Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szabaty, wigilijki i inne święta
#1
Chcę podjąć temat obchodzeniu różnych, często spornych wśród chrześcijan świąt. Mam na myśli właśnie szabaty, czy wigilia. Ja nie dopatruję się w Biblii przyzwolenia na obchodzenie tych świąt przez chrześcijan, szczególnie szabatu wśród pogan.
Jest taki fragment:
Kol 2
(16) Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu.
Czy to jest równoznaczne z tym, że mamy nie krytykować się wzajemnie jeśli chodzi o obchodzenie różnych świąt?
Przychodzi mi na myśl też nie sądzenie innych, np. w tym fragmencie:
Jak 4
(12) Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić. A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?
W stosunkach z ludźmi nie da się jednak nie krytykować czyichś czynów. Jeśli ktoś powstrzymuje się dzisiaj od wyrażania zdania na temat bliźniego to jest uważany za słabego, poza tym dopuszcza do siebie grzech, zamykając w ten sposób sobie oczy na to, co słuszne, a co niesłuszne. Często przecież bywa, że ktoś grzeszy przeciwko mnie lub ja przeciwko komuś. Gdybyśmy w dwójkę zaczęli udawać, że nic złego nie dzieje, doszlibyśmy do skrajnej obłudy.
Gal 4
(8) Wprawdzie ongiś, nie znając Boga, służyliście bogom, którzy w rzeczywistości nie istnieją. (9) Teraz jednak, gdyście Boga poznali i, co więcej, Bóg was poznał, jakże możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, pod których niewolę znowu chcecie się poddać? (10) Zachowujecie dni, święta nowiu i lata! (11) Obawiam się o was: czy się dla was nie trudziłem na próżno.

Tu z kolei mamy do czynienia z krytyką "dni, świąt nowiu i lata" - cokolwiek tylko te słowa oznaczają.  Dodgy
Nie ma tu nic o szabacie, ale ja osobiście kiedyś spotkałem się z twierdzeniem, że szabat jest tylko dla Żydów, chociaż można spotkać w tej dziedzinie różne głosy.
W zasadzie jeśli chodzi o przestrzeganie szabatu to ciężar udowodnienia, że chrześcijanin powinien go przestrzegać należy do tego, kto tak twierdzi. Ja zacytowałem jednak kilka wersetów, żeby dyskusja nabrała rumieńców. Wink Wiem, że temat szabatu ma już długą brodę. Aha, tak dla informacji - ja nie obchodzę szabatu.
Odpowiedz
#2
A mi to przychodzi do głowy:

Rz 2:25-29 napisał(a):Obrzezanie posiada wprawdzie wartość, jeżeli zachowujesz Prawo. Jeżeli jednak przekraczasz Prawo będąc obrzezanym, stajesz się takim, jak nieobrzezany. Jeżeli zaś nieobrzezany zachowuje przepisy Prawa, to czyż jego brak obrzezania nie będzie mu oceniony na równi z obrzezaniem? I tak ten, który od urodzenia jest nieobrzezany, a wypełnia Prawo, będzie sądził ciebie, który, mimo że masz księgę Prawa i obrzezanie, przestępujesz Prawo. Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, a nie według litery. I taki to otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga.

Ga 5:1-2 napisał(a):Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda.

To nie o świętach, ale o zastosowaniu obowiązków Żydów do chrześcijan. To były tylko cienie, zapowiedzi tego, że Jezus ma przyjść. Teraz Jezus przyszedł. Nie jesteśmy w stanie ani nie musimy już zapewnić sobie zbawienia przestrzegając prawa.

Inna rzecz, że niektóre z tych przepisów mogły być pożyteczne. Symbole pomagają pamiętać o niektórych rzeczach. Polecenia niekoniecznie muszą być martwym rytuałem, mogą mieć znaczenie praktyczne. Np. taki seder moim zdaniem można sobie odprawić, żeby wczuć się w klimat tamtych wydarzeń.
Treść powyższego postu odzwierciedla zdanie autora w chwili jego napisania. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany zdania w przyszłości. Jeśli autor powyższego postu gada głupoty, to krzycz na niego.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości