, że zwierzęta w raju umierały a rośliny usychały.
Z odpowiedzi Ewy (Rodz 3:3)wynika jednak, że wiedziała czym jest śmierć i że jest zapowiedzianą konsekwencją grzechu.
Wydaje mi się, że było to dla niej oczywiste. Rozumiem to tak, że najprawdopodobniej już ze śmiercią się spotkała, albo miała to wytłumaczone.
"Wydaje mi się" to dobre sformułowania.
Bo ze zdania
Cytat:tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli»
wyciągnąć takie wnioski jak Ty to można podeprzeć tylko sformułowaniem "wydaje mi się".
Ale Ok, Twoje prawo.
Odpowiedz
#33
Witam.
Pozwole sobie byc troche kontrowersyjny Smile i zapytam, czy wy przypadkiem nie stawiacie ludzkich nauk, ktore sa glupota u Stworcy, ponad Slowo Boze?

Marka 7, 15-19 (NBG)
Nie ma nic z zewnątrz człowieka, które wchodząc do niego, mogło go zanieczyścić. Ale to, co wychodzi z niego, to zanieczyszcza człowieka.
Kto ma uszy do słuchania, niech słucha!
A kiedy wszedł do domu, z dala od tego tłumu, jego uczniowie pytali go o to podobieństwo.
Więc im mówi: Także i wy jesteście bezrozumni? Nie rozumiecie, że wszystko, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może go zanieczyścić,
bo nie wchodzi mu do serca, ale do brzucha i do ustępu wychodzi; oczyszczając wszystkie pokarmy.

Czy ktos z obecnych na forum, rytualnie czy tez nie, obmywa swoje rece przed posilkiem w obawie przed wirusami?
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#34
(2020-03-17, 11:49 AM)Konq napisał(a): Zapytam tak przewrotnie, bo podobno są tu osoby z bezpośrednim kontaktem. I zaznaczam, że chodzi mi tu konkretnie o wirusy, a nie ogólnie choroby i cierpienia. Po co więc Bóg stworzył wirusy?

W Twoim pytaniu jest lub wydaje mi się, że jest ukryta przesłanka, że wiemy bezpośrednio od Boga dlaczego dzieje się tak, albo inaczej, w tym wypadku po co zostały stworzone wirusy. Ja bym zakładał od razu, że większość z nas nie ma na tyle bezpośredniego kontaktu z Bogiem, a może nawet zdecydowana większość go nie ma, aby odpowiedzieć jak prorok starotestamentowy: To są słowa Jahwe: Wirusy zostały stworzone, aby Konq musiał po (załóżmy) 20 latach sezonowej grypy dojść do wniosku, że potrzebne są bardziej radykalne środki bezpieczeństwa, aby nie czuć się każdej jesieni i wiosny podle.
Pytasz po co Bóg stworzył wirusy. To proste jak napięty kabel wysokiego napięcia. Żeby osłabiały, zabijały i czyniły spustoszenie w organizmach żywych.
Tylko do tego nie potrzeba bezpośredniego objawienia, bo ludzkość zdaje się doszła do tego za pomocą szkiełka i oka, lecz odpowiednich instrumentów badawczych.

Tylko tyle i aż tyle.

P.S. Gdy piszesz o bezpośrednim kontakcie, masz na myśli kontakt z Bogiem, nie z wirusem? Big Grin
Odpowiedz
#35
@Przemeks

Chodzi o to, że zawsze jak słucham jakiejś osoby wierzącej, mam wrażenie, że jej wizja świata oparta jest na wierze w jakąś harmonię wszystkich rzeczy, które ją otaczają. I jest to jakiś dowód na sprawczą moc Boga. Problem w tym, że kiedy zagłębiamy się w takie szczegóły, jak kwestia roli wirusów w ekosystemie, to wtedy słyszę zazwyczaj, że nie ma to żadnego znaczenia dla "ogólnej wizji" planu bożego, lub coś w tym stylu. Wybacz, ale dla mnie to opieranie się ignorancji i tyle.

Celowo zaznaczyłem w temacie, że chodzi mi tu konkretnie o wirusy, a nie ogólnie choroby i cierpienia. Jest to kluczowe w tym pytaniu. Odpowiadający zazwyczaj jednak zrównują kwestię istnienia wirusów do bakterii itp, a to zupełnie inne typy stworzeń i charakter ich działania jest odmienny. Potrafię sobie wyobrazić rolę bakterii w tzw. "planie stworzenia", bo w zasadzie stanowią one podstawę tego planu i świat bez nich by nie mógł funkcjonować. Świat bez wirusów, pewnie wyglądałby trochę inaczej zakładam, że nawet lepiej niż teraz, ale to nadal byłby ten świat.
Odpowiedz
#36
Konq, wtrącę się i zapytam Cię - dlaczego Ty szukasz dowodu na istnienie Boga?  Smile Bo szukasz, czy nie? Kiedy piszesz, to wspominasz o dowodach. Dowód tu, dowód tam, dowód siam. Chcesz nam udowodnić, że Twoje dowody zaprzeczają istnieniu Boga opisanego w Biblii? A może chcesz nam udowodnić, że nie ma żadnego Boga, nieważne w jakiej księdze opisanego?
Swojego czasu próbowałem Ci udowodnić na podstawie Twoich poszlak, że gdy spoglądniesz innej strony na chociażby skamieniałości wyjdzie, że sprawa Boga będzie chociaż odrobinę bardziej klarowna. Może ze mnie za cienki Bolek do tej gry. A może nie tędy droga.

Ty zakładasz, że Bóg nie mógł stworzyć wirusów? Jeśli tak, to proszę, wyłóż mi na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy dlatego, że są potencjalnie śmiercionośne?
Odpowiedz
#37
(2020-09-08, 05:10 PM)Przemeks napisał(a): Konq, wtrącę się i zapytam Cię - dlaczego Ty szukasz dowodu na istnienie Boga?  Smile Bo szukasz, czy nie? Kiedy piszesz, to wspominasz o dowodach. Dowód tu, dowód tam, dowód siam. Chcesz nam udowodnić, że Twoje dowody zaprzeczają istnieniu Boga opisanego w Biblii? A może chcesz nam udowodnić, że nie ma żadnego Boga, nieważne w jakiej księdze opisanego?
Swojego czasu próbowałem Ci udowodnić na podstawie Twoich poszlak, że gdy spoglądniesz innej strony na chociażby skamieniałości wyjdzie, że sprawa Boga będzie chociaż odrobinę bardziej klarowna. Może ze mnie za cienki Bolek do tej gry. A może nie tędy droga.

Ty zakładasz, że Bóg nie mógł stworzyć wirusów? Jeśli tak, to proszę, wyłóż mi na jakiej podstawie tak sądzisz? Czy dlatego, że są potencjalnie śmiercionośne?

Jeśli ktoś stawia tezy paranaukowe to mam prawo w tym momencie żądać dowodów. Zazwyczaj pewnie czyniłem to w kwestiach udowodnienia tez kreacjonistycznych. Jeśli ktoś twierdzi, że są naukowe podstawy, które potrafią udowodnić istnienie Boga biblijnego to wtedy zapewne żądam dowodów, albo tego, że ta hipoteza ma ręce i nogi, czyli jest w miarę logiczna.

Natomiast nigdzie chyba nie żądałem dowodów na istnienie, czy nieistnienie Boga. Co najwyżej mogłem szukać odpowiedzi na nielogiczność jego wyobrażenia przez wiernych. Myślę, że każdy tu na takiej samej zasadzie próbuje podważyć logiczność bogów w innych religiach, więc dlaczego te same zasady nie miałyby obowiązywać twojego boga?

Ja natomiast wcale nie uważam, że Bóg nie istnieje. Co do tego, czy mam w związku z tym go w jakikolwiek sposób wyznawać, to już inna kwestia. Co do tego, czy opis Boga zamieszczony w Biblii jest prawdziwy, albo raczej czy obecna interpretacja tego tekstu jest właściwa to też kolejna kwestia, co do której mam wątpliwości, na które nikt zapewne nie zna odpowiedzi.

A co do wirusów to wcale nie szukam za ich pomocą istnienia czy nieistnienia boga. Sam nie wiem skąd się one wzięły. Mogą być po prostu błędem ewolucji, jak np. priony. Mogę jednak zadać pytanie jaką ich rolę można wywnioskować z tzw. Inteligentnego Projektu, który zdaniem wielu jest kluczowym dowodem na stwórczość świata przez istotę wyższą. I tyle.
Odpowiedz
#38
(2020-03-17, 11:49 AM)Konq napisał(a): Zapytam tak przewrotnie, bo podobno są tu osoby z bezpośrednim kontaktem. I zaznaczam, że chodzi mi tu konkretnie o wirusy, a nie ogólnie choroby i cierpienia. Po co więc Bóg stworzył wirusy?

Prawdopodobnie, aby oczyszczaly nasz organizm z toksyn.
http://whatreallymakesyouill.com/germ-theory-html/

http://whatreallymakesyouill.com/infecti...the-myths/

...chociaz nikt ich nigdy nie wyizolowal/odseparowal, zeby mozna bylo zrobic fotografie (nie mylic z obrazem).
Czyli, wedlug mnie, wiara w wirusy i zbawienne szczepionki to taka nowa religia a "corona" to tylko kolejna nazwa dla niezwykle przewleklej i zarazem dochodowej dla przemyslu farmaceutycznego choroby, ktora nazywam obnizona odpornoscia.
Odpowiedz
#39
Jeśli wirusy są błędem ewolucji, to wyjątkowo udanym. LOL  Big Grin

Poza tym w ostatnim poście dość ciekawie piszesz.

Piszesz o Inteligentnym Projekcie. To znaczy o roli wirusów w planie stworzenia świata przez Boga. A zastanawiałeś się nad sensem istnienia zwierząt drapieżnych? Zapewne tak, bo chyba każdy kiedyś się nad tym zastanawiał. Problem chyba sprowadza się do tego samego. Po co Bóg stworzył istoty, które mogą zabijać? Jak to dopasować do planu stworzenia, w którym nie ma śmierci, cierpienia itp.?
Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że Bóg musiał przewidywać, że człowiek wypowie Mu posłuszeństwo, to znaczy musiał stworzyć warunki do życia dla potencjalnie zbuntowanych ludzi w świecie dobra i zła. Inaczej Jego - Boga - słowo nie miało by mocy, to znaczy wyrok nie mógł zostać wykonany.
Jest to chyba dosyć proste, mam nadzieję, że nie naiwnie proste i że nie tylko Ty to rozumiesz, ale też inni Czytelnicy.
Odpowiedz
#40
Sorry ze kontynuuje OT ale mam ciekawe pytanie. :-)
Co bylo pierwsze: jajko czy kura?
Oczywiscie, zgodnie z kreacjonistycznym i Biblijnym pogladem na ten temat, poprawna odpowiedz to: kura i kogut! Musialo przeciez dojsc do zaplodnienia.
Ale jestem ciekaw, jak to tlumaczy poglad ewolucjonistow? Czy np wszystkie ptaki wyewoluowaly parami?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości